Irlandia: policja może sprawdzać kierowców na obecność narkotyków

Irlandzka Garda może już kontrolować kierowców na obecność narkotyków. Testy pozwolą wykryć m.in. konopie, kokainę, opiaty i benzodiazepiny.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Onet/goniec.com

Odsłony

189

Irlandzka Garda może już kontrolować kierowców na obecność narkotyków. Testy pozwolą wykryć m.in. konopie, kokainę, opiaty i benzodiazepiny.

Na posterunkach Gardy (oddziały policji) znajdzie się 80 urządzeń, a do użytku drogowego trafi 50 testów. Z czasem ich liczba ma wzrosnąć do 150. Urządzenie w czasie maksymalnie 10 minut przetworzy próbkę śliny pobraną od kierowcy i wskaże, czy znajduje się on pod wpływem nielegalnych substancji.

W przypadku, gdy poziom narkotyków będzie przekroczony kierowca może stracić prawo jazdy na minimum rok. Natomiast, gdy zażyta substancja wpłynie na jakość jazdy, możliwe jest odebranie dokumentu na minimum cztery lata – informuje Irish Times.

Komisarz Gardy powiedział, że sprawdzani będą zwłaszcza młodzi kierowcy, bo właśnie ta grupa wiekowa okazała się najbardziej podatna na narkotyki. Testy będą w stanie wykryć w organizmie konopie, kokainę, opiaty (np. heroinę i morfinę) i benzodiazepiny (np. valium). Policja ostrzega, że na wynik testu mogą wpłynąć niektóre leki uspokajające i przeciwbólowe, dlatego zaleca wcześniejszą konsultację z lekarzem.

Próbka śliny pobrana od kierowców nie będzie ostatecznym dowodem w sprawie, lecz wstępnym testem przed pobraniem próbki krwi lub moczu w przypadku, gdy wymaz z jamy ustnej da pozytywny wynik testu.

Oceń treść:

Average: 8 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Dimenhydrynat
  • Miks

14.12.2007

Ponieważ nikt nie napisał szerzej na temat łączenia dekstrometorfanu z dimenhydrynatem (tak jak na przykład o BXM, naszym polskim wynalazku) postanowiłem wypełnić tę lukę. Nie będzie to opis jednej konkretnej podróży, a zlepek możliwości, jakie daje powyższa mikstura.

  • 25I-NBOMe
  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Impreza z ostrą muzyką hardcorowo, breakcorowo, speedcorowo, terrorcorową :)

   Tak sobie pomyślałam, że warto by było uzupełnić neurogroove o moje doświadczenia :) Publikowałam tutaj trip raporty z początków mojej psychoaktywnej kariery, które były średnio udane. Nie jest łatwo teraz opisać te długie lata licznych doświadczeń. 

    Niedawno wpadłam na pomysł, żeby wkleić tutaj fragment mojej (nieskończonej jeszcze) książki, w której opisałam najpiękniejszego tripa w moim życiu. Wycięłam zbyt osobiste momenty a zostawiłam te, które dotyczą samego tripa. Miłej lektury :)

  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz

Odczuwalne było lekkie załamanie przez szkołę, smutek, brak akceptacji siebie, ciągle wady wokół, problemy w rodzinie i kłótnie w kręgu znajomych. Nastawienie - ciekawość, wielka niewiadoma.

Zacznę od tego, że opisuje to dokładnie chwilę po wyjściu przyjaciela. 

18.01.2014 r. dzień jak każdy inny, nikt nie mówił że będzie w życiu łatwo rodzice po rozwodzie, kłótnie ze znajomymi, najlepsza szkoła, miłość do smutnych piosenek - zwyczajna nastolatka, skrzywdzona strasznie przez chłopaka. Nic takiego nie mogło się stać, co mi zależy, trzeba spróbować w życiu czegoś niesamowitego. Nie chcę się uzależnić, nie chce się zabić, po prostu przeżyć przez chwilę cos innego, panuję nad tym - wiem, jestem silna. 

  • Odrzucone TR
  • Szałwia Wieszcza

Dobry humor, spokój, opanowanie. Miejsce: Duży biały pokój z kolorowymi kafelkami.

Wszystko zaczęło się około godziny 17, postanowiliśmy zapalić ową szałwie, jednak ostatnim razem wyrzuciliśmy lufkę, a więc z braku czasu i pomysłu, wzięliśmy butle (0,7l).

Gdy wszystko było już przygotowane, ja położyłam się wygodnie na łóżku z butelką w ręce - zaczęłam palić, trzymałam jak najdłużej dym w płucach, coś około 20 sekund i wypuszczałam powoli, tak trzy razy.