Wstęp (piątek):
Wiek: 18 lat
Wzrost: Około 175cm
Waga: Około 60kg
Policjanci z Grójca zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy produkowali metamfetaminę. 39 i 49-latek najbliższe trzy miesiące spędzą w areszcie. Policjanci zabezpieczyli gotowe narkotyki oraz dużą ilość substancji i sprzętu służącego do produkcji środków odurzających.
Policjanci z Grójca zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy produkowali metamfetaminę. 39 i 49-latek najbliższe trzy miesiące spędzą w areszcie. Policjanci zabezpieczyli gotowe narkotyki oraz dużą ilość substancji i sprzętu służącego do produkcji środków odurzających.
-Policjanci z Grójca na podstawie uzyskanych informacji zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzewanych o wytwarzanie metamfetaminy. 39 i 49-latek punkt produkcyjny mieli na terenie jednej z posesji w gminie Pniewy. W trakcie przeszukania domu zamieszkiwanego przez zatrzymanych policjanci zastali początkowy etap produkcji metamfetaminy z preparatów medycznych. W sumie na posesji funkcjonariusze ujawnili i zabezpieczyli kilkaset litrów płynnego narkotyku.
W pomieszczeniach znajdował się też specjalistyczny sprzęt do produkcji środków psychotropowych. Na miejscu wykonano czynności przy udziale biegłego z Laboratorium Kryminalistycznego KWP zs. w Radomiu. Jak ustalili funkcjonariusze, zatrzymani najprawdopodobniej „działali” od czerwca ubiegłego roku. Od tego czasu mogli wyprodukować co najmniej kilkanaście kilogramów narkotyków - informuje podkomisarz Agnieszka Wójcik z grójeckiej policji.
-Grójeccy policjanci pracujący przy sprawie wraz z funkcjonariuszami z Wydziału dw. z Przestępczością Narkotykową KWP zs. w Radomiu ustalili też, że zatrzymani mężczyźni mogli produkować środki odurzające również w innych miejscach. Informacje te szybko się potwierdziły. Funkcjonariusze przeszukali kilka mieszkań na terenie Warszawy. Ujawnili i zabezpieczyli półprodukty i przedmioty służące do wytwarzania narkotyków. Ponadto „kryminalni” znaleźli i zabezpieczyli gotowe środki odurzające w postaci suszu konopi indyjskich, mefedronu oraz metamfetaminy - dodaje Agnieszka Wójcik.
Wykonane czynności oraz zebrane materiały dały podstawy do kolejnych zatrzymań - dwóch kobiet narodowości wietnamskiej w wieku 31 i 52 lat. Następnie decyzją Sądu Rejonowego w Grójcu, obydwaj mężczyźni zatrzymani zostali tymczasowo aresztowani na okres trzech miesięcy.
Sprawa ma charakter rozwojowy.
Pierwsze przyjęcie dawki MDMA zdarzyło się w piątek około godziny 21:00. Talerz podzielony na dwie części, obie zostały wzięte w przeciągu 15 minut. Posiadówka na około 10 osób, na noc zostały 4 osoby. Miejsca to mieszkanie znajomego w dobrze wyglądającej kamienicy. Przyjęcie dawki LSD-25, sobota, godzina około 11:00. Towarzystwo kolegi z klasy, jego dziewczyny, którzy byli trzeźwi oraz kolegi, z którym zarzucałem karton. Miejsca; Park w dużym Polskim mieście, centrum dużego miasta, moje mieszkanie, kolejna impreza. Generalnie bardzo dobry stan psychiczny, ze względu na ostatnie przeżycia. Nastrój bardzo przyjemny, w gronie bliskich znajomych, brak większych oczekiwań ze względu na poprzednie przeżycie z tym samym kartonem, lecz w 2x mniejszej dawce. Setting można uznać za dość spokojny podczas piątkowej nocy z MDMA i ogromnie intensywny podczas soboty.
Wstęp (piątek):
Wiek: 18 lat
Wzrost: Około 175cm
Waga: Około 60kg
Piękny sobotni poranek na obrzeżach Krakowa. Jednoosobowy, niezaplanowany trip. Świeży umysł po dobrze przespanej nocy.
Jako że na NG nie ma zbyt wielu opisów działenia tej substancji, pokusiłem się o napisanie TR'u, enjoy.
Nastawienie pozytywne, dobry opiekun i dobry współpodróżnik. Miejsce zamieszkania znajomej, zaufanej.
Hej. Opiszę moje pierwsze zetknięcie z LSD, postaram się dość zwięźle, ponieważ lubię się rozpisywać.
Razem ze znajomą, wzięłyśmy po 150 ug na głowę. Chciałam na początku za pomocą wody destylowanej zarzucić nam dawkę 100 ug, ale obie uznałyśmy, że polecimy z całym papierkiem.
Było to dość dawno, więc czas będę podawać orientacyjnie. Nawet nie pamiętam dokładnie, o której zarzuciłyśmy, więc uznam, że była to 17.
Papierek na język. 30 minut ssałam, potem połknęłam. Znajoma niechcący połknęła po 20 minutach, ale raczej to nic nie zmieniło, jeśli chodzi o doznania.
Wieczór, dom za miastem. Ekipa dobrych znajomych i dwa pitbulle. Wszyscy lekko zmęczeni, ale i zrelaksowani. Jest 02.01.2020, za nami trzy dni iście hippisowskiego imprezowania, w towarzystwie psytrancowej muzyki, amfetaminy i pregabaliny, doprawionych nieznacznie wiadomym ziółkiem wątpliwej legalności.
Bohaterowie historii: ja, dwa pitbulle i trójka dobrych znajomych - Krzysiek (posiadacz ww. pitbulli, doświadczony w ćpaniu, pozostał trzeźwy), Maniek (wspólnie zaliczyliśmy tripa na kwasie, on oprócz tego też jakieś okazyjne psychodeliki), Anka (dziewczyna Krzyśka, równie doświadczona co on, fanka DXM).
Imiona oczywiście zmienione.