marihuana - pierwszy raz
Amerykańscy naukowcy z Uniwersytetu Stanu Nowy Jork w Buffalo są już o krok od stworzenia taniego, przenośnego narkomatu, który będzie w stanie wykryć obecność kokainy w organizmie. Zamiast wysyłać próbki moczu lub krwi do laboratorium, a na wyniki czekać godzinami, wystarczyć będzie dmuchnięcie w urządzenie. Wynik pojawi się w ciągu paru minut.
Amerykańscy naukowcy z Uniwersytetu Stanu Nowy Jork w Buffalo są już o krok od stworzenia taniego, przenośnego narkomatu, który będzie w stanie wykryć obecność kokainy w organizmie. Zamiast wysyłać próbki moczu lub krwi do laboratorium, a na wyniki czekać godzinami, wystarczyć będzie dmuchnięcie w urządzenie. Wynik pojawi się w ciągu paru minut.
Zespół nowojorskich badaczy stworzył tani czip, który potrafi wykryć kokainę w organizmie. Może on znaleźć narkotyk za pomocą próbki krwi, oddechu, moczu lub śliny w zaledwie kilka minut. Naukowcy szukają teraz sposobów, aby zamknąć go w przenośnym narkomacie, pisze BBC.
Technika ekspresowego wykrywania narkotyku o nazwie Sers została wynaleziona już wcześniej. Jednak wysoki koszt produkcji jednego czipu sprawił, że pomysł, choć innowacyjny i przydatny, nie rozpowszechnił się. Tym razem będzie inaczej - badacze z Buffalo opracowali metodę, dzięki której produkcja czipu jest tania i kosztuje raptem kilka centów.
– Nasz czip stworzyliśmy nanosząc liczne warstwy związków chemicznych na szklane podłoże, co jest wydajne i nadaje się do produkcji na skalę przemysłową – mówi Nan Zhang, badacz z Uniwersytetu Stanu Nowy Jork w Buffalo, w rozmowie z BBC.
Naukowcy mówią, że czip ma długi okres przydatności i wciąż działa po 12-miesięcznym przechowywaniu w magazynie. Mają również nadzieję, że będzie on w stanie wykryć także marihuanę. Na razie jednak kolejnym etapem badań jest stworzenie przenośnego urządzenia, w które będzie można czip włożyć.
Długo oczekiwany trip z przyjacielem. Sobotnie popołudnie.
Na ten trip czekaliśmy z P. już jakiś czas. W końcu ostatni wspólny był kilka miesięcy temu, a przez ten czas tylko koks i krysztau w nos. I alkohol. Dzień wcześniej testowałem nowy dysocjant MXiPr, który najwidoczniej miał wpływ na działanie kwasa.
Miałem przygotowany już jednen blotter, zamówiłem dwa kolejne i pozytywnie się nastawiłem. Narzeczona wyjechała do mamy więc mieliśmy dom dla siebie. Około piętnastej wrzuciliśmy po 1 i 1/4 blottera, odpaliliśmy "The Big Lebowski" i ułożyliśmy się wygodnie na kanapie.
Chęć samotnego relaksu po ciężkim, ale udanym dniu w pracy. Dobry humor, wręcz euforyczny bym powiedział.
01:34 [T]
Wypijam naraz roztwór zawierający ~150mg kodeiny
01:47 T + 00:13
Sprawdzam która godzina i stwierdzam, że zaczynam czuć działanie tego specyfiku. Klapy w oczach lekko opadły, monitor mimo że przyciemniony razi nieco moje ślepia. Moje źrenice zapewne są szpilkami, ale tak dobrze siedzi mi się w fotelu i pisze ten tekst, że nie mam nawet ochoty iść do lustra aby to potwierdzić. Zresztą już przerabiałem to tyle razy, nie bawi już mnie ten widok.
No karwa hydrogen komplet. Niezłe kompendium wiedzy o bieluniu żeś zebrał:) chcę dodać parę info mimo że nie ruszałem tego czegoś, i nie wiem czy spróbuję. Wyjaśniam od razu, że ten przypadek jest szczególny. Bielunia brał mój przyjaciel. Wiem wiec wszystko o tym tripie i nie ma w tym, żadnego ściemniania.