Według badania przeprowadzonego na brytyjskim Edge Hill University nawet sama woń alkoholu może utrudnić ludziom panowanie nad swoim zachowaniem.
Miałeś taki super plan na ten wieczór. Szybki browar, powrót do domu, słuchanie podcastów i zdrowa kolacja. Ale to jedno piwko tak szybko przemieniło się w dwa. A potem w trzy. Oraz pijackie rozmowy o życiu i towarzyszące im kolejne szoty.
Oto coś, co możesz przemyśleć, kiedy leczyć tego kaca wodą po ogórach: to niekoniecznie dar przekonywania twoich kolegów ani promocja na barze sprawia, że wokół alkoholu tracisz silną wolę. To może być jego zapach.
Według badania przeprowadzonego na brytyjskim Edge Hill University nawet sama woń alkoholu może utrudnić ludziom panowanie nad swoim zachowaniem.
Opublikowane w magazynie naukowym „Psychopharmacology" badanie komputerowe obserwowało uczestników noszących maski nasączone alkoholem albo innym roztworem. Mieli wciskać przycisk, gdy na ekranie pojawiły się litera „K" lub butelka piwa.
Badacze zmierzyli, ile razy uczestnicy użyli przycisku w złym momencie, nazywając takie błędy „fałszywym alarmem". Według badania, fałszywe alarmy wskazują na obniżenie zdolności postępowania według reguł. Czyli klasyczny pijacki numer.
Uczestnicy ubrani w alkoholowe maski mieli te „fałszywe alarmy" o wiele częściej. Naukowcy mówią, że to interesujące, ponieważ poprzednie testy często skupiały się na tym, jak na spożywanie alkoholu wpływają bodźce wzrokowe, środowisko oraz to, z kim pijemy. Teraz wydaje się, że zapach może też mieć coś wspólnego z tym, jak szybko opróżniasz kolejne szklanki.
Dr Rebecca Monk, starszy wykładowca psychologii na Edge Hill, wyjaśniła: „To badanie to pierwsza próba eksploracji innych bodźców takich jak zapach, które mogą wywierać wpływ na ludzką zdolność powstrzymywania się od pewnych decyzji. Na przykład, podczas eksperymentu okazało się, że zapach alkoholu utrudniał uczestnikom powstrzymywanie się od naciskania tego guzika".
Monk i jej zespół mają też nadzieję, że ich odkrycia można będzie wykorzystać w leczeniu alkoholizmu. Jej kolega, Derek Heim, dodał: „To badanie zostało przeprowadzone w warunkach laboratoryjnych i choć wypadło obiecująco, musi zostać powtórzone w prawdziwym świecie, by zweryfikować jego poprawność. Liczymy na to, że dzięki większemu zrozumieniu tego, jak dana sytuacja kształtuje nasze zachowania dotyczące używek, będziemy mogli interweniować w bardziej rozważny sposób, odpowiedni do danej sytuacji".
Jeśli marzysz o spokojnym wieczorze, zastanów się nad zabraniem do baru zatyczki do nosa.
średnio, nie miałem na głowie większych problemów, trochę dołująca pogoda, bez specjalnych przygotowań (decyzję o zarzuceniu podjąłem ad hoc), psychicznie i fizycznie wszystko w porządku
Data: 1 listopada 2002 (heh, nie, wcale nie chciałem, aby stało się i moim świętem :))
piękne naturalne otoczenie z raczej takim sobie nastawieniem.
Przychodzi taki dzień w życiu, kiedy trzymasz w swojej dłoni mniej więcej garść grzybów i jest Ci wszystko jedno, gdzie ślepy los zawieje twoje życie. Takiż dzień spotkałem na swojej drodze. Nagły impuls skierował mnie do lasu. Udaję się daleko od bezpiecznego miejsca, zastanawiając się nad sensem bezsensu moich decyzji. Mój pociąg odjechał, a ja rozgościłem się w nim jak czeska prostytutka w stodole. Trzymam fason i idę dalej.
Jak najbardziej pozytywne nastawienie, własny pokój
Jako że to jest mój pierwszy trip raport proszę o wyrozumiałość :)
T -1
Ciekawość zwyciężyła :).Jako że pogoda nie dopisywała a akurat miałem wolna chatę, postanowiłem zakosztować tych jakże magicznych grzybów.Ostatnie przygotowania ustawienie playlisty w winampie,
ewentualnie jakiś film, ogólnie nie wiedziałem czego mam się spodziewać.
T 0