Plantacja konopi, marihuana, amfetamina i bimber na jednej posesji

Policjanci z Bielska Podlaskiego w mieszkaniu 40-latka w miejscowości Augustowo odnaleźli narkotyki, bimber i zacier oraz urządzenia służące do ich produkcji.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Poranny.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Jaki kraj, taki El Chapo...

Odsłony

702

Policjanci z Bielska Podlaskiego w mieszkaniu 40-latka w miejscowości Augustowo odnaleźli narkotyki, bimber i zacier oraz urządzenia służące do ich produkcji.

Wczoraj rano funkcjonariusze Zespołu do Walki z Przestępczością Narkotykową bielskiej komendy policji wkroczyli na jedną z posesji w miejscowości Augustowo.

- Z ustaleń mundurowych wynikało, że właśnie tam najprawdopodobniej przechowywane są narkotyki - informuje oficer prasowy podlaskiej policji. - Podejrzenia mundurowych okazały się uzasadnione.

W przeszukanym domu 40-letniego mężczyzny funkcjonariusze odnaleźli przeszło 32 gramy marihuany, 1,5 grama amfetaminy, a na poddaszu budynku namiot z oświetleniem służący do prowadzenia uprawy ziela konopi oraz 4 doniczki z łodygami ziela. - W trakcie przeszukania okazało się również, że przedsiębiorczy 40-latek posiadał także sprzęt służący do domowej produkcji alkoholu oraz 20 litrów zacieru i litr gotowego produktu - dodaje policjant.

Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Teraz za swoją działalność odpowie przed sądem.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • GBL (gamma-Butyrolakton)

To juz moj z kolei nasty raz dozowania GBL [lakton kwasu

gamma-hydroksymaslowego]
, ale opisze ten bo wzialem

to z paroma znajomymi a poza tym przez 10h nic nie jadlem, wiec dawki

przecietne dla mnie okazaly sie b. mocne w dzialaniu.

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Dzień wolny, chata wolna, ogólnie spokój i zero problemów

Normalnie nie opisywałbym tripa na dxm, bo takich tutaj multum, ale ten był czymś, co zmieniło mój światopogląd i ogólnie nastawiło mnie bardziej pozytywnie do życia. Więc zacznę od początku. Miałem roczną przerwę od dxm, bo nawet duże dawki nie klepały, a tylko dawały kilkunastogodzinny nieciekawy zjazd pełen dysforii i ogólnego udręczenia mojego biednego ciała. Potem znów wróciłem do dexa i zacząłem tripować mniej więcej co dwa-trzy dni na drugim plateau.

  • Piper methysticum (Kava kava)



alt=""

title="Kava Kava"

height="100" width="100" />


  • 3-MMC
  • Marihuana
  • MDMA (Ecstasy)
  • Miks

Zaczęło się od kilku niewinnych pasów i bata, na które mnie znajomy namówił po ponad miesięcznym detoksie. Następnie zjadłem pigułę. Chwile po subtelnym wjeździe, odrobine wykręcającym ryja, znajomy wyszedł ode mnie i zostałem sam. Bania jeszcze nie była dobra, śmiało zarzuciłem kolejną pigułę. Chwilę później wpadło dwóch znajomych zobaczyć stuff. Nie wiem co siedziało mi w głowie wtedy, ale zarzuciłem kolejne 2 piguły, a do tego walnąłem kilka szotów. Po około pół godziny zaczynałem czuć naprawdę grubą fazę. Wtedy zostałem poczęstowany dopałem, którego nazwa to podobno jaskra.