Prawda o "pierwszym przedawkowaniu marihuany"

Tak, chodzi o nagłośnioną ostatnio śmierć niemowlęcia. Po raz kolejny opis zdarzenia rozpowszechniony w mediach okazał się przeinaczeniem faktów i słów osób badających przypadek.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Science Alert
ELLIE SILVERMAN

Komentarz [H]yperreala: 
Tłumaczenie stanowi (nieznaczny) skrót oryginału.

Odsłony

1206

Opis przypadku śmierci 11-miesięcznego dziecka powiązanej z konopiami indyjskim spowodował, że gęsto pojawiały się w tym tygodniu nagłówki o "pierwszej śmierci z przedawkowania marihuany".

Rzecz w tym, że lekarze bynajmniej nie to chcieli przekazać.

"Absolutnie nie twierdzimy, że marihuana zabiła to dziecko" - powiedział Thomas Nappe, autor raportu, obecny dyrektor toksykologii medycznej w St. Luke's University Health Network w Bethlehem (Pensylwania).

Nappe, który współtworzył raport z Christopherem Hoyte'em, wyjaśnił, że lekarze po prostu zaobserwowali tę niezwykłą sekwencję zdarzeń, udokumentowali ją i zaalarmowali społeczność medyczną, że warto zbadać możliwy związek między pochodnymi konopi a przyczyną śmierci dziecka, tj. zapaleniem mięśnia sercowego.

Ich obserwacje pojawiły się w sierpniowym wydaniu czasopisma "l Clinical Practice and Cases in Emergency Medicine" jako opis przypadku, która to formuła znacząco różni się od badania naukowego lub raportu badawczego, które można wykorzystać do ustalenia związku przyczynowego.

raport stwierdza, że ​​dziecko doświadczało "niestabilnej sytuacji życia w motelu", a rodzice przyznali się do posiadania narkotyków, w tym konopi indyjskich. Nappe powiedział, że ​​autorzy zachęcają rodziców do zachowania czujności i trzymania marihuany poza zasięgiem dzieci.

Raport stwierdza:

"W stanach, w których marihuana jest zalegalizowana, ważne jest, aby lekarze nie tylko doradzali rodzicom w kwestii zapobiegania narażenia dzieci na kontakt z konopiami indyjskimi, ale także, w niewyjaśnionych przypadkach dziecięcego zapaleniu mięśnia sercowego i zgonów związanych z chorobami serca, brali pod uwagę [ewentualne] toksyczne działanie marihuany, traktując je jako uzasadnienie dla [zlecania] w takich sytuacjach przesiewowych badań moczu. "

Autorzy dodali, że

"Na ten moment jest to pierwsza zgłoszona śmierć dziecka związana z ekspozycją na konopie indyjskie".

Nappe podkreślił, że słowo "związana" nie powinno być interpretowane jako wskazujące na związek przyczynowo-skutkowy.

Aktywiści polityki narkotykowej i eksperci ds. zdrowia również ostrzegają przed wyciąganiem z raportu zbyt daleko idących wniosków:

"Nie można tak po prostu wygłaszać takich oświadczeń, ponieważ wtedy ludzie niezorientowani mówią:" O mój Boże, słyszałeś o tym dzieciaku, który umarł na skutek zatrucia marihuaną?" co łatwo może stać się sensacją"

- powiedział Noah Kaufman, lekarz z Kolorado..

Jonathan Caulkins, profesor z Heinz College w Carnegie Mellon University, powiedział, że nie może wykluczyć, że śmierć opisana w raporcie może być powiązana z marihuaną.

"Wiadomo z całą pewnością, że marihuana może przyspieszyć bicie serca" - powiedział Caulkins, który nie jest lekarzem, ale bada politykę narkotykową i ich ekonomię. Zgodził się również, że rodzice powinni trzymać marihuanę poza zasięgiem swoich dzieci.

DEA twierdzi , że nie odnotowano żadnych zgonów spowodowanych przedawkowaniem marihuany.

Nawet jeśli po dalszych badaniach okaże się, że śmierć tego dziecka została spowodowana przedawkowaniem marihuany, byłoby to "bardzo nietypowe wydarzenie", powiedział Humphreys, profesor psychiatrii Uniwersytetu Stanforda, który pracował w Białym Domu jako doradca ds. polityki kontroli narkotyków za czasów administracji Obamy.

"Byłoby nonsensem, gdyby to zdarzenie miało zapoczątkować ogólną panikę związaną ze śmiertelnym niebezpieczeństwem stosowania konopi indyjskich, ponieważ coś takiego po prostu, nie istnieje"

- powiedział Humphreys, dodając

"Nie, to nie jest omen nadchodzącej katastrofy."

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne

niejako i ponikad spogladajac wierzac


odejsc przezyc zaniknac pokochac


przejsc skomlec dokad po nic


wirowac spac i nieistniec leciec


strzelac korekcja czestotliwosci


archaizm tolerancja spokoj cisza


delikatnosc podkorowo krotkie niskie


wiercic wzory kojarzyc i zazyc


dyrekcja budynek skojarzenie


trawa laka las marzenie


rym sciezka mysli


konsolidacja bez celu

  • Inne
  • Pierwszy raz
  • Powój hawajski

Bezpieczne i spokojne, własny pokój, wypoczęty i zdrowy. Długo oczekiwany pierwszy raz z LSA. Więcej na początku tr

 Jakieś 2 lata temu trafiłem na tr;
http://hyperreal.info/node/2042#axzz1qR3AA1l6

  • Fentanyl
  • Użycie medyczne

Szpital specjalistyczny. Zabieg otolaryngologiczny. Pełnia zaufania do systemu.

T = -300 minut:

0.25 mg alprazolam P.O.

Po pół godziny od zażycia fajny relaks, brak lęków, pozytywne nastawienie. 

T = -45 minut:

7.5 mg midazolam P.O.

Po 20 minutach od zażycia ogarnia mnie totalny błogostan. Czuje się gotowy do lotu. Zakładam skafander kosmiczny, hełm w rękę. Wychodzę z centrum kontroli lotów, uścisk dłoni prezydenta. 

T = 0. S.T.A.R.T.

Fentanyl w ilości 2 mg podany dożylnie zaczął działać w ciągu kilku sekund od podania. 

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

W sumie brak oczekiwań, humor bardzo dobry, spokój we własnym pokoju, noc

Dzisiejszy trip-raport będzie dość długi, tak jak i długie jest pasmo potencjału mózgu ludzkiego i spektrum możliwości tego, co można doświadczyć. Za każdym razem mówię sobie "Chcę więcej" i za każdym razem zaskakuje mnie substancja, którą biorę. Czasem pozytywnie, czasem negatywnie. I mam tak, że zawsze się dziwię, ileż jeszcze zaskoczenia na mnie czeka. Ale zawsze po tripie znowu pojawia się chęć na "więcej". Tym razem jednak tak mnie poskładało, że w pewnym momencie obiektywnie stwierdziłem "Za dużo bodźców. Za dużo wszystkiego. Chcę mniej!".