Zlikwidowali fabrykę amfetaminy pod Włocławkiem

Ponad 3,5 kilograma gotowej amfetaminy, 6 litrów płynnej, z której można wyprodukować do 25 kilogramów narkotyku, zabezpieczyli policjanci CBŚP na jednej z posesji w powiecie włocławskim.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Policja Kujawsko-Pomorska
kom. Agnieszka Hamelusz

Odsłony

467

Ponad 3,5 kilograma gotowej amfetaminy, 6 litrów płynnej, z której można wyprodukować do 25 kilogramów narkotyku, zabezpieczyli policjanci CBŚP na jednej z posesji w powiecie włocławskim. Jak wycenili policjanci, czarnorynkowa wartość narkotyków to 144 tys. złotych.

Policjanci Centralnego Biura Śledczego Policji rozpracowywali grupę przestępczą zajmującą się przemytem, produkcją i wprowadzaniem do obrotu narkotyków.

Funkcjonariusze uzyskali informację, że na jednej z posesji w powiecie włocławskim została zorganizowana linia do produkcji amfetaminy. Pojechali więc we wskazane miejsce i w pomieszczeniach gospodarczych zabezpieczyli ponad 3,5 kilograma amfetaminy i ok. 6 litrów płynnej amfetaminy, z której wg. biegłych można wyprodukować ok. 20 – 25 kg czystego narkotyku.

Ponadto policjanci zabezpieczyli także kwas siarkowy i metanol służące do produkcji narkotyków i 20 kg kofeiny, która miała być wykorzystana do zwiększenia objętości produkowanej amfetaminy.

Na miejscu funkcjonariusze zatrzymali 43-letniego mężczyznę, który wytwarzał narkotyk. Chemik usłyszał zarzuty produkcji amfetaminy, a sąd zadecydował o jego tymczasowym aresztowaniu.

Oceń treść:

Average: 3.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove

x

  • Katastrofa
  • Marihuana
  • MDMA (Ecstasy)

  • 25B-NBOMe
  • Tripraport

Listopadowy wieczór, chec poprawy wrazenia po uprzednio nieprzyjemnej pierwszej przygodzie z 25b.

O tym, jak wy***ano mnie w kosmos, mimo że sam do tego zmierzałem, w zgoła innym jednak znaczeniu. Karton zażyty z intencją wybrania się na podróż daleko poza ordynarność tzw. rzeczywistości w trakcie tripa przyciągnął na mnie czy ewokował toksyczną dozę głupoty i pecha.

  • Metadon


Więc, było to tak...



Magiczny dzień, koniec roku szkolnego, wysiłek jednego roku, obniżenie poziomu stresu w organiźmie... Rozumiecie? Zupełny odpał. Postanowiłem spróbować czegoś nowego, padło na metadon, ale po kolei.



Set&setting: Pozytywny nastrój, dobra pogoda, miła atmosfera - koniec roku szkolnego. Żadnych ciśnień, gdzieś do godziny 16:00 pod wpływem alkoholu.

Niestety, brak znajomych u boku. Ciekawość do tej substancji, zupełna niewiedza jeśli idzie o jej działanie i dawkowanie.


  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Chęć przeżycia czysto narkotycznego. Miejsce: mieszkanie w bloku, prywatny pokój. Klimatyczny wieczór. Rodzina na kwadracie.

Poniedziałek 23:00. Wyposażyłem się w 3 butelki Pini. Ostatnio ćpałem kodeinę 4 miesiące temu. To mój 3 raz. Wróciłem z aptek o 17:00, cierpliwie czekając na odpowiednią chwilę. Po odwaleniu kilku rutynowych czynności, obejrzeniu meczu Polski z Meksykiem, umyciu się, pościeleniu łóżka mając do szkoły na jutro na12 przygotowałem się. Nie wszyscy poszli spać, ale mogę już zaczynać.