Projekt ustawy: będzie można samemu uprawiać leczniczą marihuanę

Pacjent będzie mógł sam uprawiać konopie i sporządzać przetwory na potrzeby terapii - zakłada projekt ustawy dotyczący leczniczej marihuany, który przygotował poseł Piotr Liroy-Marzec.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Zdrowie ABC/PAP

Odsłony

1023

Pacjent będzie mógł sam uprawiać konopie i sporządzać przetwory na potrzeby terapii - zakłada projekt ustawy dotyczący leczniczej marihuany, który przygotował poseł Piotr Liroy-Marzec (Kukiz'15). Warunkiem uprawy byłoby uzyskanie specjalnego zezwolenia.

Przygotowywana nowelizacja dałaby lekarzowi możliwość legalnego i kontrolowanego zastosowania niezarejestrowanych przetworów z konopi u pacjentów, u których konwencjonalna farmakoterapia jest nieskuteczna lub zbyt obciążająca, o ile wiedza medyczna wskazuje na możliwość poprawy tym sposobem stanu zdrowia lub jakości życia pacjenta.

Autorzy projektu wskazują, że możliwość rejestracji marihuany jako leku w obrocie farmaceutycznym jest ograniczona, między innymi z powodu trudności w wykazaniu jej skuteczności w określonych wskazaniach chorobowych oraz ograniczonych możliwości standaryzacji.

Zgodnie z propozycją noweli, każda postać marihuany po odpowiednich badaniach klinicznych nadal będzie mogła być zarejestrowana jako lek, zgodnie z prawem farmaceutycznym. Jednocześnie projektodawcy chcą wprowadzić - w określonych przypadkach - możliwość zastosowania marihuany bez dopuszczenia do obrotu.

- Nie rezygnując z założenia, że niemedyczne używanie marihuany może prowadzić do uzależnienia i generować patologiczne zachowania i negatywne skutki społeczne, projekt przewiduje rozwiązanie kompromisowe: marihuana formalnie pozostaje na liście substancji kontrolowanych, a kwestie medycznego użytku jej niedopuszczonych do obrotu postaci pozostają pod szczególnym nadzorem państwa - czytamy w uzasadnieniu.

Projekt przewiduje utworzenie narodowego systemu monitorowania niedopuszczonych do obrotu produktów konopi stosowanych w celach medycznych, który miałby prowadzić centralny rejestr podmiotów prowadzących terapie z zastosowaniem niedopuszczonych do obrotu preparatów i przetworów konopi.

Warunkiem prowadzenia terapii z zastosowaniem niedopuszczonych do obrotu przetworów konopi byłoby zgłoszenie tego przez lekarza lub podmiot leczniczy do rejestru prowadzonego przez ministra zdrowia. W bazie tej umieszczane byłyby dane lekarza i liczba pacjentów korzystających z terapii. Lekarze byliby też zobowiązani do zgłaszania informacji o ewentualnych działaniach niepożądanych.

Zgłoszenie o prowadzeniu terapii i aktualizacja danych w rejestrze byłyby płatne, a wysokość opłaty określiłby minister zdrowia po konsultacji z resortem finansów.

Uprawa konopi oraz zbiór ziela i żywicy konopi innych niż włókniste na potrzeby terapii byłaby dozwolona po uzyskaniu zezwolenia wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego. Zezwolenie to mogłyby uzyskać: osoby fizyczne (pacjenci lub ich opiekunowie prawni), fundacje, organizacje społeczne oraz jednostki naukowe. Powierzchnia uprawy nie mogłaby przekraczać zapotrzebowania dla uczestników terapii na 120 dni kuracji. Zezwolenie byłoby udzielane odpłatnie.

- Projektowane rozwiązanie jest ukierunkowane na zagwarantowanie pacjentowi możliwości uzyskania świadczenia zgodnego z wiedzą medyczną, a w szczególności - uniezależnienie pacjenta i lekarza od rynku leków i od decyzji podejmowanych niejako poza pacjentem i lekarzem - czytamy w uzasadnieniu projektu.

