29 września 2001
29-letnia Brytyjka zmarła w Paryżu po przypadkowym przedawkowaniu 25 I-NBOMe, znanego także (w krajach anglosaskich) jako "25I" lub "N-bomba". Zdaniem policji, kobieta uważała, że substancja to kokaina.
29-letnia Brytyjka zmarła w Paryżu po przypadkowym przedawkowaniu 25 I-NBOMe, znanego także jako "25I" lub "N-bomba". Zdaniem policji, kobieta uważała, że substancja to kokaina.
Zgodnie z informacją podaną przez Heatst.com, 29-letnia Brytyjka odwiedzała w kwietniu w Paryżu przyjaciółkę. W nocy z 29 i 30 kwietnia w mieszkaniu odbyła się impreza, na której kobita dostała od kogoś substancję, która miała być kokainą. Wkrótce po zażyciu narkotyku 29-letnia kobieta zapadła w śpiączkę, w której pozostawała przez 11 dni, po czym zmarła w szpitalu Lariboisière w Paryżu.
Problem polega na tym, że na temat efektów działania tego środka niewiele wiadomo, z wyjątkiem tego, że jest aktywny od ilości mikrograma, a zatem praktycznie niemożliwy do samodzielnego do odmierzania.
- powiedział w oświadczeniu prasowym Grégory Pfau, farmaceuta ze szpitala Pitié-Salpêtrière. Dodał, że użytkownicy substancji takich jak N-bomba lub inne środki należące do kategorii nowych substancji psychoaktywnych (NPS) powinni być szczególnie ostrożni, ponieważ instrukcje dotyczące dawkowania znaleźć mogą jedynie „w wyspecjalizowanych witrynach”.
25I-NBOMe jest narkotykiem o właściwościach psychodelicznych, podstawioną pochodną psychodelicznej fenyloetyloaminy 2C-1. Substancja została odkryta w 2003 r. przez chemika Ralfa Heima na Wolnym Uniwersytecie w Berlinie, jednakże nie była dostępna jako produkt do celów rekreacyjnych przed rokiem 2010, kiedy to po raz pierwszy pojawiła się w ofercie sprzedawców specjalizujących się w branży Research Chemicals. Wg dedykowanego redukcji szkód portalu Erowid, 25I-NBOMe jest substancją niezwykle silną, która nie powinna być przyjmowana drogą donosową, ponieważ ta metoda podawania „prawdopodobnie doprowadziła w ubiegłym roku do kilku zgonów”. Od sierpnia 2015 r. 25I-NBOMe doprowadziło w Stanach Zjednoczonych do przynajmniej 19 zgonów z przedawkowania. W czerwcu 2012 r. dwaj nastolatkowie z Grand Forks w Dakocie Północnej i East Grand Forks w Minnesocie śmiertelnie przedawkowali 25I-NBOMe, czego następstwem były długie wyroki dla osób współodpowiedzialnych oraz federalny akt oskarżenia przeciw działającemu w Teksasie dystrybutorowi.
W Stanach Zjednoczonych N-bomba odpowiada za wiele przedawkowań, inaczej jest w Europie. Poważna sytuacja miała miejsce 20 stycznia 2016 roku w Cork w Irlandii, gdzie hospitalizowanych było sześciu nastolatków, z których jeden później zmarł. Wg doniesień co najmniej jeden z nastolatków doświadczył zatrzymanie krążenia w połączeniu z krwotokiem wewnętrznym.
Śmierć 29-letniej kobiety jest uważana za pierwszy we Francji przypadek śmierci od N-bomby.
Ponieważ w wielu krajach posiadanie substancji jest nielegalne (substancja Grupy I w Stanach Zjednoczonych, klasa A w Wielkiej Brytanii i Anklage I w Niemczech), osoba, która dała narkotyk ofierze, została oskarżona o przestępstwo narkotykowe i spowodowanie śmierci. Policja ujawniła również, że organy ścigania podejmują starania, by namierzyć dostawcę narkotyku.
Wieczór spędzony z dziewczyną w naszym wspólnym, niedużym mieszkaniu jako mentalna przerwa od stresu powodowanego nadchodzącą za kilka tygodni przeprowadzką, pomieszkującym u nas ostatnie tygodnie kumplem, który wyjechał 3 dni temu na tydzień, oraz jako nagroda za nasze dotychczasowe postępy w dopinaniu zaległych obowiązków i spraw; następnego dnia mało wymagające obowiązki dopiero na popołudnie. Oboje chcieliśmy wspólnie "polatać na czymś", ot co.
Plany na wieczór w niedzielę (02.08.2020) wykrystalizowały się bardzo spontanicznie, zmotywowane pomyłką w obliczeniach finansowych - ot, kilkadziesiąt nieplanowanych złotych do przodu; jakiś wieczór z używką chodził za mną i moją dziewczyną (w tekście dalej opisywana literą K) wszakże już drugi tydzień, jutrzejszy dzień miał być łaskawy dla nas obojga, niechaj będzie, zgodziliśmy się, że ta noc jest odpowiednia.
Domek letniskowy nad jeziorem, upalne, lipcowe popołudnie i wieczór. Trip to pełen spontan, ja i M. niczego nie oczekiwaliśmy, nastawienie "niech się dzieje co chce"
T-2h (18.00) Robimy zakupy i jedziemy na miejsce, domek znajduje się ~50km od naszego miasta, w samochodzie jest gorąco, żar leje się z nieba i tak naprawdę nic nas zbytnio nie napawa optymizmem, jednak im bliżej celu, tym humory stają się lepsze, a przyszłość bardziej świetlana. Wystarczyło zostawić miasto za plecami.
T-1h Dojeżdżamy na miejsce, spoceni i zmęczeni podróżą. Postanawiamy przed tripem wskoczyć do jeziora, aby się fizycznie i mentalnie oczyścić. Był to świetny pomysł - wróciła nam energia i siły życiowe.
Komentarze