NY: Koniec z aresztami za marihuanę?

Krok w stronę legalizacji marihuany czy walka z nierównością? Burmistrz Bill de Blasio (57 l.) ogłosił zmianę podejścia do palaczy trawki. Zapowiedział, że wkrótce nie będzie aresztowań za posiadanie jej niewielkich ilości i jej używanie. To efekt statystyk dowodzących, że za kraty trafiają za to głównie przedstawiciele mniejszości.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Suuper Express

Odsłony

71

Krok w stronę legalizacji marihuany czy walka z nierównością? Burmistrz Bill de Blasio (57 l.) ogłosił zmianę podejścia do palaczy trawki. Zapowiedział, że wkrótce nie będzie aresztowań za posiadanie jej niewielkich ilości i jej używanie. To efekt statystyk dowodzących, że za kraty trafiają za to głównie przedstawiciele mniejszości.

– NYPD zmieni swoją politykę dotyczącą walki z marihuaną w ciągu 30 dni – zapowiedział burmistrz. – Musimy skończyć z niepotrzebnymi aresztami i nierównym egzekwowaniem prawa – dodał. Fani używki, która jest wciąż prawnie zakazana w NYC, zamiast trafiać do aresztu, otrzymywać będą sądowe wezwania. Jednak prokuratorzy okręgowi z Manhattanu i Brooklynu zapowiedzieli już, że nie będą ścigać za najłagodniejsze przestępstwa związane z użyciem marihuany.

Zmiana podejścia to nie tylko efekt przymiarek do legalizacji trawki, ale też ostatnich protestów środowisk adwokackich. Z przedstawionych przez nich statystyk wynika, że aż 86 proc. aresztowanych w NYC za posiadanie marihuany to osoby czarnoskóre lub latynosi. A to przyczynia się do pogłębiania nierówności. NYPD, powstrzymując się od aresztowań, ma skupić się na zwalczaniu poważniejszych zbrodni.

Oceń treść:

Average: 6.3 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove

Forum->Magiczny Ogród->Ayahuasca->Sposób przyrządzenia

Autor: Wojcieszekn

Data publikacji: 21 sierpnia 2010 r.

Pomimo iż tekst nie ma wymaganych nagłówków, komisyjnie sam ze sobą stwierdziłem, że powinien tutaj zostać uwieczniony.

Treść: http://talk.hyperreal.info/viewtopic.php?f=175&t=14983&view=unread#p723100

  • Benzydamina

Czwartkowy wieczór , apartament matki rodzicielki zlokalizowany na piętrze 17. Zabezpieczone wyjście na balkon, ze względu na umiejscowienie na nadmiernie niebezpiecznej wysokości, decyzja podwarunkowana ogromną ilością aplikowanego medykamentu. Nastawienie jak najbardziej pozytywne, z lekką nutką niepewności, gdyż nie wiedziałem co może się wydarzyć, a dawka jest najwyższą obecnie na forum.

13.05.2008

  • Bad trip
  • LSD-25

dojebana chata we wsi Wygoda, uczucie bezpieczeństwa pod względem odległości od miasta, zawsze się martwię o przypał ze strony sąsiadów, współlokatorów etc., natomiast towarzyszami mi byli mój przyjaciel i były partner + jego dziewczyna moje nastawienie było dobre a ów kumpel jest osobą, której najbardziej ufam, natomiast z jego dziewczyną niby się lubimy, ale jest w tym jakaś zazdrość i niezręczność wieczór i trap z głośników

Ponieważ kwas poleciał po pixach, wspomnę najpierw o nich. Były to różowe Donkey Kong o kształcie i wizerunku małpiej głowy. Googlaliśmy te pixy i było parę komentarzy, że ktoś po niej umarł, więc postanowiliśmy wziąć pół (19:45). Później okazało się, że o heinekenach (poprzednie doświadczenie) też tak pisali, a więc chyba o wszystkich są takie informacje. Niemniej dobrze wyszło, bo miło nas porobiło, a starczyło na dłużej. Wiedzcie, że z T. rozstaliśmy się rok temu po czterech latach związku, w tym 6 miesiącach mieszkania razem.

  • Kodeina

Jak zwykle - w samotności (narzeczona śpi za ścianą), godziny wieczorne, koniec tygodnia (najczęściej piątek). W domu gra cichutko tylko radio, światła przyciemnione, ogrzewanie ustawione na około 21 stopni. Nastawienie - jak zwykle przy okazji weekendu, bardzo dobre. Przecież skończył się cały tydzień pracy.

To nie będzie "zwykły trip raport". Wolałbym, żeby traktować ten tekst jako zbiór ogólnych doświadczeń w związku z zażywaniem kodeiny, które zostaną zamknięte w pewnym schemacie, który sobie przyjąłem. Najpierw fajnie by było, żebyście się bardzo ogólnikowo ze mną zapoznali, a dopiero wtedy przejdę do bodaj najważniejszej części tego tekstu. Jestem ciekaw, czy administracja uzna to za publikację nadającą się na NG - jak nie, to nie. Robię to pro publico bono, więc szczególnie żal mi nie będzie. Przejdźmy do rzeczy.