Projekt nie obejmuje zmiany przepisów karnych.

Projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii został złożony w Sejmie przez posła klubu Kukiz'15 na początku lutego 2016. Większość przepisów ustawy miałby wejść w życie 3 miesiące po ogłoszeniu.

Oceń treść:

Average: 8.7 (9 votes)

Komentarze

urug (niezweryfikowany)

cytuję wyjątek z projektu ustawy ,,Przygotowywana nowelizacja dałaby lekarzowi możliwość legalnego i Kontrolowanego zastosowania niezarejestrowanych przetworów z konopi u pacjentów, ---u których konwencjonalna farmakoterapia jest nieskuteczna lub zbyt obciążająca !!!!!??????,,, i dalej to akurat ważne,, o ile wiedza medyczna wskazuje na możliwość poprawy!!!! tym sposobem !!stanu zdrowia lub jakości życia pacjenta.,, a który lekarz stwierdzi że dotąd stosowana terapia nie bedzie dalej skutkowac???i który ma jakąkolwiek wiedze na temat leczenia MM? jak dla mnie bzdura totalna , znowu furtka tym razem dla słuzby zdrowia zeby MM nie stosowac. czysta parodia
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Nie bałem się kwasu. Okoliczności były piękne, pogoda sprzyjała, towarzystwo tylko jednej skwaszonej osoby.

Vitam, z góry narzucmy mi imię Maciek a mojej dziewczynie Wioletta. Tak więc postanowiliśmy wybrać się na wycieczkę, taką psychodeliczna, planowaliśmy to od dawna a jednak ona miala z tym styczność 1szy raz, ja trzeci ale po ponad rocznym detoxie, nie wiedziałem czego mam się spodziewać. Nie uważam siebie za doświadczonego w psychodelikach. Same kartony które mieliśmy to byly hoffmany, ona miala takie piękne słoneczko, ja trójkąt illuminati, świetne blottery i nawet one miały te symboliczne znaczenie.. :)

  • Klonazepam
  • Pozytywne przeżycie
  • Tramadol

Wolne w pracy, dobry nastrój psychiczny, klarowne pozytywne mysli, chęć spróbowania kodeiny.

Kwiecień 26.

Słoneczny dzień, z braku poważniejszych zajęć od wstania zacząłem kombinacje.

Do tej pory piłem kodeinę z ekstrakcji 2xkrotnie 150 mg, nie było najlepiej teraz postawiłem na 300 i to domiksować z Tramadolem, na zabezpieczenie 3 tabletki relanium.

  • Inne
  • Miks

Dobry humor, opioidowe ciepło w ciele, fajna atmosfera z kolegą na mieście.

Ciekawa amnezja

Tram+benzo+stim

 

Słowem wstępu chciałem powiedzieć, że opioidy/opiaty bardzo uzależniają i uważajcie żeby się w to nie wjebać.

 

Mój trip raport chciałbym całkowicie podporządkować tramadolowi, zolpidemowi i kofeinie.

 

Z tramadolem już trochę przygód miałem, więc myślę, że tolerancja na owy środek jest trochę większa. Zolpidem brałem pierwszy raz, kofeinę już ponad tysiąc razy, co jest chyba oczywiste.

 

Przejdźmy do sedna.

  • Pozytywne przeżycie
  • Tramadol

cisza i spokój

W poprzednim TR pisałem o tym, że Tramal na mnie w ogóle nie działa. Nie poddawałem się i próbowałem dalej. Zjadłem do końca opakowanie 50 tabsów po 100 mg w odstępie około 3 tygodni. Coraz częściej zaczyałem odczuwać pozytywne sprawy związane z tym specyfikiem. Raz nawet miałem bardzo silną fazę po wzięciu zaledwie 300 mg. Dziś stwierdzam, że tramal daje odseparowanie od problemów, znieczulenie myślowe, obojętność, która tak mi jest potrzebna.

 

Przebieg dnia dzisiejszego:

 

17.00. Pogryzłem 400 mg tramalu retard i popiłem piwem.