Po dwumiesięcznym odpoczynku od sajko, naszła mnie ochota na tripa i wtedy przyszedł pomysł zmiksowania Metocyny z 5-MAPB do miksu w sposób zupełnie nie planowany doszło dopalenie kilku lufek maczanki na BB-22.
15:40
Naukowcy z University of Michigan Medical School odkryli, że ludzki mózg jest w stanie produkować narkotyki w obronie przed negatywnymi emocjami.
Naukowcy z University of Michigan Medical School odkryli, że ludzki mózg jest w stanie produkować narkotyki w obronie przed negatywnymi emocjami. Jak się okazuje, aby złagodzić stres, nasz mózg może samodzielnie wytwarzać opioidy. Wyniki badań opublikowano w czasopiśmie Molecular Psychiatry.
Już wcześniej udowodniono, że niektóre zwierzęta potrafią wytwarzać opioidy, np. w razie wykluczenia ze stada. Eksperci nie sądzili jednak, że tyczy się to również ludzi. Ostatnie badania, przeprowadzone na grupie 18 ochotników pokazują, że jest to prawdą.
Uczestnikom polecono oglądać zdjęcia osób przeciwnej płci, wraz z opisami pewnych osobowości, wymyślonymi przez naukowców na potrzeby badania. Każdy z ochotników miał za zadanie wybrać osobę ze zdjęcia, która najbardziej mu odpowiada. Następnie badacze ogłaszali każdemu rozczarowujące wieści, że osoby ukazane na fotografii odrzuciły wybierających.
W trakcie badania fale mózgowe uczestników monitorowano z pomocą pozytonowej tomografii emisyjnej (ang. positron emission tomography – PET), która pokazała, że złe nowiny spowodowały pojawienie się opioidów w ośrodku mózgowym odpowiedzialnym za odczuwanie bólu.
Badacze doszli do wniosku, że substancje pomagające odczuwać radość, które są używane przez anestezjologów, pojawiają się również w mózgu w czasie emocjonalnego zamętu.
Jak dotąd uważano, że pojawianie się opioidów w mózgu zależne jest od wielkości ośrodka odpowiadającego za pamięć i emocjonalne reakcje.
Po dwumiesięcznym odpoczynku od sajko, naszła mnie ochota na tripa i wtedy przyszedł pomysł zmiksowania Metocyny z 5-MAPB do miksu w sposób zupełnie nie planowany doszło dopalenie kilku lufek maczanki na BB-22.
15:40
Witam.
Dziś zarzuciłem 1 raz benzydaminke. jest ostatni weekend ferii zimowych 2003 (studenckich ) i właściwie pomyślałem : jest okazja ! i tak nosze się z tym od około miesiąca !
było nas w biznesie 3ch. kupiliśmy 4 paczki, wychodzi po 1,3(3) dla każdego.
wcześniej ćwiczyłem wytracanie soli z tantum żeby sprawdzić co i jak, wiec nie było problemu ze cos pójdzie nie tak.
PRESS ANY KEY TO CONTINUE ! :D
21.10
Nazwa substancji: drops, pigula, ecstasy, MDMA(raczey nie czyste) ze znaczkiem przyjaznego zółwika
Poziom dosw: ganja prawie codziennie, jeden raz feta i pierwszy raz drops
Dawka: 1 tableta podjezykowo
Mieszkanie znajomego. Specyfik zjedzony o 21.00, koniec wszelkich doznań po ok. 10 godzinach.
Moją przygodę z 2C-E rozpoczęłam od przyjęcia dawki 20mg – ok. 2/3 połknęłam, 1/3 zaaplikowałam donosowo po upływie jakichś 20 minut od zjedzenia „bomby”. Już kilkanaście minut po wciągnięciu kreseczki poczułam pierwsze efekty. Żałuję, że nie zaaplikowałam sobie więcej tą drogą, bo wiem że w moim przypadku zjadanie narkotyku daje kiepskie efekty, lecz kolega nastraszył mnie, że proszek straszliwie żre w nos. Okazało się, że moje obawy były mocno przesadzone – specyfik rzeczywiście nie był najprzyjemniejszym, co wciągałam, ale nie plasował się też w czołówce najgorszych.