Wiadomo już, która pora dnia jest najlepsza na filiżankę kawy

Okazuje się, że kawa wypita skoro świt to kiepski pomysł.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

zetchilli.pl

Odsłony

257

Okazuje się, że kawa wypita skoro świt to naprawdę kiepski pomysł.

Z badań wynika, że aż dziewięć na dziesięć osób rozpoczyna dzień od filiżanki kawy. Okazuje się jednak, że kawa wypita we wczesnych godzinach porannych, w ogóle nie działa na nasz organizm.

Zawarta w kawie kofeina nie tylko świetnie wpływa na nasze samopoczucie i pozwala z energią rozpocząć nowy dzień, ale również zmniejsza zmęczenie i zwiększa koncentrację. Nic dziwnego, że ma tak wielu amatorów. Niewielu jednak wie, że działanie kawy na nasz organizm ma silny związek z kortyzolem, a więc hormonem stresu. Jak wiadomo, ten w nadmiernych ilościach wykazuje negatywny wpływ na funkcjonowanie organizmu. Jego wydzielanie jest jednak regulowane rytmem dobowym.

I jak się okazuje, są takie godziny, w których absolutnie nie powinniśmy pić kawy, ponieważ poziom hormonu stresu zniweluje jej dobroczynne właściwości. Właśnie dlatego zdarza się, że po filiżance kawy czujemy się tak, jakbyśmy jej nigdy nie wypili i…sięgamy po kolejną.

Jak podaje portal Bonavita.pl, kawa wypita w godzinach 6:00-8:00, 12:00-13:00 oraz 17:30-18:30 może przynieść więcej szkody niż pożytku. To właśnie o tych porach kortyzol osiąga najwyższe stężenie we krwi. Kofeina nie pobudzi nas, a jedynie sprawi, że poziom naszego zadowolenia znacznie spadnie. Kofeina zawarta w kawie zwiększa wydzielanie kortyzolu wzmacniając jego negatywne działanie na organizm.

Najlepsza pora na kawę

Okazuje się, że najkorzystniej dla naszego organizmu jest wypijać kawę w godzinach 10:00-11:00 i 14:00-17:00. To właśnie wtedy poziom kortyzolu jest najniższy i tylko wówczas wykorzystamy w pełni dobroczynne właściwości kofeiny.

Jak donosi portal Bonavita.pl, filiżanka kawy na pusty żołądek to też nie najlepszy pomysł. Nie tylko dlatego, że zwiększa wydzielanie soku żołądkowego, ale również z powodu kortyzolu, którego szczyt wydzielania przypada właśnie na godziny poranne.

Zanim więc pobiegniemy do kuchni w celu zaparzenia aromatycznej kawy, warto zerknąć na zegarek. Kawa wypita o odpowiedniej porze, może zdziałać cuda.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Mefedron
  • Pierwszy raz

Warszawa. Sobota. Klub. Impreza. Gwiazda z zagrani... chuj z nią. Mefedron. 

21:45 - zamawiam Ubera pod hotel, czekamy, lekka pizgawa, ale humory dopisują, czekaliśmy dość długo na ten wieczór

22:05 - zbliżamy się w okolice klubu, wysiadamy jakieś 200m od niego. W trakcie drogi wyciągam blanta. Żwawym krokiem kierujemy sie w strone miejsca docelowego. Kurwa. Za szybko. Kolonia stop. "Możemy na chwile usiąść?". Dokończyłem co miałem, przepaliłem mentolowym papierosem, lecimy. Dosłownie. Przynajmniej ja.

  • 2C-E
  • Damiana
  • Heimia salicifolia

mój pokój, chat na forum dopalacze, muzyka, słuchawki i ogólnie pozytywne nastawienie, później własny świat

Trip pisany od początku do końca na fazie, teraz jest godzina 12:40, zarzuciłem 25mg 2C-E doustnie, rozmawiam na chacie na forum oraz słucham muzyczki (trance i jakiś pop póki co). Raport będzie stale aktualizowany

13:12 – Pierwsze przyjemne efekty, mordka się cieszy i muzyczka tak pięknie gra, wyczuwalne słabe pobudzenie, ogólnie czuję że będzie konkretna faza. Jest fajnie i sympatycznie, czuję ciepło.

  • Grzyby halucynogenne

60 lancetek polskich rodzimych :) (psilocybe semilanceata)

spozyte w kanapce z pasta rybna dla zabicia smaku i zapachu, na pusty zoladek.





bylo to w pazdzierniku 2002 i jush troche sie pozapominalo...





mialem isc na spotkanie integracyjne z moja grupa z 1 roku studioow do klubu studenckiego.


teraz wiem ze jedzenie psychodelikoow w otoczeniu ludzi nie jest najlepszym pomyslem...za to zdecydowanie (jeszcze nie wyproobowane w pelni) wskazana jest przyroda i natura...

  • AM-2201
  • Bad trip
  • Odrzucone TR

Jechałam z X , on to pali nałogowo i spytał się czy palę z nim, ja na to że czemu nie i że tak chcę , a on że maks 2 buchy a ja pomyślałam że co to 2 buchy , tak więc ... miejsce: miasto, przystanek, dużo ludzi

Zaczynamy ...

Jako, że X skręcił jointa i rozpalił, byłam już mega podjarana i chciałam zobaczyć jak to będzie ... biorę 1 bucha słabego i zaraz drugiego. Czuję, że coś dzieje się w środku mnie patrzę na X i widzę jak pali a zaraz podaje mi ..  pomyślałam skoro daje czemu nie... wzięłam kolejne 2 i tutaj już poczułam coś nie tak ... próbowałam odwrócić uwagę od mojego stanu i skapiałam uwage na wszystkim dookoła.. X dopalił i ruszyliśmy (wszystko działo się na przystanku).