Leżała na klatce schodowej. 17-latka po dopalaczach wzywała pomocy

Okazało się również, że jest ona uciekinierką z ośrodka wychowawczego.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

olsztyn.com.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

576

Mimo licznych kampanii profilaktycznych, wciąż wiele młodych osób sięga po dopalacze. Przykład? 17-latka, którą na klatce schodowej znaleźli mieszkańcy bloku przy ul. Dworcowej. Dziewczyna nie mogła się wysłowić i zachowywała się irracjonalnie.

Niszczą nie tylko wątrobę, ale i mózg. Substancję, której składu nigdy nie można być pewnym. Mowa o dopalaczach, po które wciąż sięga wielu młodych ludzi mimo licznych kampanii edukacyjno-profilaktycznych prowadzonych w szkołach.

Po dopalacze sięgnęła między innymi 17-latka, którą znaleźli na klatce jednego z bloków przy ul. Dworcowej jego mieszkańcy. Dziewczyna wzywała pomocy, miała nieskoordynowane ruchy i zachowywała się irracjonalnie.

Dziewczyna trafiła do szpitala, gdzie lekarze stwierdzili, że znajduje się ona prawdopodobnie pod działaniem środków psychoaktywnych nieznanego pochodzenia – dopalaczy. Młoda kobieta została w szpitalu na obserwacji.

Po sprawdzeniu 17-latki w policyjnych systemach okazało się również, że jest ona uciekinierką z ośrodka wychowawczego.

**

Zgodnie z nowelizacją przepisów Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, która weszła w życie, handel dopalaczami jest zagrożony taką sama karą więzienia jak handel narkotykami. Sprawcy grozi kara nawet 12 lat pobawienia wolności. Za posiadanie znacznej ilości środków psychoaktywnych grożą 3 lata więzienia.

Co istotne, po zmianach w prawie - listy związków zakazanych mają stanowić załącznik do rozporządzenia ministra zdrowia, a nie do ustawy. Ma to ułatwić ich aktualizację i w efekcie przyspieszyć delegalizację kolejnych dopalaczy. Zmieni się także samo ich definiowanie, by producenci groźnych substancji łatwo nie "wymykali się" poprzez drobne zmiany składu i nową nazwę.

Te zmiany w prawie mają na dobre rozprawić się z nielegalnym procederem handlu dopalaczami, substancjami niezwykle szkodliwymi, powodującymi nieodwracalne zmiany w ludzkim organizmie, a w wielu przypadkach również śmierć.

Zmiany w prawie, a także skuteczna walka olsztyńskiej policji i prokuratury z handlarzami dopalaczy sprawiły, że z mapy miasta zniknął wreszcie sklep mieszczący się przy ulicy Jagiellońskiej, w którym przez lata bez trudu można było kupić te szkodliwe substancje. Podczas policyjnych nalotów w 2017 roku na ten sklep zatrzymani zostali sprzedawcy, którzy usłyszeli zarzuty wprowadzania do obrotu szkodliwych dla życia i zdrowia substancji. Mężczyźni wciąż przebywają w areszcie.

Oceń treść:

Average: 7 (3 votes)

Komentarze

Zajepisty_1 (niezweryfikowany)

Nie tylko chłopcy się tak bawią,kampanie jak widać nie pomagają uchronić przed tym młodzież.Ps.Jaka to kobieta?To 17 letnia dziewczynka,a nie kobieta.
Jaja (niezweryfikowany)

To żadna kobieta tylko dziecko 17 letnie.
Zajawki z NeuroGroove
  • Szałwia Wieszcza

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że nie będzie to klasyczny TR, raczej opis dwóch prób z szałwią. Doświadczeni użytkownicy

SD zapewne nic ciekawego tu nie znajdą, natomiast początkujący mogą i owszem, choć niekoniecznie. Aha, jeszcze...

Wszystkich buraków, którzy czytają TR`s tylko po to, żeby je oceniać (pod względem literackim, czy oddania głębi

przeżyć), proszę, niech sobie odpuszczą. Nie będzie tu nic głębokiego, a i literacko niezbyt.




Okej, jedziemy.




  • MDMA
  • Pierwszy raz

Okoliczności bardzo sprzyjające, jeden z najlepszych jak dla mnie festiwali elektronicznych w Polsce w bardzo przyjemnym mieście nad Wisłą. Piękne miejsce, świetnie wspominam, plaża, woda, pięknie podświetlony most, świetnie światła, muzyka... Zażycie było już wcześniej przemyślane i planowane, nastrój podekscytowania połączonego ze strachem (uczucie ścisku w żołądku).

Piękny ciepły, letni wieczór, duży festiwal w pięknym miejscu, docieramy z grupką znajomych na miejsce, lekko podchmielona i już dobrze upalona cieszę się jak dziecko na myśl,że przede mną piękne chwile w pięknym miejscu z piękną ekipą! Jedynie lekkie obawy przed pierwszym zażyciem MDMA czasami sprawiają, że zastanawiam się czy powinnam. (Słabe tripy znajomych, których byłam świadkiem, lęk, niepokój i przerastająca bombka z braku wiedzy na temat dawkowania). Znajomi uspokajają mnie. 

  • Kodeina

  • 1P-LSD
  • Pozytywne przeżycie

Nastawienie jak najbardziej pozytywne. Dzień wolny od trosk, cały dla mnie. Piękna, słoneczna pogoda.

Ostatnimi czasy doszły mnie słuchy o microdosingu. Ponieważ chciałem się jakoś odblokować twórczo, to ta koncepcja wydała mi się zachęcająca i postanowiłem wcielić ją w życie. Zmagam się też trochę z lekką aspołecznością i lękami, więc liczyłem również na zerwanie więzów w tej kwestii (oczywiście podejmuję walkę ze swoimi problemami na różnych płaszczyznach, nie tylko karmiąc się pscyhodelikami, więc oczywiście jest to tylko element "terapii"). Cztery dni po tripie przy dawce 125 µg, uwzględniając tolerancję, wycelowałem w około 30 µg. Oto efekty: