Wielka Brytania: Morze wyrzuciło kokainę o wartości 50 mln funtów

Duże torby podróżne, w które były zapakowane narkotyki, znaleziono rano w okolicy Great Yarmouth, a także w pobliżu Caister nad Morzem Północnym. Było w nich łącznie prawie 360 kilogramów kokainy.

W hrabstwie Norfolk we wschodniej Anglii morze wyrzuciło na plażę kokainę o wartości ponad 50 milionów funtów. Duże torby podróżne, w które były zapakowane narkotyki, znaleziono rano w okolicy Great Yarmouth, a także w pobliżu Caister nad Morzem Północnym. Było w nich łącznie prawie 360 kilogramów kokainy.

Śledztwo w sprawie znaleziska wszczęła lokalna policja. W dochodzeniu mającym na celu wyjaśnić, do kogo należy ładunek, i jak trafił na brytyjskie wybrzeże, bierze udział także jednostka do spraw przestępczości zorganizowanej Narodowa Agencja ds. Przestępczości (NCA), straż graniczna oraz Agencja Ochrony Wybrzeża.

Zdaniem Matthew Riversa z Narodowej Agencja ds. Przestępczości, jest mało prawdopodobne, by kokaina została świadomie wysłana na plaże Norfolk. Podkreśla, że narkotyk ten należy do klasy najbardziej niebezpiecznych dla zdrowia.

"Konfiskata tak dużej ilości towaru będzie z pewnością poważnym ciosem dla grupy przestępczej, która przesyłała kokainę" - mówi Matthew Rivers.

Policja spodziewa się, że część toreb z narkotykami może jeszcze dryfować. Apeluje do każdego, kto znajdzie taką paczkę, o niezwłoczne zawiadomienie patrolujących wybrzeże funkcjonariuszy.

Oceń treść:

Average: 7.1 (9 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Tramadol

a wiec zaczynamy nasza przygode....... :)



dzien:czwartek(chyba)....andrzejki.......godzina 18:00

Tramal 5x 50mg+kilka piwek oraz mnostwo stafu......

pierwsze odczucie-jakos nie zabardzo(sam nie wiedzialem czy cos dzialalo czy nie).....

szlajanie sie po miescie smiech z kumplami i zlewa z innych........ po bardzo duzej ilosci wypalonego stafu,ledwo widzadz na oczy okolo 4:00 doszedlem do domu i odrazu zasnolem :)

  • Bad trip
  • LSD
  • LSD-25

Delikatna nerwowość, ale też ekscytacja wywołana wyczekiwanym pierwszym razem na kwasie. Stresujący tydzień, dzień wcześniej zdane prawko, co poprawiło mi bardzo humor. Miejsce: dom ziomka, brałem z dziewczyną, najlepszym przyjacielem, jego dziewczyną i paroma innymi ludźmi, których wcześniej nie znałem.

Piszę ten tripraport, aby spróbować poukładać sobie w głowie i przypomnieć co się działo tamtego wieczoru i przy okazji się tym z kimś podzielić. Ramy czasowe nie będą zbyt dokładne, ponieważ całkowicie straciłem poczucie czasu, także nie sugerujcie się nimi za bardzo.

 

  • Grzyby halucynogenne

po pierwsze chcialem was ostrzec przed grzybkami z miasta ktore sie zwie wawa...jedyna moja jazda po (!) 120

grzybach i to w dodatku z wywaru byla taka ze jak sie czemus bardzo dokladnie zaczynalem przygladac to wtedy

zaczynalo sie zmieniac i deformowac...cos jak po polowce kwasa np turbo rowera 2000... takie cienikie nic....a i

jeszcze jedyne co bylo smieszne w tym wszystkim to to ze przez 3 godziny stalem pod prysznicem...odkrecilem wode i