Ilość: 1 kartonik
Doświadczenie: alkohol, amfetamina, dxm, amanita muscaria, marihuana
Wiek: 21 Waga: 76 kg
RMF FM i na RMF24.PL ujawniają statystyki podsumowujące kilkuletnią walkę z dopalaczami. Zaprawdę, niektóre liczby, a zwłaszcza ich zestawienia, są interesujące...
44 miliony złotych – to wysokość kar, które przez ostatnie 5 lat nałożył Główny Inspektorat Sanitarny za handel dopalaczami. Wysokimi grzywnami karani byli przede wszystkim właściciele sklepów, w których kupić można było niebezpieczne „artykuły kolekcjonerskie”. W RMF FM i na RMF24.PL ujawniamy statystyki podsumowujące kilkuletnią walkę z dopalaczami.
Pamiętna "wojna z dopalaczami" zaczęła się w 2010 roku - to właśnie wtedy polskie władze ogłosiły, że będą na wielką skalę walczyć z niebezpiecznymi syntetycznymi narkotykami, które wcześniej można było kupić praktycznie na każdym rogu. Tzw. dopalacze sprzedawane były - i nadal są - pod szyldem "artykułów kolekcjonerskich", opatrzone adnotacją "nie do spożycia przez ludzi". Według ekspertów to często środki bardziej niebezpieczne od "tradycyjnych" narkotyków, bo ich skład nieustannie się zmienia - więc nikt nie wie co tak naprawdę bierze, a w przypadku zatrucia - lekarze nie mają pewności, jak zajmować się pacjentem.
Z najmocniejszym uderzeniem w dopalaczowy biznes mieliśmy do czynienia właśnie w 2010 roku. Od października do końca roku Główny Inspektorat Sanitarny we współpracy z policją zamknął ok. 1300 punktów rozprowadzających te substancje. Na tym nie koniec, bo działania - choć już nie tak spektakularne - trwały przez kolejne lata.
Od początku 2011 roku do października 2015 roku inspektorzy sanepidu zamykali sklepy z dopalaczami w sumie 1146 razy. Wbrew pozorom nie oznacza to jednak, że dokładnie tyle punktów zostało zamkniętych, bo ich właściciele często nie odpuszczają i niewiele robią sobie z kary i zakazu. Zaczynają zupełnie nową działalność gospodarczą i ponownie otwierają sklep pod innym szyldem w tym samym miejscu. W rezultacie dochodzi potem do absurdalnych sytuacji - np. jeden z takich sklepów był zamykany był aż 30 razy.
Co więcej sprzedawcy robią się coraz sprytniejsi - często w samym sklepie nie ma dopalaczy, ale znajdują się w stojącym obok samochodzie, którego inspektorzy sanepidu nie maja prawa sprawdzić. Trudno określić, ile faktycznie sklepów działało na przestrzeni tych 5 lat - z danych Sanepidu wynika jednak, że ich liczba nie przekroczyła setki. Mimo wszystko - po uderzeniu z 2010 roku wielu mniej zdeterminowanych sprzedawców zrezygnowało, uznając biznes za zbyt ryzykowny.
W okresie, o którym mowa GIS przeprowadził 3556 kontroli punktów, co do których zachodziło podejrzenie, że mogą sprzedawać dopalacze. W tym czasie na sprzedawców nałożono też w sumie 44 mln. 104 tys. złotych kar - sanepid może to robić na podstawie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Daje ona możliwość ukarania osoby rozprowadzającej nowe substancje psychoaktywne bądź środki zastępcze (jak w języku prawa określa się dopalacze) grzywną od 20 tys. zł do nawet miliona zł.
Kwota nałożonych kar robi spore ważenie - niestety, w praktyce jest jednak spory problem z ich ściągalnością. Z 13 milionów złotych kar nałożonych w pierwszym półroczu 2015 r. udało się ściągnąć zaledwie 360 tysięcy.
Sprawy dotyczące handlu dopalaczami trafiają coraz częściej do prokuratury. W latach 2011-2014 GIS zawiadamiał w tej sprawie organy ścigania 256 razy. Zaangażowanie prokuratury w walkę z dopalaczami szybko rośnie i wygląda na to, że niezbyt efektywne kary finansowe nie są już jedynym batem na handlarzy. Przykładem może tu być precedensowy wyrok z września 2015 roku wydany przez sąd w Koszalinie, potwierdzający możliwość karania takich osób na podstawie kodeksu karnego, a nie tylko ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.
Chodzi konkretnie o art. 165. § 1 ust. 2 KK: "Kto sprowadza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób (...) wyrabiając lub wprowadzając do obrotu szkodliwe dla zdrowia substancje, środki spożywcze lub inne artykuły powszechnego użytku lub też środki farmaceutyczne nie odpowiadające obowiązującym warunkom jakości, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8"
Podczas kontroli przeprowadzanych przez GIS zabezpieczano spore ilości zakazanych środków. Były one oczywiście konfiskowane, a potem utylizowane. Od 2011 do 2015 roku w ręce inspektorów wpadło dokładnie 164817 sztuk opakowań takich produktów.
Ilość: 1 kartonik
Doświadczenie: alkohol, amfetamina, dxm, amanita muscaria, marihuana
Wiek: 21 Waga: 76 kg
Dom, podwieczór, nastawienie obojętne, oczekiwania: jakieś nowe doznania empatogenne
Jak się zabieram za pisanie tego reportu jestem w szczytowym działaniu Mki po dorzuceniu.
No jest po prostu zajebiście. Masakra! Super muzyka na słuchawkach, wszystko jest takie jaskrawe, intensywne, chcę mi się skakać i krzyczeć z radości. Nie zrobię tego niestety, bo bym obudził sąsiadów, na 100%, tak bym się rozkręcił, że policja zaczęła by pukać do drzwi. A propo hałasu, bo w słuchawkach mam rozpierdol, zapodam wam nutkę, w którą się wkręciłem i zapętlam: https://youtu.be/wiOA2vglto4 .
Impreza psytrance'owa. Miejsce, które znam i lubię. Dobry nastrój.
Sobotni wieczór. Before że znajomymi, oni przy piwku ja o wodzie z cytrynka psychicznie nastawiona na noc z wujkiem hoffmanem i wspomagaczem w postaci połówki pixy (bitcoin, który został mi z poprzedniej imprezy, dający adowalający efekt). Miło spędzony czas, sprzyjająca dobra atmosfera. Około północy rozdzieliliśmy się na ekipę udającą się na trance'y (H,A i ja) i resztę która poszła pić dalej.
To moja przyjaciółka od wielu lat, myślałam, że znamy się dobrze...Samotna noc w pokoju, w łóżku, od lat to mój rytuał
Myślałam, że znamy się dobrze. Już kilkanaście dobrych lat razem idziemy przez życie. Choć czasem potrafiła ranić, wiedziałam jak sobie z tym radzić. Nie miałam jej tego za złe, zawsze wytykała błędy, czasem w bolesny sposób, ale pomagała mi zmienić życie na lepsze. Otworzyła mi oczy na wiele spraw...Noc, noce są moje, to namiastka wolności. Mogę pobyć sama ze sobą, zatracić się w sobie, pomyśleć. Jestem introwertykiem, wiec czerpie energię z samotności. 2 w nocy łóżko, muzyka i tylko Ja.