Zachęcony pozytywnym przyjęciem poprzedniego trip reportu postanowiłem przysłać kolejny... Tym razem opiszę jak to było za pierwszym razem....
Na pytanie stróżów prawa dlaczego uciekał odpowiedział, że „jest to normalne, że ucieka się przed Policją, jak gonią”.
23-latek, gdy zobaczył policjantów, zawrócił i chciał odejść szybkim krokiem. Gdy funkcjonariusze poszli za nim, zaczął uciekać. Okazało się, że miał przy sobie marihuanę, którą zdążył już schować... pod wycieraczką na klatce schodowej.
W minioną sobotę około godz. 20.40 policjanci patrolowali okolice dworca kolejowego. Zauważyli młodego mężczyznę, który na ich widok zawrócił i przyspieszył, a gdy zobaczył, że funkcjonariusze poszli za nim, zaczął uciekać.
Policjanci pobiegli za dziwnie zachowującym się mężczyzną. Dogonili go w klatce schodowej jednego z pobliskich bloków. - Tam „uciekinier” został wylegitymowany. Okazał się nim 23-letni mieszkaniec Grudziądza. Mężczyzna nie był poszukiwany ani nie miał przy sobie żadnych przedmiotów. Na pytanie stróżów prawa dlaczego uciekał odpowiedział, że „jest to normalne, że ucieka się przed Policją, jak gonią” - informuje st. sierż. Maciej Szarzyński, pełniący obowiązki oficera prasowego grudziądzkiej komendy.
Mundurowi nie uwierzyli tłumaczeniom 23-latka i przyjrzeli się klatce schodowej, w której próbował się ukryć. Pod jedną z wycieraczek znaleźli papierowe zawiniątko, w której byłą lufka i prawie gram suszu roślinnego. Badanie wykazało, że to marihuana.
Młody mężczyzna noc spędził w areszcie i usłyszał zarzut posiadania narkotyków.
Zachęcony pozytywnym przyjęciem poprzedniego trip reportu postanowiłem przysłać kolejny... Tym razem opiszę jak to było za pierwszym razem....
Pozytywny nastrój, oczekiwanie głębokiego doświadczenia psychicznego. Sam w lesie w piękny, słoneczny dzień.
13:00, Cudowny, słoneczny dzień. Umiejscowiłem się w pięknym, pagórkowatym, kolorowo-jesiennym lesie i przyrządzam wywar z 85 ususzonych grzybków. Kilkanaście metrów pode mną płynie mały wodospad, a ptaki dają znać o sobie w leśnym zaciszu. Zalewam grzyby gorącą wodą z termosu i po odczekaniu chwili do ostygnięcia powoli wypijam.
Wogole zastanawiam się czy pisac czy nie pisac tego trip-reporta bo
jest zbyt charakterystyczny i rozpoznawaly, ale po chwili namyslu wale
to i pisze.
Zeby nie zanudzac postanowilem nie rozpisywac sie za bardzo co i jak i
ogolnie skoncentruje sie na samym tripie :)
W ciągu 6-cio letniego romansu z białą damą miałam wiele przygód mniej
lub bardziej miłych. Ta, którą opiszę była zdecydowanie największa i
najbardziej niemiła, a poza tym jest to również opis zachowania i myślenia
typowego dla osób nadużywających amfetaminki.
A więc zaczęło się tak: