Wietnamczycy prowadzili plantację marihuany. Do akcji wkroczyło CBŚP

Wartość narkotyków to blisko milion złotych - dowiedział się reporter RMF FM. Policjanci na miejscu zatrzymali dwóch obywateli Wietnamu. Obaj usłyszeli zarzuty i trafili na trzy miesiące do aresztu.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

RMF24
Grzegorz Kwolek

Komentarz [H]yperreala: 
Co jak co, ale organizacja przedsięwzięcia wygląda na wzorcową :)

Grafika

Odsłony

322

Olbrzymia plantacja krzaków konopi została wykryta przez Centralne Biuro Śledcze Policji pod Toruniem. Wartość narkotyków to blisko milion złotych - dowiedział się reporter RMF FM, Grzegorz Kwolek. Policjanci na miejscu zatrzymali dwóch obywateli Wietnamu. Obaj usłyszeli zarzuty nielegalnej hodowli narkotyku i trafili na trzy miesiące do aresztu. Grozi im do ośmiu lat więzienia.

Policjanci z Włocławka szukając przestępców wprowadzających hurtowe ilości narkotyków przeszukali podejrzaną, nieczynną od dłuższego czasu fabrykę mebli. Na miejscu znaleźli ponad 800 krzaków konopi i specjalistyczny sprzęt do hodowli - lampy, wentylatory i nawozy - a także ponad trzy kilogramy gotowych do sprzedaży narkotyków oraz rośliny, z których można wyprodukować kolejne 25 kilogramów nielegalnej używki.

Na miejscu policjanci zatrzymali dwóch obywateli Wietnamu, którzy doglądali uprawy. Obaj usłyszeli zarzuty i trafili do aresztu na 3 miesiące. To przestępstwo zagrożone jest karą do 8 lat pozbawienia wolności.

Policjanci CBŚP nie wykluczają kolejnych zatrzymań. Śledztwo nadzoruje Prokuratura Okręgowa we Włocławku.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Efedryna

Przedstawiciele rasy ludzkiej :D : Global i Baryla


Lek: Tussipect (1szy raz)


Wczesniejsze osiagniecia: Marycha (dosc czesto), DMX (rzadko)


Wymiary :P


Global : Lat 15, 45kg


Turduj : Lat 15, 54kg


Miejsce pobytu: Chatka :P Baryli - starsi w domu.



O godzinie 22:00 zarzucilismy karabinkiem po 10 tabsow ktore kupilismy w listku za 4,88 (dosc drogo) lek zapity duza iloscia

kawy i sprite'a.


  • Klonazepam

Około roku 2001 już nie miałam ochoty zmagać się ze sobą. Nic nie

przeżywałam, nic w moim życiu się nie działo, prócz tego, że musiałam lizać

dupy osobnikom poważanym w stadzie, ogólnie wpasowywać się w panujące

porządki i status quo. Męczyło mnie to jak klatka. Byłam zawsze tą  złą, tą

mało tajemniczą, tą nieemanującą kobiecością, po prostu dobrym kumplem do

kieliszka i zwierzeń. Ale też podobno miałam takie hobbi, że obrażałam

ludzi. Po śmierci matki miałam napady lęku i poszłam do doktora, który od

  • 2C-I

Od 9 rano wyglądałem listonosza, a od 10.30 juz nawet siedziałem na krzesełku przed domem. Siedziałem tam i siedziałem i juz miałem iść i nagle przyjeżdża koleś, myślałem ze do warsztatu bo taki zwykły koleś, ale miał Notes. I szukał mnie. no i to była do mnie przesyłka :).