Norweska młodzież kupuje narkotyki i dopalacze na YouTube

– Jest to duży problem. Ilość wysyłanych narkotyków nie jest duża, ale niepokojący jest łatwy dostęp do substancji odurzających. Teraz bardzo łatwo jest otrzymać narkotyki wprost do swojej skrzynki pocztowej, bez względu na to, w którym miejscu w kraju mieszkamy – mówi nadinspektor służby celnej Sveinung Skjørsæter.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Moja Norwegia
Klaudia Synak

Odsłony

1048

Coraz więcej Norwegów kupuje narkotyki przez Internet, na przykład na popularnym serwisie muzycznym YouTube. Celnicy, którzy przechwytują paczki, ostrzegają, że nowe substancje odurzające są niebezpieczne – do tej pory życie straciło 30 osób.

Tollvesenet (norweska służba celna) codziennie przechwytuje 12 paczek z narkotykami.

– Jest to duży problem. Ilość wysyłanych narkotyków nie jest duża, ale niepokojący jest łatwy dostęp do substancji odurzających. Teraz bardzo łatwo jest otrzymać narkotyki wprost do swojej skrzynki pocztowej, bez względu na to, w którym miejscu w kraju mieszkamy – mówi nadinspektor służby celnej Sveinung Skjørsæter. – Przejmujemy „tradycyjne” rodzaje narkotyków, które już od lat są dostępne na rynku, i duże ilości narkotyków syntetycznych, które pojawiły się jakieś 5 lat temu.

Skjørsæter podkreśla, że sprzedaż substancji psychoaktywnych jest coraz większa. Nie jest to jedynie trend w Norwegii, statystyki służb współpracujących z Tollvesenet z innych krajów europejskich również wskazują zwiększenie popularności tzw. dopalaczy.

– Te narkotyki, które przychodzą pocztą, są mocne i niebezpieczne, mogą przyczynić się do przedawkowania i spowodować śmierć – ostrzega nadinspektor.

Do tej pory 30 osób w Norwegii straciło życie po zażyciu dopalaczy czy narkotyków syntetycznych.
Na YouTube posłuchasz muzyki i … zamówisz narkotyki

Coraz więcej młodzieży przestaje „korzystać” z usług dilerów – zamawiają narkotyki w Internecie, które później są do nich dostarczone pocztą. Korzystają miedzy innymi z popularnego serwisu YouTube, gdzie znajdują linki do miejsc, w których kupią dopalacze.
Najwięcej kupców w Møre og Romsdal

Według danych celników najwięcej narkotyków przez Internet zamawiali w 2015 roku mieszkańcy Møre og Romsdal – 88 razy paczki z substancjami odurzającymi trafiały właśnie pod ten adres. Zaraz za nimi plasują się mieszkańcy Hordaland (68 zamówień ) i Sør-Trøndelag (63 zamówienia). Najmniej sprzedaży odbyło się w Hedmarku, tylko 8.

Najczęściej narkotyki kupują 39-latkowie i 22-latkowie.

Aż 20 proc. kupujących korzysta z fałszywego nazwiska, twierdzą celnicy.

– Wiele osób zamawia pod fałszywym nazwiskiem. Zakładają skrzynki pocztowe i liczą na to, że przesyłka do nich dojdzie – mówi Skjørsæter.

Oceń treść:

Average: 5 (2 votes)

Komentarze

patrykkutkiewicz

Tez maja powod do zadowolenia zamiast pedofili i mordercow niegroznym obywatelpm subst.chemiczne i do tego legalne zwineli. Zrobcie rynek legalnych i maloszkodliwych uzywek zamiast alkoholu i fajek bedzie mniej nowotworow i degeneratow laweczkowo-bramowo-podsklepowych.
patrykkutkiewicz

I nie patrzcie na USA
Zajawki z NeuroGroove
  • Hydroksyzyna
  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Majowa noc w małej wiosce. Pokój z dostępem do balkonu, zmęczony psychicznie i fizycznie po całym dniu. Chęć sprawdzenia działania kodeiny po przeczytaniu odczuć i doświadczeń innych osób, które miały styczność z tą substancją. Bez nadmiernego podekscytowania.

A więc postanowiłem spróbować kodeiny, ponieważ byłem ciekawy, jak na mnie podziała. Po przeczytaniu kilku TRów, w których ludzie w zdecydowanej większości zachwalali tę substancję, dałem się tym opisom skusić. Nabyłem wcześniej dwa opakowania Thiocodinu po 10 tabletek i Spritea, i byłem już praktycznie gotowy. Ważę 80 kg, dlatego stwierdziłem, że dawka 300 mg na początek lepiej na mnie zadziała niż często na pierwszy raz wybierane 150 mg. Przez cały dzień zjadłem tylko lekkie śniadanie i obiad o 14:00, i do 21:00 nic nie jadłem, pijąc tylko wodę.

  • Amfetamina
  • Tripraport

Mój pokój, nastrój chujowy

Dużo czasu minęło, odkąd ostatnio pisałem. Dużo też się pozmieniało. W tej chwili leże na bombie. Porobiłem się przede wszystkim winem. Czerwonym Fresco, a dokładniej dwoma, właśnie kończę drugą butelkę. Fart, bo było na promocji w Biedronce. Dwa za pół ceny. Tylko głupiec by nie skorzystał. A jednak, jestem głupcem i skorzystałem. Zabawne prawda? 

  • LSD-25
  • Tripraport

Nastawienie bardzo pozytywne, z lekką nutą adrenaliny i niepewności w obliczu nieznanej jeszcze substancji. Oczekiwania inne niż samo doświadczenie - myślałem, że nad LSD da się zapanować. Set - lekkie znużenie monotonią życia i chęć zmiany na lepsze, setting - dwie bliskie i znane mi osoby, znane mieszkanie, kwasowa playlista i doświadczona tripsitterka.

 

Postanowiłem zażyć LSD. Od czasu zetknięcia z muzyką Cream, Jimiego Hendrixa, czy Pink Floyd interesowała mnie ta substancja i chciałem przekonać się, jakie jest jej działanie w praktyce. Udało mi się zdobyć 2 kartoniki, jak się potem okazało były one wyprodukowane przez jedno z najlepszych deep-web'owych laboratoriów. 195 ug / kartonik. Szczęśliwy traf, przy rzekomym zanieczyszczeniu rynku na poziomie 85 %. Z jednej strony trójkąt Sierpińskiego otoczony okręgami, z drugiej kolorowe wzory.

  • 2C-P
  • Pozytywne przeżycie

Idealne. Działka nad dużym zbiornikiem wodnym, ciepły słoneczny dzień i atmosfera wyczekiwania - spotkanie było zaplanowane już cholernie dawno temu. To, że nie wszyscy dobrze się znaliśmy zupełnie mi nie przeszkadzało.

Wstęp