Wprowadzenie
Mężczyzna zostawił kilogram marihuany w samochodzie kierowcy Ubera i został aresztowany przez policję, kiedy próbował odzyskać zgubę.
Mężczyzna zostawił kilogram marihuany w samochodzie kierowcy Ubera i został aresztowany przez policję, kiedy próbował odzyskać zgubę. 21-letni Malik Mollett został aresztowany przez nieumundurowanych policjantów 9 stycznia w Pensylwanii, według doniesień mediów.
Mollett zamówił Ubera pod koniec zeszłego miesiąca, ale pod koniec podróży zapomniał o torbie z dwiema zapieczętowanymi paczkami z marihuaną. Kiedy zdał sobie sprawę, że zostawił swoje zioło w samochodzie, skontaktował się z Uberem w celu odzyskania torby.
Uber skontaktował się z kierowcą, aby przekazać kierowcy informacje o zgubionej torbie, która została w samochodzie. E-mail od Ubera zawierał numer telefonu właściciela torby. Po znalezieniu torby kierowca odkrył w środku dwie paczki z marihuaną, a następnie wezwał policję.
W zeszłym tygodniu policjant z Pensylwanii udający kierowcę, zadzwonił pod numer telefonu Malika Mollett’a i powiedział, że torba się odnalazła. Mollett podał policjantowi swoje nazwisko i opis zgubionej torby. Nieumundurowany policjant wysłał zdjęcie torby za pomocą sms-a, a Mollett potwierdził, że torba należy do niego. Następnie Mollett i policjant umówili spotkanie w restauracji McDonald’s, gdzie mężczyzna miał odebrać zaginioną torbę z marihuaną.
Na spotkaniu Mollet wyglądał na zadowolonego, kiedy zobaczył swoją torbę i potwierdził, że należy ona do niego. Kiedy policjant opuścił restaurację, przyszedł kolejny policjant, który aresztował mężczyznę.
Policja twierdzi, że marihuana jest wysokiej jakości i na ulicy może być warta tysiące dolarów. Mollett jest przetrzymywany w więzieniu Westmoreland County, jednak może zostać uwolniony po wpłaceniu 150,000 dolarów. Został oskarżony o posiadanie narkotyków i korzystanie z urządzeń komunikacyjnych do celów kryminalnych.
Noc. Nieznany niewielki lasek, gdzieś za czeską granicą. Pozytywne nastawienie, połączone z niewielkim strachem przed przyjęciem takiej dawki.
Wprowadzenie
Zdecydowałem się, ze względu na problemy w domu, samo jednak nastawienie było pozytywne, z drugiej strony bałem się jakichś efektów ubocznych typu halucynacje.
Całość zaczęła się 30 kwietnia ubiegłego roku. Chociaż w sumie trochę wcześniej, bo 29 dnia tego miesiąca dostałem propozycję. Zaczęło się od wagarów i graniu u kolegi w fife. Był tam też jeszcze jeden, który zaproponował mi "palitko". Gorliwie odmawiałem, jednak kolejnego dnia po dostaniu ostrej reprymendy od matki zadzwoniłem z pytaniem: "Aktualna propozycja?". On odpowiedział, że tak, dogadaliśmy się w kwestii pieniężnej (która wyniosła mnie aż 15zł) i umówiliśmy się w znanym nam obu miejscu.
Wieczór. Gwieździste niebo. Pokoj. Dobre samopoczucie
Około godziny 23:00 decyduję się na wrzucenie 50mg 4-Aco-DMT. Miało być mniej, 30mg, nie tripowałem od jakiegoś roku, ale w końcu postawiłem na 50mg. Zawartość samarki wylądowała w ustach rażąc swą gorzkością. Potrzymałem to trochę w buzi i połknąłem.
Nazwa substancji: piguły
Poziom doświadczenia: MJ w duuużych ilościach, piguły w bardzo małych (ost. razem ponad rok
od opisywanego zdarzenia), alk
Dawka: 2 szt. w odstępach chyba godzinnych, zakrapiana alkiem
"set&setting": sylwester z moją dziewczyną i gronem znajomych... czyli zapowiadało się
nieźle...
Zaczęło się tak że kiedyś rozmawiając z dziewczyną nt. imprez, dragów itp umówiliśmy się że