Jak w Rio de Janeiro promują igrzyska olimpijskie? Narkotykami!

O tym, jak jedna z grup handlarzy wypuściła na rynek "oficjalną" kokainę igrzysk w Rio.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Super Express

Odsłony

785

Rio de Janeiro jest w wielkiej rozsypce przed startem igrzysk olimpijskich. Dopiero teraz wykańczane są areny zmagań, sportowcy narzekają na fatalne warunki zakwaterowania, a w mieście trwają walki gangów i "biznesmenów", którzy chcą zarobić na IO 2016. Pewna grupka przestępców wypuściła na rynek... "oficjalną" kokainę igrzysk w Rio!

Źle się dzieje w Rio de Janeiro przed rozpoczęciem igrzysk. Policja codziennie musi interweniować, gdyż w fawelach notorycznie dochodzi do ostrych starć gangów. Broń już tam nikogo nie dziwi. Dziwić mogą za to 93 torebki z kokainą, które trafiły w ręce służb po interwencji w turystycznej dzielnicy Lapa. Jak się okazuje, intratni handlarze narkotyków postanowili nieco więcej zarobić na gorączce związanej z wielkim sportowym wydarzeniem w Rio. Kokainę sprzedawali z "oficjalnym" logo igrzysk olimpijskich, z dopiskiem "Trzymać z daleka od dzieci". Nie ma to jak dbający o zdrowie handlarze narkotyków... Jeśli tak bardzo troszczą się o swoich klientów, to mamy lepszy pomysł. Niech wycofają cały towar z ulic! Nie jesteśmy ekspertami w tej dziedzinie ale z tego co wiemy, kokaina nie służy także dorosłym

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Cały dzień w pozytywnym nastroju, przed zażyciem swoisty ''lęk przed nieznanym'', dreszczyk emocji. Generalnie nie oczekiwałem zbyt wiele, ale ostatecznie bardzo pozytywnie się zaskoczyłem. Towarzystwo w trakcie tripu, to dwóch dobrych znajomych zażywających razem ze mną, oraz jeden zaufany kolega ''z zewnątrz'' który był w 100% trzeźwy. Miejsca w których przebywałem były mi od wielu lat znane, to rodzinne miasto w którym dorastałem i tereny które znam jak własną kieszeń.

Słowem wstępu zaznaczę, iż raport ten został przekopiowany z mojego posta na hyperealu, na życzenie użytkownika ''Trydzyk''(Pozdrawiam, dzięki za docenienie) Wstawiam go tutaj, ja jestem jego osobistym autorem...Więc nie ma mowy o plagiacie :D 

  • Kodeina
  • Pierwszy raz

większość dnia podekscytowanie, później, tuż przed, zaczęło się pieprzyć.

Witam. Piszę przede wszystkim po to, by podzielić się tym, co mnie spotkało. Wiem, że jest tu gro wiele bardziej doświadczonych osób, być może ktoś zechce się na ten temat wypowiedzieć, co bardzo by mnie ucieszyło. Czytałam trochę TR-ów na temat kodeiny, większość wielce zachęcających. Nigdzie nie zauważyłam opisu czegoś, czego sama doświadczyłam. Dodam jeszcze, że kilka dni zastanawiałam się nad opublikowaniem tego, przygotowywałam się psychicznie na totalne zjechanie i zrównanie mnie z ziemią za moją tępotę. Ale od początku...

  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Pozytywne nastawienie. Chłodne zimowe południe na osiedlu.

Około trzynastej patrzę za okno. Słońce, śnieg, w połowie czyste niebo, ciekawa pogoda. Trzeba zajarać póki nie piździ. 

Po tej decyzji już mnie nie było w domu. Nikt się tutaj nie przyplątał, nie szuka mnie? Pustki. Paru przechodniów się oddaliło.

T:0 

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Otoczenie starych, dobrych znajomych; domek na Kaszubach.

Psychodeliki wkradły się do mojego życia zupełnie niespodziewanie. Pamiętam siebie sprzed trzech lat i muszę przyznać, że kiedyś nie do uwierzenia było dla mnie zażywanie tak mocnych substancji. Los miał najwidoczniej w stosunku do mnie nieco inne plany. Stało się, ciekawość i fascynacja ostatecznie wygrała z silną wolą. Dnia 18 października postanowiłem zjeść te owiane mistyczną tajemnicą, niepozorne grzybki. Duża ilość jak na pierwszy raz wynika z tego, iż dzień wcześniej zarzuciliśmy z kolegą po półtora blottera miksu 25B/25C-NBOMe.