17 latek umarł, bo naćpał się gazem z zapalniczki

17-latek w miejscowości Turka na Lubelszczyźnie zatruł się gazem do zapalniczek, który wąchał, aby się odurzyć - poinformowała w środę policja.

Koka

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

2978

17-latek w miejscowości Turka na Lubelszczyźnie zatruł się gazem do zapalniczek, który wąchał, aby się odurzyć - poinformowała w środę policja. Według ustaleń policji, 17-letni Jacek C. przyszedł we wtorek wieczorem do swojego młodszego o rok kolegi i proponował mu, aby poszli do pobliskiego zagajnika wąchać gaz do zapalniczek. 16- letni Mateusz M. nie mógł wyjść z domu, ale obiecał, że dołączy do Jacka później. - Kiedy po około pół godziny 16-latek pojawił się w umówionym miejscu, zastał Jacka C. leżącego na ziemi, chłopak nie dawał oznak życia - powiedziała Anna Smarzak z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon 17-latka. Przy martwym chłopaku znaleziono dwa pojemniki z gazem do napełniania zapalniczek. Jeden był prawie pusty.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

pisało sie tutaj o różnych rodzajach fazy na MJ(wideo,teleport itp) to ja opisze moje fazowanie (zaznaczam że zioła sama natura-zero chemi) w ogóle na mnie MJ działa raczej z opóźnieniem(kilka minut) i pierwsze oznaki nadchoszącego sklepania to lekkie zaburzenia obrazu(coś strobopodobnego), i zaraz później zajebiste kolory i śmiech.

  • 1P-LSD
  • Tripraport

Nie oczekiwałem, że zadziała co było zgubne ale o tym niżej. Ludzie w pewnym momencie po prostu popchneli mnie w złe myślenie.

Zacznę o tego co było w tym przypadku zlekceważeniem, mianowicie blottery wróciły do mnie po 3 miesiącach. Dałem je znajomemu ale nie miał okazji ani chęci na tripa więc zwrócił mi je z myślą "żeby się nie zmarnowały". Niestety wcześniej przeczytałem na jednym z podobnych forum, że listki po trzech miesiącach tracą wartość a te które miałem były w " Moim" posiadaniu ponad 4 miechy (z leżakowaniem u koleżki licząc). Z tą myślą bez zastanawienia załadowałem 1 listek...  

  • DMT
  • DMT
  • Pierwszy raz

W domu u kolegi w dzień zakupu kosmicznego proszku

Zacznijmy od tego, że moja przygoda z DMT była pierwszą prawidłową przygodą z jakimkolwiek psychodelikiem. Jedyną moją stycznością z substancjami poszerzającymi zmysły była przygoda z bardzo małą dawką grzybów (0.5g), więc można powiedzieć, że rzucałem się na głęboką wodę. (Z góry przepraszam za brak odniesienia do czasu ale podczas tripu on nie istniał, a po nim nie pamiętałem nawet kiedy się zaczął) Warto dodać, że DMT paliłem z fajki freebase.