Witam, mam 15 lat i chciałem podzielić się..BLEH ! A było to tak...
Nazwa substancji: Amfetamina.
Poziomo doswiadczenia: W ógole, kilka razy marihuana.
Dawka: 0,5g
Skąd, gdzie i jak?!
Brązowa masa plastyczna znajdująca się w obudowie czajnika elektrycznego wzbudziła podejrzenia pracowników aresztu. Jak się okazało, były to narkotyki.
Brązowa masa plastyczna znajdująca się w obudowie czajnika elektrycznego wzbudziła podejrzenia pracowników aresztu. Jak się okazało, były to narkotyki.
Nie ustają próby przemytu środków odurzających na teren zakładów karnych i aresztów śledczych w naszym regionie. W tym tygodniu tylko w lubelskim areszcie ujawniono dwa takie przypadki. Do osadzonych usiłowano dostarczyć crack i marihuanę. Szczegółowa kontrole przeprowadzane przez doświadczonych funkcjonariuszy zaowocowały już czternastoma podobnymi przypadkami jakie w lubelskiej placówce wykryto w tym roku.
W poniedziałek podczas sprawdzania paczki, jaka dotarła do jednego z osadzonych, funkcjonariusze zwrócili uwagę na znajdujący się w środku czajnik elektryczny. Na przesyłkę zareagował także pies wyszkolony do wykrywania środków odurzających. W podstawie urządzenie zauważono doklejoną masę plastyczną koloru brązowego o wadze 7,31 g. Badanie narkotestem wykazało, że jest to crack [???].
Z kolei w środę, funkcjonariusz pełniący służbę na bramie głównej, podjął się kontroli osadzonego, który został doprowadzony do odbycia kary pozbawienia wolności. W wewnętrznej kieszeni spodni ujawnił masę plastyczną koloru brązowego o wadze 0,21g. Wstępne badanie narkotestem dało wynik pozytywny, wykazując, że jest to marihuana [???]. O obu przypadkach powiadomiona została policja.
Witam, mam 15 lat i chciałem podzielić się..BLEH ! A było to tak...
Nazwa substancji: Amfetamina.
Poziomo doswiadczenia: W ógole, kilka razy marihuana.
Dawka: 0,5g
Skąd, gdzie i jak?!
Wczesniej nigdy nie mialem zamiaru jeść grzybków, choć doświadczenie z innymi Dragami mam spore bo na koncie oprócz MJ, amfetaminy, XTC, znalazły się także papierki (LSD), a przeciez to także mocne psychodeliki, a raczej najmocniejsze. Grzybków poprostu bałem się zjeść, że trafią mi sie jakieś trujące......ale do rzeczy jak już się trafiły to jeszcze w dodatku na uczelni załatwiła mi koleżanka od swojego kumpla bo akurat przywiózł świerze z południa Polski. Były świerze więc zakupiłem od niego dwie porcje (dla mnie i dla kolegi). Było ich po około 30 sztuk na głowę.
Opipramol - fatalne samopoczucie psychiczne i stres; własne łóżko Hexen - względna radość, ogólnie pozytywny nastrój; 1 dawka - w 3-osobowym gronie znajomych; 2 dawka - samotnie Kodeina - frustracja, zdenerwowanie, chęć uspokojenia; w samotności
Poniżej zamieszczony trip raport jest zbiorem przemyśleń, refleksji oraz pokazem grafomańskiego kunsztu autora. Pisany był "w trakcie" i sam w sobie myślę, że jest dobrym ukazaniem tego dość specyficznego miksu. Niniejszy wstęp pisany był na trzeżwo, po fakcie.
5:00; T+0
Przyjęcie 300mg kodeiny; około 4 godziny od ostatniej dawki hexenu.
Do zażycia opiatu skłoniła mnie frustracja i zdenerwowanie wynikające z poststymulantowego pobudzenia przy jednoczesnym braku jakichkolwiek benzodiazepin.