USA: Przewóz marihuany w bagażu podręcznym będzie legalny… ale nie wszędzie

Międzynarodowe lotnisko w Los Angeles (LAX) obwieściło, że będzie zezwalać pasażerom na przewóz niewielkich ilości legalnej marihuany w bagażu podręcznym.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

tanie-loty.com.pl
Aleksandra Ryś

Odsłony

176

Międzynarodowe lotnisko w Los Angeles (LAX) obwieściło, że będzie zezwalać pasażerom na przewóz niewielkich ilości legalnej marihuany w bagażu podręcznym.

Zanim jednak postanowisz spakować co nieco do walizki, koniecznie przestudiuj wszystkie za i przeciw. Marihuana jest legalna w kilku stanach USA, ale ze względu na skomplikowane prawo, zezwolenie jednego stanu na przewóz narkotyku wcale nie wiąże się z możliwością posiadania go w innym stanie lub kraju.

Wniosek o legalizację marihuany w Kalifornii został przegłosowany w 2016 roku. Prawo weszło w życie 1 stycznia 2018 roku i umożliwia ono posiadanie 28,5 grama marihuany przez osobę powyżej 21 roku życia. Dlatego lotnisko w Los Angeles również umożliwia przewóz takiej ilości w bagażu podręcznym. Trzeba jedynie pamiętać, że nie wszędzie w Stanach jest to legalne. To, że można wejść na pokład z marihuaną, wcale nie równa się temu, że można z nią legalnie wysiąść w innym stanie czy kraju.

Bez problemu można polecieć np. z Kalifornii do Vermont. Ale już pojawienie się z marihuaną w Teksasie wiązałoby się z zatrzymaniem przez służby i bardzo nieprzyjemnymi konsekwencjami. Dodatkowo, na pokładzie samolotów obowiązuje prawo federalne, które zakazuje posiadania jakiejkolwiek ilości narkotyków, nawet otrzymanych na receptę. I choć policja w Los Angeles raczej nie wniesie sprawy do sądu, ryzyko jest po stronie pasażera.

Podobne ryzyko obowiązuje na trasach międzynarodowych. O ile lot z Kalifornii do Holandii byłby bezproblemowy, to już tylko niektóre kraje w ogóle dopuszczają marihuanę (ale jedynie na receptę). Są to Czechy, Włochy, Hiszpania, Słowenia, Chorwacja i Macedonia. W pozostałych państwach narkotyk jest nielegalny.

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Heroina

marie claire nr 6/2002 - str 83-85 - kronika życia narkomanki





  • Pozytywne przeżycie
  • Trichocereus Pachanoi (San Pedro)
  • Tytoń

całonocna ceremonia z szamanem- około 25 osób w jednej sali

Jakiś tydzień temu byłem właśnie w ważnym okresie przejściowym i medytowałem sobie na trawce "co dalej"...

Zadzwonił kolega- "za 3 dni szaman z Chille robi ceremonię"...

Pomyślałem : "to może być OK" i szybko sprawdziłem w internecie kto to taki...

Wygladało  sympatycznie, więc zgłosiłem swój udział.

Poczułem energię i pojechałem wcześniej na miejsce ceremonii by pomóc w przygotowaniach.

  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz

Miejsce : Moje mieszkanie. Mieszkam sam, więc niczym się nie martwiliśmy. Nastawienie: Byłem bardzo podekscytowany, że w końcu spróbuję. Czekałem na to prawie 2 tygodnie.

 

 

Produkty : Coca Cola, Myszka Mickey

 

Ja : 20 lat, ok 170cm, 60 kg, raczej szybki metabolizm.

 

Miejsce : Moje mieszkanie. Mieszkam sam, więc niczym się nie martwiliśmy.

Nastawienie: Byłem bardzo podekscytowany, że w końcu spróbuję. Czekałem na to prawie 2 tygodnie.

 

Doświadczenie : prawie codziennie jaram zioło. Raz wziąłem amfetaminę.

 

 

 

  • Inne
  • Pierwszy raz

Testowałem sam, we własnym pokoju w bezstresowy wolny dzień. Testowane zaraz po odebraniu tego z poczty. Nastawienie to chęć sprawdzenia jak to działa.

 Timetable

[13:25 => T=0min]Przyjęte  donosowo  ~50mg Hydroksytropakokainy.

[T+2min]W gardle czuć spływ, potem już tylko czuć podrażnienie gardła, żadnych nieprzyjemności ani bólu w nosie, nos lekko znieczulony.

[T+4min] Zaczyna się peak. Podniesiony nastrój, przyjemna stymulacja, działanie naprawdę podobne do koki.

[T+5min] Ból brzucha, lekkie znieczulenie w gardle, lekki ściskający tępy ból w miejscu spływu, znieczulone gardło jak po MXE lub koko.