Hiszpania: Rozbito gang narkotykowy; ok. 60 zatrzymanych

Hiszpańska żandarmeria rozbiła w czwartek w Andaluzji mafijną grupę, która przerzucała narkotyki z północnej Afryki do Hiszpanii, a następnie w głąb Europy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

gospodarkamorska.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

215

Hiszpańska żandarmeria rozbiła w czwartek w Andaluzji mafijną grupę, która przerzucała narkotyki z północnej Afryki do Hiszpanii, a następnie w głąb Europy. Podczas obławy zatrzymano około 60 członków gangu, uznawanego za jeden ze “znaczących” w Europie.

“W rezultacie operacji została rozbita jedna z najbardziej znaczących organizacji przestępczych zajmująca się szmuglowaniem narkotyków z Afryki do Europy. Po ich przerzucie do Andaluzji dystrybuowano je po wszystkich regionach kraju, a także po Europie” - poinformowało kierownictwo hiszpańskiej żandarmerii (La Guardia Civil).

Ponad połowie z zatrzymanych członków grupy mafijnej postawiono w czwartek po południu zarzuty, m.in. przemytu narkotyków, przynależności do zorganizowanej grupy przestępczej, fałszowania dokumentów, prania brudnych pieniędzy oraz kradzieży.

Jak ujawniła żandarmeria, tego samego dnia przeprowadzono kilkadziesiąt rewizji na terenie wspólnoty autonomicznej Andaluzji, które objęły otoczenie przywódców narkotykowej grupy mafijnej.

“Rozbita obecnie organizacja szybko się rozwijała. Szacuje się, że mogła dystrybuować w ciągu roku po Europie 60 ton haszyszu” - poinformowało źródło w hiszpańskiej żandarmerii.

Czwartkowa akcja prowadzona była głównie na terenie prowincji Malaga oraz Kadyks, gdzie śledczy potwierdzili, że gang ukrywał przemycone z Afryki narkotyki w 10 magazynach. Substancje uzależniające transportowano głównie motorówkami z Maroka przez Cieśninę Gibraltarską.

W trakcie czwartkowej operacji zarekwirowano 10 ton haszyszu, a także pieniądze i urządzenia elektroniczne szacowane łącznie na około 3 mln euro. Przejęto też 12 aut wysokiej klasy, z których część została skradziona w Maroku i Hiszpanii. Pojazdy służyły do transportu narkotyków z andaluzyjskich plaż do miejsc, w których tymczasowo składowano narkotyki.

Oceń treść:

Average: 8 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Alprazolam
  • Pozytywne przeżycie

Posiedzenie z paroma kumplami, oczekiwania to wyciszenie, położenie się na kanapie i wsłuchanie się w muzykę. Nastrój depresyjny, ale nie najgorszy

Od 2/3 lat siedzę w domu. Przez depresję, stany lękowe, fobię społeczną i agorafobię rzuciłem szkołę i całkowicie wykluczyłem się z normalnego życia. W maju br. poszedłem do psychiatry... lekarz zapisał mi alprazolam. Zaczynałem od małych dawek 0,25mg/0,5mg/1mg na raz i brałem dość często. Po jakimś czasie przestałem, bo nie czułem potrzeby i nie chciało mi się wiecznie być ospanym i chodzić jak po alkoholu. Wszystko zmieniło się jednego dnia, gdy postanowiłem polecieć grubiej niż zazwyczaj

  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Dobre nastawienie, brak jakiegokolwiek stresu przed próbą. Spotkanie przebiegało u kolegi w mieszkaniu niedaleko szkoły, gdzie bywaliśmy po lekcjach. Spotkaliśmy się naszą paczką z gimnazjum, żeby zajarać.

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że jestem informatykiem i nie mam duszy pisarza, ale podzielę się z wami przeżyciami z mojego pierwszego spotkania z Marry Jane. Całe zajście miało miejsce w gimnazjum, alę było to na tyle przełomowe, że pamiętam wszystko, jakby to było wczoraj. Jako introwertyk z paroma kolegami na krzyż nigdy nie ciągnęło mnie na imprezy i większość czasu spędzałem w domu. Zanim zapaliłem pierwszego skręta, raz w życiu miałem alkohol ustach. Od zawsze do wszystkiego w moim życiu podchodziłem od naukowej strony.

  • Marihuana


Substancja:LSD-25 pod postacią małego kartonika z nadrukiem

(kot z Alicji w krainę czarów).

Jestem mężczyzną, wiek: 21 lat, waga: 81kg.

Doświadczenie: konopie: prawie codziennie od 5 lat, DXM -

kilkanaście razy, grzybki: kilka razy, meskalina - kilka razy

(w bardzo małych dawkach), amfetamina: kilka razy, LSD - 1 raz

zjadłem 0,5 kartonika, ale wypiłem do tego 6 piw, więc moje

doświadczenie z kwasem zostało zatarte przez katatoniczne

zejście alkoholowe:(.


  • Grzyby halucynogenne

Czas: Jesień 2004.

Miejsce: Kraków.

Ilość: 40 naprawdę małych "krasnalskich czapek".