Urugwaj: legalny obrót i sprzedaż marihuany w aptekach

Urugwaj legalizuje uprawę, obrót i spożycie marihuany pod kontrolą państwa. Od lipca Urugwajczycy mogą kupować marihuanę w kilkudziesięciu wyznaczonych aptekach.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rynek Aptek

Odsłony

41

Urugwaj legalizuje uprawę, obrót i spożycie marihuany pod kontrolą państwa. Od lipca Urugwajczycy mogą kupować marihuanę w kilkudziesięciu wyznaczonych aptekach.

Przełomowa ustawa została uchwalona trzy lata temu, a z początkiem lipca tego roku – po dopięciu na ostatni guzik procedur prawnych – rewolucja ruszyła - pisze portal wyborcza.pl.

Rząd Urugwaju prowadził już od kilku lat społeczną kampanię, która wyjaśniała mieszkańcom, że utrzymywanie marihuany na liście zabronionych narkotyków (zgodnie z obowiązującą od pół wieku doktryną ONZ) nie zmniejsza jej spożycia, ale wyłącznie napędza czarny rynek wraz ze zorganizowaną przestępczością.

Uprawiać legalnie konopie indyjskie na własny użytek może teraz każdy pełnoletni Urugwajczyk, pod warunkiem, że się zarejestruje. Może posadzić sześć krzaczków i zbierać rocznie nie więcej niż 480 gramów z jednego.

Zaś dwaj przemysłowi producenci, także licencjonowani przez państwo, będą ją dostarczali na rynek (ok. 2 ton każdy), czyli do kilkudziesięciu wyznaczonych aptek. Tam mogą ją kupować wszyscy obywatele.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • 25C-NBOMe
  • 4-HO-MET
  • 5-MEO-DALT
  • Inne
  • Tripraport

S&S szkoła, droga pomiędzy, dom

Karnawał. Czas który zalewa nas bodźcami i doznaniami. Każdy się bawi. Ja też, choć w tym roku wypada to robić samemu. Po tygodniowej przerwie po raz trzeci podchodzę do ww. tematu.

  • Kodeina

Nazwa substancji: Kodeina (lek Neoazarina – tabl)

Doświadczenie: niezbyt wiolkie: głównie: dxm, tramadol, tusippect i inne...

Dawka: doustnie 400mg (40 tabl po 10mg)


  • Grzyby halucynogenne



Ilość: 35 szt.



  • Etanol (alkohol)
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Pozytywne nastawienie do nowej substancji, wycieczka do lasów z dwoma kumplami - jednym dobrze obeznanym - B i jednym nowicjuszem próbującym po raz pierwszy tak jak ja - W. Większość podróży w otoczeniu natury, wiosna, maj, przez cały czas lekko padał deszcz. Spontaniczna, niezaplanowana podróż.

Należałoby zacząć opis od tego, że raport pisany jest po upływie około 2,5 roku od podróży. Niestety część rzeczy już zapomniałem a same odczucia też nie są "na świeżo", ale zdecydowałem się na spisanie tego co mi wciąż pamiętam zanim wszystko wywietrzeje mi z głowy. Zdaję sobie sprawę, że TR jest trochę przydługawy, ale początkowo pisałem go raczej dla siebie i osób uczestniczących w tripie po prostu na pamiątkę. Opisywaną podróż uważam za swoje pierwsze psychodeliczne doświadczenie z prawdziwego zdarzenia.