Kilogram narkotyków na dworcu w Szczecinie

Narkotyki za ponad 100 tysięcy złotych przechwyciła straż graniczna na dworcu w Szczecinie.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Radio Szczecin
Paulina Muskała

Odsłony

436

Narkotyki za ponad 100 tysięcy złotych przechwyciła straż graniczna na dworcu w Szczecinie.

Mężczyzna, który przemycał kilogram środków odurzających wpadł na peronie. Sprawca wzbudził podejrzenia funkcjonariuszy, kiedy niósł spory karton.

Strażnicy wylegitymowali go. Mężczyzna posłużył się fałszywym dokumentem tożsamości - mówi mówi Andrzej Juźwiak ze straży granicznej.

- 23-latek podał funkcjonariuszom bardzo zniszczony dowód osobisty. Sprawdzenia w bazach danych wykazały, że już wcześniej kilka razy zgłaszał zagubienie dokumentów. Przewieziono go do placówki straży granicznej w Szczecinie. Tam pies służbowy wskazał, że w pudełku mogą znajdować się narkotyki. Badanie testerem wskazało, że była to pochodna metamfetaminy - informuje Juźwiak.

Prokuratura postawiła 23-latkowi zarzut posłużenia się fałszywym dokumentem. Grozi mu osiem lat więzienia. Nie usłyszał jednak zarzutów, bo jak powiedziała nam Anna Gembala z wojewódzkiej policji, środki odurzające, które miał przy sobie, to pochodne metaamfetaminy.

Śledczy zastosowali wobec podejrzanego policyjny dozór i poręczenie majątkowe.

23-latek to mieszkaniec województwa zachodniopomorskiego.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

-Od 10 minut kompletnie nie czaje co sie dzieje.


-Bardzo wysoko ponad walką!




  • Damiana
  • Kodeina
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Tytoń

dom, ogródek, na początku strach przed jakością ekstrakcji, potem coraz lepiej

Ekstrakcję zrobiłem z pomocą Boba oraz Psycho, którzy mi na gg sporo doradzili. Zimna woda>mokry ręcznik>szklanka i zaczynamy, skruszone tabletki wsypałem do ~80ml niemal lodowatej wody włożyłem jeszcze na 15 minut do lodówki, po czym zacząłem zabawę w młodego kodera Płyn wyszedł nawet nawet, wypity na pusty żołądek o 9:03.

  • LSD-25
  • Tripraport

Pozytywne nastawienie, chęć przeżycia samotnego nocnego tripa, domek nad jeziorem, pełnia księżyca, Jowisz na południowym niebie, niecały miesiąc do przesilenia letniego. 24h bez jarania trawy (dla mnie to spora przerwa) 3 piwa wypite w ciągu dnia, ostatni łyk ponad 2h przed zarzuceniem

T+0

Około północy zarzuciłem karton i wyszedłem z kumplem połazić nad jezioro i inne miejsca pogadać, w domu spał mój brat i rano wstawał do pracy, więc nie chcieliśmy hałasować

T+90min.

  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Spokój, cisza, własny pokój

Zaczeło się ogólnie źle. Byłem w złym nastroju, zdołowany piętrzącymi sie problemami życiowymi. Ot, jestem w czarnej dupie.

Nie paliłem przez dłuższy czas z powodu braku kasy. Ponad miesiac.

Zdobywszy trochę kasy kupiłem za 200 zł trochę MJ. Paliłem mało, 1 skręta dziennie. To mi wystarczalo.

Któregoś dnia pojawiła się radość - od dawna oczekiwana kasa do mnie spłynęła. Kupiłem więc około 12g MJ. Aby dać sobie luzu, długo oczekiwanego luzu...

Czas nie ma znaczenia. Trwało to wszystko około 3 dni.