Szukali roweru, znaleźli narkotyki

Co prawda jednośladu nie znaleźli, ale w zamian za to na balkonie ujawnili słoik, a w nim 11 woreczków z marihuaną.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

wodzislaw.com.pl
KPP Wodzisław Śląski
Agnieszka Lewko

Odsłony

810

Kryminalni z Wodzisławia zatrzymali 20-latka podejrzanego o posiadanie narkotyków. Nie o narkotyki jednak tu chodziło. Stróże prawa w mieszkaniu chłopaka szukali skradzionego roweru. Co prawda jednośladu nie znaleźli, ale w zamian za to na balkonie ujawnili słoik, a w nim 11 woreczków z marihuaną.

Operacyjni z Wodzisławia wykonując czynności do sprawy związanej z kradzieżą rowerów, pojechali na ulicę Przemysława w Wodzisławiu Śląskim. Tu w mieszakniu 20-latka szukali skradzionego jednośladu. W trakcie przeszukania mieszkania nie ujawnili żadnych rowerów pochodzących z kradzieży. Kryminalni sprawdzając każde pomieszczenie nie pominęli także balkonu. Ku ich zaskoczeniu, znaleźli tam słoik a w nim 11 woreczków wypełnionych suszem roślinnym. Stróże prawa zatrzymali 20-latka w związku z posiadaniem narkotyków. Po sprawdzeniu zabezpieczonych substancji, okazało się, że w woreczkach było ponad 9 gram marihuany. Za posiadanie każdej ilości środków narkotycznych grozi kara. Także i w tym przypadku wodzisławianowi grozi do 3 lat więzienia.

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)

Komentarze

Ta policja taka... (niezweryfikowany)

Ta policja taka pożyteczna ! Pewnie nieszukali roweru tylko czegokolwiek zeby sie czepic :)
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)

Data: 23 listopada 1999 02:10



(nazwiska zmieniono, miejsca wycieto, daty zaponiano, fakty itd)



pigula: Mitsubishi


kolorek: jasnokremowy


wymiary; gr-5mm sr-8mm


obrazek: 1 str. logo mitsuishi


2 str. linia podzialu


smak: gorzki


zrodlo: 3miasto


cena: 30 pln/szt



  • Marihuana


Ludzie, nawet nie wiecie....


Nawet nie wiecie jaka jazde sobie mozna zrobic.


Oh, men...

  • LSD-25

To było siedem lat temu, dokładnie 1 sierpnia 1996. Takich dat nigdy się nie zapomina, takie dni pamięta się do końca dni na tym świecie, przynajmniej ja:)


Był słoneczny dzień, olimpiada w Atlancie i Hoffman do podjęcia z BABĄ NA ROWERZE - taki obrazek jak wiecie:) Było dwóch kumpli i trochę żetonów już na koncie. Jednak BABA NA ROWERZE z 1 sierpnia 1996 była najbardziej wyjątkową z bab! Przywieziona prosto z Amsterku aż kleiła się w łapach. Była świeżutka a jej oleistość napawała nadzieją niezłej jazdy...