Jarosław Pinkas: Nie ma czegoś takiego jak marihuana, która leczy

I oto kolejny, po Radziwille i Hamankiewiczu, autorytet raczył objaśnić ciemnemu ludowi jak sprawy się mają.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

termedia.pl

Odsłony

749

Wiceminister zdrowia w rozmowie z "Menedżerem Zdrowia" powiedział, że w resorcie nie trwają jakiekolwiek prace nad zwiększeniem dostępu do marihuany leczniczej. Nie ma także zapowiedzi takich działań. Jarosław Pinkas przyznał także, że w żadnym wypadku nie można mówić o marihuanie jako o leku.

Jarosław Pinkas odniósł się do słów ministra Radziwiłła, który powiedział, że marihuana jest niebezpieczna i nie może być dostępna jak witamina C. - W ministerstwie mówimy jednym głosem. Trudno mówić inaczej - potwierdził Pinkas i przyznał, że nie ma danych mówiących o tym, że marihuana cokolwiek leczy. Wiceminister dodał też, że w nomenklaturze ministerstwa nie ma czegoś takiego jak marihuana medyczna.

Jarosław Pinkas przyznał, że stosowanie marihuany to pierwszy krok do zażywania tak zwanych "twardych narkotyków".

Oceń treść:

Average: 3.4 (7 votes)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

Coś czuję że się wyprowadzę do Kanady lub USA
feretere (niezweryfikowany)

o tak marihuana nie ale tramadol jak najbardziej tak
Zajawki z NeuroGroove
  • Mefedron
  • Pozytywne przeżycie

Impreza 18

Nadszedł ten piekny dzień sobota. 18 urodziny kumpeli na szybkośći z Szeryfem ogarniamy 5g mefki jako że dilera dobrze znam po goni to pod szkoła sprzedał po taniośći ;).

Godzina 19:00

  • MDMA
  • Przeżycie mistyczne

''Wolny dzień'', ładna słoneczna pogoda, wszyscy domownicy są obecni- uznałem, że nie będę się tym przejmował. Przygotowywałem się do tego doświadczenia już od paru dni, tj. medytacja, ćwiczenia, rozciąganie, joga, kąpiele kontrastowe.. Wychodziłem z zamuły po suto przepalanym i lekko przepijanym miesiącu, zwiększone spożycie wody, zdrowsze jedzenie, lekki detox. Nastawienie umysłu: dobry, aczkolwiek miałem trochę wątpliwości, trochę się tego obawiałem. Mój dom, podwórko, okolice, natura.

Candyflipping- mix bardzo znany, wychwalany i polecany. Przymierzałem się do niego już pare razy, lecz jakoś zawsze musiało coś wypaść..
Od dłuższego czasu zżerała mnie ciekawość, chciałem zobaczyć, doświadczyć tego, o czym mówili mi ludzie, o czym czytałem i pytałem wielu podróżników, ''co'', ''jak'', ''kiedy'', ''aha, dobra, dzięki''
Więc wiem co z czym się je, kiedy wrzucić, ile wrzucić.

  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie
  • Tytoń

Z kumplem, wieczorkiem koło 22, nad rzeką w małym lesie Ucieszony ze spotkania, rozbawiony, pełen energii

Zacznę od tego, że to mój pierwszy raz jak opisuję trip, więc wybaczcie za jednorazowe błędy. 

 

Przed tripem.

Poszedłem z kumplem nad rzekę, bo uznaliśmy, że będzie tam cicho, ciemno i mało ludzi. Wzięliśmy se po lufce i zjaraliśmy. Kumpel jest tutaj mało istotny, więc nie dałem jego dawkowania. 

 

Trip. 

Jeszcze nie weszło do końca. Szliśmy sobie obok rzeki wśród drzew, a że to był pierwszy raz kolegi, to wciąż mnie pytał o zagadki do sprawdzenia stanu trzeźwości umysłu, po czym stwierdziłem ze sobie zapalę papierosa. 

  • Marihuana
  • Tripraport

Już od dłuższego czasu się zastanawiałam czy mam to napisać a jeśli tak to jak ująć to w słowa aby dało się to jako tako zrozumieć. Zamknęłam się w sypialni ze słuchawkami na uszach. I zaczęłam pisać....

  W sylwestra się wszystko zaczęło.

 Wiem że czasem jestem roztrzepana, taka z nie ograniętymi myślami, które biegają po przedpokoju mojej głowy, zaglądając do napotkanych pokoi z pytaniem czy tu pasują w danym momencie ( bądź na stałe ) czy też nie i biegną dalej. Trudno to wyjaśnić, jestem jaka jestem, jeśli mnie taką akceptujesz to cieszę się bardzo, jeśli nie to tam są drzwi, jest wiele ludzi do spotkania na życiowym parkingu.

   Nie zawsze tak było, dostałam porządną lekcję aby się tego "nauczyć". Ale mniejsza o to, zbyt osobiste.