Marihuana miała trafić do więźnia opolskiego aresztu w... bieliźnie

W jednym przypadku marihuana schowana była w męskiej bieliźnie, którą miał otrzymać więzień, w drugim - w kopercie z listem.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

nto.pl
Sławomir Draguła

Odsłony

217

W jednym przypadku marihuana schowana była w męskiej bieliźnie, którą miał otrzymać więzień, w drugim - w kopercie z listem.

- O obu sprawach poinformowaliśmy policję, również dyrektor aresztu wszczął już czynności wyjaśniające - mówi porucznik Katarzyna Idziorek, rzecznik Dyrektora Okręgowego Służby Więziennej w Opolu.

Do pierwszej próby dostarczenia narkotyków na teren opolskiego aresztu śledczego doszło 18 listopada. Podczas kontroli korespondencji do jednego z więźniów, strażnicy znaleźli prawie sześć gram marihuany, która wszyta była w męską bieliznę.

Z kolei w ostatnią środę podczas kontroli innej korespondencji, pies wyszkolony do szukania narkotyków, oznaczył jeden z listów.

- Po otwarciu listu okazało się, że wewnątrz znajdują się dwie foliowe torebki z suszem roślinnym o wadze około 4 gramów - mówi Katarzyna Idziorek. - Wstępne badanie narkotestem wykazało obecność marihuany.

Jak mówi porucznik Idziorek, próby przemytu narkotyków za więzienne mury przybierają różne formy.

- Przesyłane są w listach, paczkach z odzieżą i środkami higieny, np. w szamponie lub żelu pod prysznic - tłumaczy Katarzyna Idziorek. - Próbują je również wnosić osoby idące na widzenia ze skazanymi, np. w bieliźnie lub innej części ubrania. Za każdym razem wzywamy w takiej sytuacji policję.

Bardzo skuteczną metodą walki z tym procederem jest przeprowadzanie kontroli przez funkcjonariuszy Służby Więziennej z użyciem psów, które służą prawie we wszystkich opolskich jednostkach.

- Mamy też procedury, które pozwalają, aby funkcjonariusze wraz z psami z wszystkich jednostek okręgu dokonali w tym samym czasie kontroli w jednej z nich - mówi Katarzyna Idziorek. - Tego, czego nie zobaczy człowiek, wyczuje i oznaczy pies specjalny. I to niezależnie od tego, czy dana substancja ukryta jest w liście, szamponie czy schowana w ubraniu osoby, która przychodzi na widzenie.

Oceń treść:

Average: 7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Kodeina
  • Miks
  • Sertralina

lekkie fizyczne zmęczenie upalnym dniem, wczesny wieczór,pokój z otwartymi oknami, miło nastawiające towarzystwo siostry i to znane wielu osobom uczucie chęci by teraz było lepiej niż poprzednim razem

Nie wiem, czy powinno mnie to martwić, ale bardzo lubię to uczucie uspokojenia w ciągu dnia. To, które pozwala łatwiej mi znieść każde niepowodzenie. To, które stało się złotym zdaniem powtarzanym w myślach zawsze, gdy przypominam sobie swoją słabość. Świat może mi robić co chce, podczas gdy ja mam na niego najlepsze antidotum w postaci stwierdzenia, że dziś i tak coś sobie wezmę;) Tak było i w tym przypadku, którego zaistnienia w nie żałuję w najmniejszym nawet stopniu.

  • 25C-NBOMe

wewnętrzny i zewnętrzny spokój, dom, pora zimowa. Nastawienie: chęć lekkiego zresetowania codzienności w mózgu i zabawy swoją wyobraźnią.

Pierwszy karton przyjęty o 22:40, drugi o 23:40, podróż trwała do ok. 05:00 (intensywniejsze efekty to właśnie 5 godzin).

Nie wiem z jakiego powodu nikt jeszcze nie opisywał 25C-NBOMe na NG, więc co mi szkodzi, ja to zrobię pierwszy. Specjalnie nie mierzyłem zbyt dokładnie czasu działania, ponieważ chciałem o nim zapomnieć i jak najdłużej cieszyć się osiągniętym stanem.

  • Zolpidem

Raczej ponury. W swoim pokoju w nienajlepszym humorze. Chciałem iść spać.

 

Tabletkę Stillnoxu kładę pod językiem. Po chwili zmywa się cukrowa otoczka. Moje usta wypełnia gorzki smak. Czekam parę minut i z minuty na minutę zaczyna mi się robić lżej, jakby moje ciało pływało w cieczy. Kończę pisać jedną ważną wiadomość do przyjaciela i zamykam komunikator. Cały czas ze słuchawkami na uszach wybieram utwór (Archive – Again), by wyciszyć się przed snem.

Po chwili, ledwo powstrzymując odruch wymiotny podchodzę do umywalki. Popijam gorzkie błoto po rozpuszczonej tabletce i wracam do komputera.