„Zabawna noc”

To zdjęcie wywołało burzę w sieci. Pojawiło się na Facebooku z opisem „Zabawna noc”. Widać na nim dziecko (?), któremu ktoś przystawia do buzi szklaną fajkę, wykorzystywaną do palenia metamfetaminy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fakt

Odsłony

462

To zdjęcie wywołało burzę w sieci. Pojawiło się na Facebooku z opisem „Zabawna noc”. Widać na nim dziecko, któremu ktoś przystawia do buzi szklaną fajkę, wykorzystywaną do palenia metamfetaminy. Fotografia wstrząsnęła internautami i wywołała dyskusję na temat rosnącego problemu uzależnienia od tego narkotyku w Australii.

Szokujące zdjęcie pojawiło się w sieci we wtorek, 27 lutego. Od tego czasu udostępniły i skomentowały je już tysiące osób. Internauci są oburzeni tym, co przedstawia. Na fotografii widać bowiem dziecko, któremu towarzyszy prawdopodobnie trzech mężczyzn. Przystawiają oni malcowi do buzi szklaną fajkę, wykorzystywaną do palenia metamfetaminy i podgrzewają ją zapalniczką. – Na ten widok robi mi się niedobrze – skomentował fotografię jeden z użytkowników. – Nie zasługują, by mieć dzieci – dodał inny.

Niektórzy internauci zwrócili uwagę, że kontrowersyjne zdjęcie to najprawdopodobniej głupi żart. Ich zdaniem widać na nim nie dziecko, a lalkę. Fotografia sprawiła jednak, że w Australii rozgorzała dyskusja na temat rosnącego problemu uzależnienia od metamfetaminy. Narodowe centrum, zajmujące się badaniami nad narkotykami i alkoholem opublikowało raport, z którego wynika, że w ciągu ostatnich pięciu lat, liczba osób zażywających ten narkotyk wzrosła trzykrotnie - do 268 tysięcy.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne

60 lancetek polskich rodzimych :) (psilocybe semilanceata)

spozyte w kanapce z pasta rybna dla zabicia smaku i zapachu, na pusty zoladek.





bylo to w pazdzierniku 2002 i jush troche sie pozapominalo...





mialem isc na spotkanie integracyjne z moja grupa z 1 roku studioow do klubu studenckiego.


teraz wiem ze jedzenie psychodelikoow w otoczeniu ludzi nie jest najlepszym pomyslem...za to zdecydowanie (jeszcze nie wyproobowane w pelni) wskazana jest przyroda i natura...

  • Benzydamina

mieszkanie w stolicy

ok. 16 30 przystapilem do robienia ekstrakcji dla mnie oraz kolegi, od dluzszego czasu sprawdzilem wszystkie dostepne mi zrodla o tym specyfiku. Po zapoznaniu sie z doswiadczeniami, niebezpieczenstwami, itp. itd. postanowilem wybrac wlasciwy moment. Taki wlasnie nadazyl sie tego dnia. Wiedzialem ze pozostajac daleko od stancji gdzie rygor panuje iscie wiekszy niz w akademiku, nie naraze sie na wlasciciela wchodzacego do pokoju i mowiacego "czy cie popierdolilo? Jakie muchy? Jakie pajaki?

  • Metadon


Więc, było to tak...



Magiczny dzień, koniec roku szkolnego, wysiłek jednego roku, obniżenie poziomu stresu w organiźmie... Rozumiecie? Zupełny odpał. Postanowiłem spróbować czegoś nowego, padło na metadon, ale po kolei.



Set&setting: Pozytywny nastrój, dobra pogoda, miła atmosfera - koniec roku szkolnego. Żadnych ciśnień, gdzieś do godziny 16:00 pod wpływem alkoholu.

Niestety, brak znajomych u boku. Ciekawość do tej substancji, zupełna niewiedza jeśli idzie o jej działanie i dawkowanie.


  • MDMA
  • Pierwszy raz

Nastrój bardzo dobry, brak zmartwień, otwartość na nowe doświadczenie, chęć poznania. Okoliczności również bardzo dobre, wolna chata u kumpla, wakacje, brak obowiązków, zaufane osoby.

 

Tekst opisuje sytuację, która mogłaby wydarzyć się (oczywiście nie doszło do niej) pół roku temu, dlatego nie zrobię raportu sensu stricte, gdyż szczegółowego przebiegu zdarzeń nie odtworzę. Będzie to przywołanie najbardziej znaczących wspomnień.

DZIEŃ 1

Było nas czterech. Ja, Jacek, Placek i Mariola. Początkowo tylko ja z Jackiem mieliśmy podróżować. Placek miał zioło, jednak przyłączył się do nas w trakcie. Mariola tylko piła, potem się zmyła. Miała robotę na drugi dzień.