Zlikwidowany narkotykowy magazyn na Woli

Funkcjonariusze zlikwidowali magazyn, w którym znajdowało się ponad 4 kilogramy marihuany oraz kokaina.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Komenda Stołeczna Policji

Odsłony

597

Stołeczni policjanci z wydziału do spraw zwalczania przestępczości pseudokibiców oraz kryminalni z Bemowa na terenie warszawskiej Woli zatrzymali Marcina C., pseudokibica jednego z warszawskich klubów sportowych. Mężczyzna jest podejrzany o przygotowanie do wprowadzenia do obrotu znacznej ilości środków odurzających. Funkcjonariusze zlikwidowali również magazyn, w którym znajdowało się ponad 4 kilogramy marihuany oraz kokaina. 27-latek został już tymczasowo aresztowany przez sąd.

Policjanci ze stołecznego wydziału do spraw zwalczania przestępczości pseudokibiców oraz kryminalni z Bemowa od pewnego czasu przyglądali się działalności mężczyzny, który jak wynikało z ich informacji, jest pseudokibicem jednego z warszawskich klubów sportowych. Funkcjonariusze ustalili, że 27-latek może posiadać znaczną ilość narkotyków. Do ich ukrycia miało mu służyć pomieszczenie w jednym w bloków na terenie Woli.

Policjanci mając pewność, gdzie znajduje się narkotykowy magazyn, przystąpili do działania. Zastali tam znanego im Marcina C., który na ich widok zaczął uciekać. Po krótkim pościgu 27-latek został zatrzymany. Chwilę wcześniej mężczyzna wnosił do pomieszczenia dużą torbę

Podczas przeszukania magazynu policjanci znaleźli czarną torbę z czterema pakunkami oklejonymi taśmą. Ponadto odkryli tam substancje o różnej konsystencji i kolorze oraz elektroniczną wagę. Wszystkie środki trafiły do badań i okazało się, że jest to ponad 4 kilogramy marihuany oraz blisko 50 gramów kokainy.

Policjanci ustalili, że mężczyzna prawdopodobnie przeznaczył narkotyki do sprzedaży. Po zebraniu materiału w tej sprawie został doprowadzony do wolskiej prokuratury, gdzie usłyszał zarzut. Może mu grozić kara nawet do 12 lat więzienia.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Gałka muszkatołowa

Stan, warunki etc.: Generalnie nastrój ani specjalnie zły, ani dobry. Siedzę w domu, sierpień. Lekki ból głowy. Zaciekawienie ralacjami o gałce, na które przypadkiem wpadłem na hyperreal.



Doświadczenie: to było dawno i nieprawda ;) A co do gałki, lata temu zjadłem półtorej i nic, uznałem wtedy pogłoski o jej tajemniczej mocy za jakąś miejską legendę ;)


  • 4-HO-MET
  • Etanol (alkohol)
  • Pierwszy raz

Trip z trójką znajomych - C, Sz i K. Dla nikogo z nas nie był to pierwszy raz z psychodelikami. Zdarzyło się już nam nawet wcześniej tripować na kwasie w podobnym składzie - ja z C i Sz. C i Sz z kolei jedli hometa z K. Jedynie ja z K nie miałem wcześniej okazji razem spożywać psychodelików. Pokój C w jego domu rodzinnym. Rodzina C była w domu, ale mieliśmy pełen komfort, jako że rzadko kiedy w ogóle ktoś zaglądał do pokoju, w którym mieliśmy spędzić najbliższe kilka godzin. Zimowy wieczór. Ogólna kondycja psychofizyczna całkiem niezła, chociaż bywało lepiej. Możliwa lekka tolerka. W ciągu ostatnich 3 tygodni zdążyłem odbyć dwa tripy przy 15mg i 10mg 4-ACO-DMT (choć to drugie trudno nazwać tripem z prawdziwego zdarzenia).

Wstęp: Zbieg okoliczności sprawił, że na przełomie 2011/2012, po tym jak długo nie mogłem znaleźć okazji ani towarzystwa, żeby spróbować psychodelików, nagle okazało się, że w okresie trwającym trochę więcej niż miesiąc umówiłem się na aż cztery tripy. Opisywany w niniejszym TR był trzecim z nich. Ze względu na duże ich zagęszczenie jak i inne okoliczności, nastawiałem się raczej na rozrywkowego tripa niż na podróż w głąb siebie. Już od dłuższego czasu planowałem z kilkoma starymi znajomymi zjedzenie hometa albo 4-ACO-DMT.

  • Inne
  • Marihuana

Już nie pamiętam kiedy się zaczęło, jedyne co udaje mi się przypomnieć to wiatr, który zrywał czapki z głów. Halny. Niedziela była ciepła ale mglista. Zjadłem mango żeby coś się działo i dzieje się. Otwieram oczy i czuję jakbym obudził się z długiego snu. Odkładam fajkę. Pień drzewa, pod którym usiadłem oraz mój kręgosłup zlewają się w jedno. Podłączyłem się do systemu nerwowego ziemi. Czuję mądrość ale nie w wymiarze ludzkim - zrozumienie raczej.