Do autobusu miejskiego z reklamówką pełną narkotyków

Ponad kilogram amfetaminy, marihuanę oraz ecstasy chciał przewieźć w reklamówce autobusem miejskim 29-letni mieszkaniec Bydgoszczy. Trafił jednak do radiowozu.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP.INFO
ab, kaien

Komentarz [H]yperreala: 
Chciał wsiąść do autobusu człowiek/ z bagietami za plecami/ nikt go nie poratował/ zawinęli mu co chował/ teraz się będzie w okno gapił...

Grafika

Odsłony

1997

Ponad kilogram amfetaminy, marihuanę oraz ecstasy chciał przewieźć w reklamówce autobusem miejskim 29-letni mieszkaniec Bydgoszczy. Trafił jednak do radiowozu.

Kryminalni z Bydgoszczy od jakiegoś czasu obserwowali 29-latka. Podejrzewali, że zajmuje się narkotykami. W końcu zdecydowali się wkroczyć do akcji, którą zaplanowali na poniedziałkowy wieczór. Zatrzymali mężczyznę na pętli autobusowej na bydgoskim Błoniu, kiedy czekał na autobus.

– Został całkowicie zaskoczony. Nie miał szansy zareagować – mówi portalowi tvp.info Kamila Ogonowska z KWP w Bydgoszczy. Mężczyzna w ręku trzymał reklamówkę. W środku policjanci znaleźli trzy pakunki. Największy zawierał ponad kilogram amfetaminy. W kolejnych policjanci znaleźli około 20 dekagramów suszu, najpewniej marihuany, oraz ponad 10 dekagramów białych kryształków, najprawdopodobniej MDMA czyli ecstasy.

Laboratorium Kryminalistyczne szybko potwierdziło, że w reklamówce było ponad kilogram amfetaminy. Nadal trwa analiza pozostałej zawartości.

29-latek usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości amfetaminy. Grozi mu za nawet 10 lat więzienia.

Oceń treść:

Average: 8.4 (8 votes)

Komentarze

doktor_koziełło

Uwielbiam ten tekst o "całkowitym zaskoczeniu". Gościu wiedział, ze go psiarnia zwinie dlatego zabrał kilo fety ze sobą, nie?
Zajawki z NeuroGroove
  • Przeżycie mistyczne
  • Szałwia Wieszcza

mieszkanie kolegi, ekscytacja, kilka godzin wewnętrznej pracy przygotowującej do wejścia w kontakt z nową substancją....

Opisane wydarzenia miały miejsce około 3 lata temu, po około 8 letnim okresie intensywnej praktyki buddyzmu tybetańskiego, w czasie którego tylko jakieś 2 razy zjadłem grzybki psylocybki i z 3 razy zapaliłem trawkę...

Niespodziewanie okazało się, iż kolega buddysta, który mnie nocuje ma ekstrakt Salvi Divinorum. Wczesniej tego dnia miało miejsce kilka znaczących koincydencji, które jak później zobaczyłem przygotowywały mnie na spotkanie z Boską Salvią.

  • Dekstrometorfan

Set & Setting - jeden z krakowskich akademików, piękna sobota około godziny 13, początek czerwca, skład: ja oraz współlokator, początkujący ćpun,

Wiek i doświadczenie - 21 lat, 68 kg, 184 cm, od 19 roku życia ogromne ilości THC w każdej postaci, do tego amfetamina oraz niemal wszystko co można "legalnie kolekcjonować",

Dawki - na początek 15x15mg acodinu, w sumie 45x15

  • Etanol (alkohol)
  • Grzyby halucynogenne
  • Klonazepam
  • Marihuana

Substancje oraz dawkowanie: (ja) około czterdziestu dorodnych czarnogórskich grzybów o działaniu wyginającym wzory na kafelkach, zapijane jakimiś piwami pszennymi, na rozładowanie emocji niechcąca dwójka klona, kielich wódki i kilka gibbonów w obiegu. I ta jebana nikotyna. B: około 30 grzybów, wódka, 2 browary, klon dwójka i jakaś baka, ale nie dużo bo się mu nieco przysnęło. J: na naszych oczach koło dwudziestu grzybów, potajemnie – co się zemściło – jeszcze z pięćdziesiąt. Reszta ludzi, co kto jak, w opisie.

  • 25D-NBOMe
  • Pozytywne przeżycie

Pozytywne nastawienie dosyć ekscytujące ze względu na pierwsze podejście do tej substancji. Siedziałem w pokoju z siostrą.

Godzina 20:30 wrzucam kartonik 2.8 mg na górne dziąsło i zapuszczam świat wedlug kiepskich. Przychodzi siostra i ogląda ze mną. Nic się nie dzieje, nie moge sie doczekać, włączam kolejny odcinek i sie zczeło wejście.

 

T+0:30 Nie wiem czemu zaczełem czuć przerażenie, wszystko zaczeło wydawac się strasznę. Mówie do siostry że nie może mnie zostawić, ona na to ze posiedzi ze mną jeszcze jakiś czas. Zaczela patrzeć sie dziwnie i mówi do mnie że jedna źrenica jest malutka a druga wielka. Ale się tym zbytnio nie przejełem.