-Od 10 minut kompletnie nie czaje co sie dzieje.
-Bardzo wysoko ponad walką!
Narkotyki za ponad 100 tysięcy złotych przechwyciła straż graniczna na dworcu w Szczecinie.
Narkotyki za ponad 100 tysięcy złotych przechwyciła straż graniczna na dworcu w Szczecinie.
Mężczyzna, który przemycał kilogram środków odurzających wpadł na peronie. Sprawca wzbudził podejrzenia funkcjonariuszy, kiedy niósł spory karton.
Strażnicy wylegitymowali go. Mężczyzna posłużył się fałszywym dokumentem tożsamości - mówi mówi Andrzej Juźwiak ze straży granicznej.
- 23-latek podał funkcjonariuszom bardzo zniszczony dowód osobisty. Sprawdzenia w bazach danych wykazały, że już wcześniej kilka razy zgłaszał zagubienie dokumentów. Przewieziono go do placówki straży granicznej w Szczecinie. Tam pies służbowy wskazał, że w pudełku mogą znajdować się narkotyki. Badanie testerem wskazało, że była to pochodna metamfetaminy - informuje Juźwiak.
Prokuratura postawiła 23-latkowi zarzut posłużenia się fałszywym dokumentem. Grozi mu osiem lat więzienia. Nie usłyszał jednak zarzutów, bo jak powiedziała nam Anna Gembala z wojewódzkiej policji, środki odurzające, które miał przy sobie, to pochodne metaamfetaminy.
Śledczy zastosowali wobec podejrzanego policyjny dozór i poręczenie majątkowe.
23-latek to mieszkaniec województwa zachodniopomorskiego.
-Od 10 minut kompletnie nie czaje co sie dzieje.
-Bardzo wysoko ponad walką!
dom, ogródek, na początku strach przed jakością ekstrakcji, potem coraz lepiej
Ekstrakcję zrobiłem z pomocą Boba oraz Psycho, którzy mi na gg sporo doradzili. Zimna woda>mokry ręcznik>szklanka i zaczynamy, skruszone tabletki wsypałem do ~80ml niemal lodowatej wody włożyłem jeszcze na 15 minut do lodówki, po czym zacząłem zabawę w młodego kodera Płyn wyszedł nawet nawet, wypity na pusty żołądek o 9:03.
Pozytywne nastawienie, chęć przeżycia samotnego nocnego tripa, domek nad jeziorem, pełnia księżyca, Jowisz na południowym niebie, niecały miesiąc do przesilenia letniego. 24h bez jarania trawy (dla mnie to spora przerwa) 3 piwa wypite w ciągu dnia, ostatni łyk ponad 2h przed zarzuceniem
T+0
Około północy zarzuciłem karton i wyszedłem z kumplem połazić nad jezioro i inne miejsca pogadać, w domu spał mój brat i rano wstawał do pracy, więc nie chcieliśmy hałasować
T+90min.
Spokój, cisza, własny pokój
Zaczeło się ogólnie źle. Byłem w złym nastroju, zdołowany piętrzącymi sie problemami życiowymi. Ot, jestem w czarnej dupie.
Nie paliłem przez dłuższy czas z powodu braku kasy. Ponad miesiac.
Zdobywszy trochę kasy kupiłem za 200 zł trochę MJ. Paliłem mało, 1 skręta dziennie. To mi wystarczalo.
Któregoś dnia pojawiła się radość - od dawna oczekiwana kasa do mnie spłynęła. Kupiłem więc około 12g MJ. Aby dać sobie luzu, długo oczekiwanego luzu...
Czas nie ma znaczenia. Trwało to wszystko około 3 dni.