Przed progiem
Brazylijczyk został złapany na lotnisku Fiumicino w Rzymie. Próbował w butach sportowych przemycić kokainę w postaci cieczy.
Na lotnisku w Rzymie, zatrzymano mężczyznę próbującego przemycić płynną kokainę. Brazylijczyk wpadł na niecodzienny pomysł. Wstrzyknął substancję w podeszwy swoich sportowych butów. Miało to wyglądać na żel amortyzujący. Kontrola nie nabrałaby podejrzeń, gdyby nie okazało się, że przemytnik ma w walizce kilka par butów. I praktycznie nic poza tym.
Brazylijczyk został złapany na lotnisku Fiumicino w Rzymie. Próbował w butach sportowych przemycić kokainę w postaci cieczy.
Substancja została wstrzyknięta do podeszwy obuwia. Wyglądać to miało jako żel amortyzujący.
Celnicy może nie nabraliby podejrzeń. Zdradził go jeden, nie taki mały szczegół. Po sprawdzeniu walizki okazało się, że nie ma w niej praktycznie nic prócz... butów.
Płynna kokaina jest chętnie przemycanym narkotykiem. Tylko ekspert jest w stanie określić czy płyn nie jest zwykłym żelem.
Wcześniej, płynną kokainę przemycano również w butelkach po oleju czy occie. Na pierwszy rzut oka nie wygląda zbyt podejrzanie. Być może nie jednemu taki przemyt uszedł płazem.
Pod warunkiem, że nie miał przy sobie całej torby "octu", "oliwy" czy "amortyzowanych żelem butów sportowych".
Mieszanka ekscytacji, i zdenerwowania, z przewagą tego pierwszego. Starałem się niczego nie oczekiwać, ani nie zakładać, otoczenie komfortowe, wynajęty pokój z łazienką na skraju małego miasteczka na wschodzie Polski.
Przed progiem
pozytywne nastawienie, ekscytacja. Niepewność i lekki strach. Bardzo chciałem doświadczyć halucynacji które odbiorą mi mowę, liczyłem na przyjaznego tripa bez szkieletów, zombie i innych straszydeł. Najdłuższą i najistotniejszą część tripa spędziłem w lesie. Wziąłem ze sobą tylko papierosy, wodę, coś do jedzenia i koc. Spotkałem (jak mi się wydawało) parę osób.
Halucynacje są dla mnie czymś naprawdę intrygującym. To z jednej strony duże pole do popisu wspaniałego organu jakim jest mózg, a z drugiej duża zagadka. Pod wątpliwość podchodzi czym jest świat i wszystko wokoło, gdy ich doświadczamy. Możnaby powiedzieć, że dla ludzi świat jest reakcją chemiczną w ich mózgach. Takie rozumowanie towarzyszyło mi przy podejmowaniu decyzji o zakupie opakowania tantum rosa po uprzednim przeszperaniu hypera i neurogroove.
Dobry humor, opioidowe ciepło w ciele, fajna atmosfera z kolegą na mieście.
Ciekawa amnezja
Tram+benzo+stim
Słowem wstępu chciałem powiedzieć, że opioidy/opiaty bardzo uzależniają i uważajcie żeby się w to nie wjebać.
Mój trip raport chciałbym całkowicie podporządkować tramadolowi, zolpidemowi i kofeinie.
Z tramadolem już trochę przygód miałem, więc myślę, że tolerancja na owy środek jest trochę większa. Zolpidem brałem pierwszy raz, kofeinę już ponad tysiąc razy, co jest chyba oczywiste.
Przejdźmy do sedna.