Amfetamina w myjni samochodowej

W jednej z myjni samochodowych na terenie Gdańska kryminalni zabezpieczyli ok. 890 porcji amfetaminy i zatrzymali czterech pracowników

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

KWP w Gdańsku

Odsłony

489

Kryminalni w jednej z myjni samochodowych na terenie Gdańska zabezpieczyli ok. 890 porcji amfetaminy i zatrzymali czterech pracowników. Jeden z nich, 25-letni mieszkaniec Sopotu, usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków. Teraz grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Kryminalni z komisariatu mieszczącego się na Osowej ustalili, że na terenie jednej z myjni samochodowych w Gdańsku mogą być przechowywane narkotyki. Policjanci przeszukali pomieszczenia myjni i znaleźli ok. 890 porcji amfetaminy. Funkcjonariusze zatrzymali czterech pracowników w wieku 22-25 lat. Cała czwórka została przewieziona do policyjnego aresztu. Przy jednym z zatrzymanych (25-letnim mieszkańcu Sopotu) funkcjonariusze znaleźli schowane w kieszeniach pojedyncze porcje środków odurzających. W trakcie przeszukania jego mieszkania, policjanci zabezpieczyli kolejne porcje narkotyków. Zabezpieczone środki zostały przekazane do badań.

25-letni mieszkaniec Sopotu usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających. Prokurator zastosował wobec niego dozór oraz zakaz opuszczania kraju. Pozostali mężczyźni po przesłuchaniu zostali zwolnieni.

Za posiadanie znacznej ilości narkotyków grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina
  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Tego dnia oglądałem, przepiękny zachód czerwonego słońca. Opisane zdarzenia mają miejsce parę godzin później. Całą podróż odbywałem w łóżku.


1.Ogólnie

Doświadczenie to było punktem kulminacyjnym w przygodzie z wymienionymi wcześniej substancjami. Cykl 4 podróży został przebyty w celu zapoznania się ze światem psychodelii, odkrycia siebie, przeżywania ekstazy literackiej podczas przelewania na papier wizji spisanych wierszem bezpośrednio podczas trwania tripu.

  • Inne
  • Kofeina
  • Pozytywne przeżycie
  • Tabaka

Klimatyczna muzyka, pozytywne nastawienie.

 Zacznę od tego co to jest "czaj" nie każdy musiał o tym słyszeć, w więzieniu tak nazywa się napar z dużej ilości herbaty, często dodawany był jeszcze tytoń i kawa, więźniowie z powodu braku dostępności używek kombinowali jak mogli i ktoś kiedyś wymyślił czaj. Teina czyli tak na prawdę kofeina z herbaty.

 Na wszelich portalach ludzie słyszeli coś tam, kolega powiedział, kumpel ojca, niektórzy próbowali lecz mieli niemiłe doświadczenia spowodowane wymiotami. Po wielu próbach znalazłem własną wersję tej używki która daje pożądany efekt i przy okazji nawet jest smaczna.

  • LSD-25
  • Marihuana
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Pierwsze przyjęcie dawki MDMA zdarzyło się w piątek około godziny 21:00. Talerz podzielony na dwie części, obie zostały wzięte w przeciągu 15 minut. Posiadówka na około 10 osób, na noc zostały 4 osoby. Miejsca to mieszkanie znajomego w dobrze wyglądającej kamienicy. Przyjęcie dawki LSD-25, sobota, godzina około 11:00. Towarzystwo kolegi z klasy, jego dziewczyny, którzy byli trzeźwi oraz kolegi, z którym zarzucałem karton. Miejsca; Park w dużym Polskim mieście, centrum dużego miasta, moje mieszkanie, kolejna impreza. Generalnie bardzo dobry stan psychiczny, ze względu na ostatnie przeżycia. Nastrój bardzo przyjemny, w gronie bliskich znajomych, brak większych oczekiwań ze względu na poprzednie przeżycie z tym samym kartonem, lecz w 2x mniejszej dawce. Setting można uznać za dość spokojny podczas piątkowej nocy z MDMA i ogromnie intensywny podczas soboty.

Wstęp (piątek):

 

Wiek: 18 lat

Wzrost: Około 175cm

Waga: Około 60kg

 

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

w raporcie

"Z każdego drzewa tego ogrodu możesz jeść, Ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy tylko zjesz z niego, na pewno umrzesz." I Moj. 2: 16-17

Z perspektywy lat widzę jasno: decyzja o spożyciu wynikła ze znudzenia i próżności. Dzień czy dwa wcześniej uraczyłem się srogo gałką muszkatołową, zejście było niemiłosierne. Przy końcu wzraz ze Współtowarzyszem wypiliśmy po piwie, może dwóch. W końcu wpadłem na pomysł wspólnego tripu. Sięgnęłem po zapas suszonych grzybów zbieranych w ubiegłym sezonie 2008 roku.