Nasiona konopi nie chcą kiełkować, co robić?

Niekiełkujące nasiona to dość powszechny problem w uprawie konopi, który zdarza się zarówno amatorom co i zawodowcom. W większości przypadków jest to wina jakości samych nasion, które są albo niedojrzałe, albo zbyt stare, albo były przechowywane w nieodpowiednich warunkach: w zbyt wysokiej temperaturze lub w zbyt wysokiej wilgoci.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Magivanga
Conradino Beb

Grafika

Odsłony

11259

Niekiełkujące nasiona to dość powszechny problem w uprawie konopi, który zdarza się zarówno amatorom co i zawodowcom. W większości przypadków jest to wina jakości samych nasion, które są albo niedojrzałe, albo zbyt stare, albo były przechowywane w nieodpowiednich warunkach: w zbyt wysokiej temperaturze lub w zbyt wysokiej wilgoci.

Czas ścinania roślin przeznaczonych do produkcji nasion znacznie różni się od czasu tych przeznaczonych do produkcji marihuany. W tym drugim przypadku dokonujemy analizy dojrzałości trichomów i ścinamy roślinę, kiedy kwiatostany osiągają optymalną dojrzałość, nie są ani za młode, ani za stare.

Jednak w przypadku produkcji nasion, roślina musi PRZEJRZEĆ, co oznacza że czas ścinki będzie inny – musimy pozostawić ją przy życiu średnio dwa tygodnie dłużej (czasem mniej, czasem więcej), aby nasiona zdążyły osiągnąć pełną dojrzałość.

Struktura nasiona konopi

Na rynku komercyjnym w praktyce zdarza się dość często, że 20-30% nasion pochodzących z danego seedbanku (ale nie chcę szkalować tu nikogo) może być niedojrzała i nigdy nie wykiełkuje.

Dużo ze sprzedawców oświadcza wprawdzie, że przechowuje je w idealnych warunkach, ale często wina nie leży po ich stronie, ale po stronie producenta, którym coraz rzadziej są same seedbanki, polegające na anonimowych hodowcach, operujących w Hiszpanii, Portugalii czy Holandii.

Problem z niedojrzałymi nasionami jest taki, że informacja genetyczna zawarta w proteinie we wnętrzu nasiona nie została dostatecznie uformowana, żeby zostać aktywowana przez wilgoć i ciepło, tak więc szansa wykiełkowania spada do 50% lub mniej, czego musimy być świadomi zanim zaczniemy jakiekolwiek zabiegi.

Poznać takie nasiona jest łatwo, są bardzo jasne, często zielonkawe i bądź pękają przy lekkim ściśnięciu, bądź nie mają żadnej elastyczności, co oznacza że skorupka nie jest dojrzała.

Metoda, jaką stosujemy przy tego rodzaju nasionach, po tym jak nie udało się ich wykiełkować tradycyjnym sposobem to tzw. drapanka (ang. scuffing) polegająca na szlifowaniu wypukłego (górnego) brzegu nasiona papierem ściernym, żeby stworzyć nacięcia w skorupce, co pomoże wodzie dostać się do środka.

Alternatywnym sposobem jest nacinanie tego samego brzegu cążkami lub obcinaczem do paznokci, często bardziej wygodne, co trzeba jednak robić bardzo ostrożnie. Nasiona po takiej operacji moczymy w wodzie nawet przez 3-5 dni, ale jeśli po tym czasie nie wykiełkują, możemy spokojnie wyrzucić je do kosza.

Ta sama metoda może być stosowana przy bardzo starych nasionach (15-letnich lub starszych), które dostaliśmy od kogoś zaufanego lub znaleźliśmy na dnie szafy, a które zawierają tak cenną genetykę, że gra jest warta świeczki.

Te wcześniej powinniśmy jednak moczyć przez 5-7 dni w mocnym ekstrakcie z czarnej herbaty – zawarte w niej taniny pomagają rozluźnić skorupkę, dzięki czemu udaje się ich czasem wykiełkować 10-20% albo więcej, jeśli mamy szczęście.

Ale jeśli żadna z tych metod nie poskutkowała możemy się zwrócić w stronę chemii organicznej i wykorzystać kwas giberelinowy (10 ml za 15-20 PLN), który rozcieńczamy wodą filtrowaną lub destylowaną, aby otrzymać roztwór 100-200 ppm, w którym moczymy nasiona w ten sam sposób, w jaki robimy to normalnie.

Jeśli zauważymy wychodzący kiełek, nasiono natychmiast transportujemy na mokry ręcznik papierowy i czekamy aż dostatecznie urośnie, po czym wrzucamy do ziemi lub innego medium, w którym uprawiamy.

Oceń treść:

Average: 8.6 (9 votes)

Komentarze

doktor_koziełło

Raz udało mi się uzyskac niezwykle dobrą roślinę z marnej jakości nasiona power plant x afghan- niekiełkujące nasiono obrałem ze skorupki i zarodek wsadziłem kiełkiem do dołu do donicy. Blado i marnie było przez pierwsze 2 dni, potem roślina załapała -wyrosła mocna , ze świetnym plonem i jakością.
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Kodeina

mój pokój. humor pozytywny. chciałam wychillować się przy muzyce jak to zawsze robię po thio :)

Piątek. Nie mogę ruszyć się z domu, bo dostałam cynk, że tego dnia ma być łapanka "niespodzianka". Wolę nie ryzykować. Siedzę z siostrą u mnie w pokoju. Nagle wpadam na pomysł, żeby coś zabakać z siostrą. Ale kiedy stwierdzam, że nie zdążę już nic zamotać (miałam na to 2h, bo mama miała wrócić niedługo do domu), postanawiam zamotać kodę. Po około godzinie pisania do znajomych, żeby ktoś zamotał mi tabsy, typiara, z którą mam na tę chwilę spinę napisała, że lajtowo mi kupi i przyniesie na chatę. Sobie myślę: może typówa nie jest taka zła jak zawsze mi się wydawało?

  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Miks

nastawienie pozytywne, oczekiwanie na chillout, totalną głupawę, a może nawet jakieś kreatywne akcje. po zażyciu: chwilowa euforia pomieszana z natłokiem problemow

Niejednokrotnie miałem doczynienia z marihuaną, nigdy natomiast nie doświadczyłem fajnej fazy. Zazwyczaj kończyło się na braku fazy lub totalnej, niemiłej zamule. Zawsze natomiast zachwycają mnie smaki i to chyba o nich bedzie w tym tripie najwiecej.

Dzień wolny, 2g które od dawna czekały na swoją kolej. Jako jedyny z 3 osobowej ekipy kiedykolwiek paliłem, dbam o to, by nowi przezyli to jak najlepiej.

  • Grzyby Psylocybinowe
  • Pozytywne przeżycie

Wypoczęci, wolne, weekend na Podlasiu. Doświadczenie w przyrodzie, z dala od cywilizacji, z dala od ludzi.

 

Śniło mi się grzybobranie.

  • Marihuana

(DOn`t drink and drive! SMOKE AND FLY!!!!!!)





Spędzałem wakacje u kuzyna na wsi. Było przyjemnie, pogoda nawet dopisywałą (znaczy się było pochmurnie, ale jak się jest najaranym, nie zwraca się na to uwagi). Chciałbym tu opisać w jaki sposób zdobywaliśmy zioło. Jako że to co przywiozłem do niego skończyło się dość szybko, postanowiliśmy kupić u kogoś na wiosce. I tu wyszła niekompetencja mojego kuzyna. Na mieście (10 km od wioski w której spędzałem wolny czas) mógł załątwić w każdym momencie, ale tu za cholerę nie mógł...