Trip, który opisuję, był moim największym duchowym przeżyciem, jakiego kiedykolwiek doświadczyłam.
Kwiecień 2021. około godz. 17:00 u mnie w domu, wrzucamy z K. po blotterze.
Międzynarodową grupę przestępczą, która na wielką skalę przemycała narkotyki, w tym 180 kilogramów heroiny, przez Polskę do krajów zachodnich, rozbiła we wspólnej operacji polska i niemiecka policja.
Międzynarodową grupę przestępczą, która na wielką skalę przemycała narkotyki, w tym 180 kilogramów heroiny, przez Polskę do krajów zachodnich, rozbiła we wspólnej operacji polska i niemiecka policja.
Akcja zatrzymań objęła trzy kraje europejskie: Polskę, Belgię oraz Niemcy, wzięło w niej udział jednocześnie około 200 policjantów, w tym również z jednostek specjalnych. Przygotowania były prowadzone od kilkunastu miesięcy. Zorganizowana grupa przestępcza została rozbita przez funkcjonariuszy polskiego Centralnego Biura Śledczego Policji oraz niemieckiego Federalnego Urzędu Kryminalnego BKA.
- W wyniku policyjnych działań zatrzymano podejrzanych w wieku od 24 do 64 lat, którym się zarzuca działania, oraz uczestnictwo miedzy innymi w przemycie transportów heroiny w ilościach dochodzących do kilkuset kilogramów – mówi Rzeczpospolitej” Agnieszka Hamelusz, rzeczniczka Centralnego Biura Śledczego Policji.
W Niemczech zatrzymania, przeprowadzone w ciągu ostatnich dwóch dni, miały miejsce w kilku miastach - w tym w Wuppertalu, Solingen, Dusseldorfie i Oldenburgu. Z kolei w Polsce – policyjne działania objęły teren Dolnego Śląska.
Akcja skoordynowana była na skalę międzynarodową, śledztwo w sprawie gangu przemytników i handlarzy narkotykami prowadzi niemiecka prokuratura w Wuppertal. Działania na terenie Polski nadzorował natomiast Wydział Zamiejscowy do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu.
Przestępcza organizacja – jak ustalili śledczy - przemyciła gigantyczne ilości środków odurzających. Większość transportów trafiała docelowo do krajów zachodnich, jednak pewna część narkotyków pozostawała w Polsce.
- Grupa podejrzewana jest między innymi o przemyt łącznie ponad 180 kilogramów heroiny z Iranu przez region Morza Czarnego, Polskę do Europy Zachodniej. Miała również organizować transporty kokainy, tabletek ekstazy i marihuany na szlaku bałkańskim, oraz z Holandii do Polski – zaznacza Agnieszka Hamelusz.
Jak podkreśla, dzięki dobrej współpracy z organami ścigania kilku krajów policjanci wykryli duże transporty narkotyków m.in. w Niemczech, Chorwacji, Bułgarii oraz Rumuni.
- W ramach tych zabezpieczeń już wcześniej zatrzymano dziewięciu sprawców – zaznacza komisarz Hamelusz.
Z Informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że policjanci CBŚP na terenie Polski ujawnili transport około 20 kilogramów marihuany należącej do gangu.
Narkotyki kiedy już były w Europie, przemycano samochodami, ukryte w specjalnie przygotowanych skrytkach. Ze względu na trwające śledztwo i jego rozwojowy charakter, śledczy oszczędnie informują o sprawie.
Poprzednie tripy na kwasie bardzo pozytywne, więc nastawienie też takie. Początek tripu u mnie w domu, potem park.
Trip, który opisuję, był moim największym duchowym przeżyciem, jakiego kiedykolwiek doświadczyłam.
Kwiecień 2021. około godz. 17:00 u mnie w domu, wrzucamy z K. po blotterze.
W sumie brak oczekiwań, humor bardzo dobry, spokój we własnym pokoju, noc
Dzisiejszy trip-raport będzie dość długi, tak jak i długie jest pasmo potencjału mózgu ludzkiego i spektrum możliwości tego, co można doświadczyć. Za każdym razem mówię sobie "Chcę więcej" i za każdym razem zaskakuje mnie substancja, którą biorę. Czasem pozytywnie, czasem negatywnie. I mam tak, że zawsze się dziwię, ileż jeszcze zaskoczenia na mnie czeka. Ale zawsze po tripie znowu pojawia się chęć na "więcej". Tym razem jednak tak mnie poskładało, że w pewnym momencie obiektywnie stwierdziłem "Za dużo bodźców. Za dużo wszystkiego. Chcę mniej!".
Dom, długo wyczekiwany trip. Przygotowane farbki, kocyki, muza, zajebioszka.
Tęskniłem.
Chciałbym czuć to już zawsze.
Własnie skończyłem jeden z najmocniejszych tripów w życiu.
Ale od początku.
Jakiś czas temu pisałem, że czas na trip, muszą być grzyby itp. ale zdecydowałem się na trufle. Jako, że daaaaaaaaaaawno nie tripowałem to zakupiłem najsłabsze - mexican, ledwie dwa i pół na pięć w skali mocy. A tutaj psikus był niemały, bo zmiotły mnie jak ŻADNE wcześniej.
Nastawienie: Bardzo wyluzowane, pełen chill, do tego dodakowe endorfiny wynikające z przyjazdu do nowego kraju oraz tzw. zakochania. Okoliczności: Spotkanie z kilkoma znajomymi J., mała impreza z okazji przyjazdu do Holandii, oraz planowania nowej drogi życia. Otoczenie podczas głównego tripu: Mały pokoik, łóżko, obok J. stojący na straży mojej bani, pilnujący aby nic się nie stało, Las Vegas Parano lecące w tle, dodam, że J. nie jadł ze mną grzybów.
Witam wszystkich bardzo serdecznie.
Długo zastanawiałam się, czy to co miałam w głowie nadaje się wgl do opisania, i przede wszystkim czy będę potrafiła to opisać w sposób należyty. Obiecuję, że będę się bardzo starać :)