"Strzykawki i igły codziennie leżą przed budynkiem". Narkomani opanowali Kijowską 7

Strzykawki i igły na ulicy i w piaskownicach, zniszczone elewacje budynku i strach. To ponoć codzienność mieszkańców kamienicy przy Kijowskiej 7. W bloku przy tej ulicy miał powstać punkt konsultacyjny, a stał się punktem spotkań narkomanów.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

warszawa.eska.pl
Damian Wilczyński

Odsłony

855

Strzykawki i igły na ulicy i w piaskownicach, zniszczone elewacje budynku i strach. To codzienność mieszkańców kamienicy przy Kijowskiej 7, gdzie powstał punkt leczenia uzależnień narkotykowych. W bloku przy tej ulicy miał powstać punkt konsultacyjny, a stał się punktem spotkań narkomanów.

Przy Kijowskiej 7 powstała klinika, która miła być tylko punktem konsultacyjnym dla osób uzależnionych od narkotyków. Tymczasem, jak podkreślają mieszkańcy, budynek stał się punktem spotkań narkomanów, którzy nie tylko zażywają przed nim narkotyki, ale też nimi handlują!

- Strzykawki i igły codziennie leżą przed naszym budynkiem. Obawiamy się wychodzić z mieszkań, bo codziennie jesteśmy zaczepiani przez tych ludzi - mówi nam jeden z mieszkańców budynku przy Kijowskiej 7.

Urząd dzielnicy podkreśla, że postara się zrobić wszystko, aby dla dobra mieszkańców punkt walki z uzależnieniami zniknął z budynku przy Kijowskiej, ale ostateczna decyzja leży w rękach marszałka województwa. - Ta placówka zebrała wszystkie potrzebne opinie i w świetle prawa nie możemy jej zlikwidować - mówi Marta Milewska, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego zaznaczając, że urzędnicy mają związane ręce.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove

A o to mój ulubiony TR dotyczący Lejdi S:

Autor: Dr.Benway, 09.10.2007

Nie wierzyłem, że coś, co wygląda jak pomielone i zeschnięte wielbłądzie gówno jest w stanie w jakimś większym stopniu zaburzyć świadomość. Szawia jednak wyrwała mnie z butów i przez własną ignorancję zafundowałem sobie jednego z najintensywniejszych badtripów w życiu.

Doświadczenie: marihuana / hasz (8 lat intensywnej praktyki), alkohol, amfetamina (incydentalnie), eter, podtlenek azotu, grzyby (łysiczki), miksy powyższych

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Set: urlop, trwające od kilku dni radosne podniecenie w związku z tripem, w szerszej perspektywie - trochę standardowych, siedzących gdzieś z tyłu głowy problemów, nic wielkiego Setting: sobota, schyłek lata, lekko zasnute chmurami niebo. Puste mieszkanie, pobliskie jezioro wraz z okalającym je lasem, tramwaj

21:32. Stoję na maleńkim balkoniku w bloku z wielkiej płyty i palę papierosa. Stara rura ze mnie - myślę sobie - skoro o tej godzinie po urodzinowych gościach został tylko zapach łychy, paczka po bibułkach i tytoń wdeptany głęboko w ruski dywan. 

I ten zupełnie niepozorny, starannie poskładany kawałeczek folii aluminiowej, zatknięty zapobiegawczo w suchym i chłodnym miejscu, gdzieś między jajkami a kostką masła. 

  • Benzydamina

Substancja: benzydamina





Poziom doswiadczenia: benzydamina – nigdy





Dawka i metoda: cholerka, jakies 2,8 paczki Tantum Rosa (6 na dwooch i troche zostalo) extrakcja metoda wodna :) + wpakowanie do kapsoolek po Ascoruticalu

  • MDMA
  • Pozytywne przeżycie

Początkowo dom kolegi, potem urodziny kumpla. Melancholijny nastrój, jak zwykle

Nie będę się przedstawiał, nie o to tutaj chodzi. W każdym razie muszę zaznaczyć, że moje życie jest dziwne, mimo dobrej sytuacji materialnej, sporej ilości znajomych, jestem osobą samotną. Nie, nie jest to żadna przechwałka. Mam jednego zaufanego przyjaciela (niech będzie S). Ale do rzeczy.