Szczytno: narkotyki schował w lodówce, bo "lubi je po prostu mieć"

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Policja Warmińsko-Mazurska

Odsłony

342

Kara do 3 lat pozbawienia wolności grozi 21-latkowi z gminy Wielbark. Mężczyzna w lodówce przechowywał sporą ilość marihuany oraz amfetaminy. Policjanci zabezpieczyli blisko 80 gramów narkotyków. 21-latek został zatrzymany w policyjnej celi. Usłyszał zarzut posiadania narkotyków, do którego się przyznał. Funkcjonariuszom powiedział, że środki odurzające lubi po prostu mieć.
W miniony czwartek szczycieńscy policjanci zatrzymali 21-latka z terenu gminy Wielbark. Jak ustalili kryminalni, chłopak w swoim mieszkaniu miał przechowywać środki odurzające.

Policjanci przeszukali mieszkanie 21-latka i m.in. w lodówce znaleźli ponad 50 gramów suszu roślinnego, a także ponad 20 gramów białego proszku. Zabezpieczone środki sprawdzono i okazało się, że susz to marihuana, natomiast proszek to amfetamina. Oprócz tego w mieszkaniu znaleziono wagę elektroniczną oraz młynek do mielenia marihuany.

Kryminalni zatrzymali mieszkańca gminy Wielbark i osadzili go w policyjnej celi. 21-latkowi przedstawiony został zarzut posiadania środków odurzających. Mężczyzna nie kwestionował swojej winy, bo jak sam przyznał narkotyki lubi po prostu mieć.

Za popełnione przestępstwo grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Katastrofa

Codzienna depresja

Jest to opowieść o trzech podróżach, które mimo użycia niewielkich ilości substancji, doprowadziły mnie do iście bieluńskiego stanu. Oznaczyłem kategorie jako "katastrofa", bo choć nie jest to tzw bad trip, ani nic złego się nie stało, to jednak moje delirium i solidne halucynacje, zostawiły trwały ślad w psychice.

 

TRIP PIERWSZY - MARIHUANA + 300mg DXM

  • Etanol (alkohol)
  • LSD-25
  • Tripraport

Luźny wiosenny dzień na łonie natury

Siódma rano. Na przystanku kolejowym wycyckujemy ze starym ziomkiem po połówce kartona. Nie mogę doszukać się żadnego smaku więc konkluduje że może w końcu trafił się nam kwas. Wspinamy się na okoliczne wzgórze - w międzyczasie porywisty wiatr nawiewa chmury, które zasłaniają całe niebo. Siedzimy na wzgórzu - gadka szmatka - śmiechawka. TO jest DOBRE - tak jak mówił "sprzedawca". Złocista energia rozgrzewa moje ciało - lekko pobudza i wprawia w doskonały nastrój. Mija pół godziny. Ponieważ dawka śmierdzi mi malizną - myślę tylko o tym, żeby dorzucić.

  • LSD-25

jestem teraz z moim chlopakiem. Troche sie juz uspokoilam. Co prawda nic nie pisalam, ale on zakreslil kilka slow. Nie wiem, czy wypada, ale postanowilam sie z wami tym podzielic. W pelni sie zgadzam z tym, co napisal. Zreszta, przeczytajcie sami: niedziela, 30 sierpnia 1998, 21:37. Jak pisal Tokien: "Niebezpieczne sa narzedzia wiedzy glebszej, niz ta ktora sami posiadamy." Właśnie odbyłem pierwszą psychodeliczną podróż. Nie wiem co o niej pisać. To że była wspaniała, to fakt, który nie sposób jest opisać. Coś tak niezwykłego, fantastycznego. Oszustwo. Wszystko oszustwo.

  • AM-2201
  • Dekstrometorfan
  • Tripraport
  • Tytoń

Szczerze mówiąc, tym razem miałem ochotę po prostu się naćpać. Nastrój miałem taki sobie i byłem tego dnia nieco zrzędliwy.

Na początek zaznaczam, że ten raport pewnie nie wniesie wiele nowego w kwestii DXM, z racji tego, że całe zastępy gimbusów wcinają białe krążki jak kartofle, ale z racji na nieco inne użycie i magiczne działanie czosnku, trip był nieco inny niż "klasyczny" trip po Aco. Zatem do rzeczy: