Heroina sprzedawana na receptę?

Niemiecka wielka koalicja spiera się o to, czy zezwolić na sprzedaż w aptekach heroiny na receptę. Pomysł wyszedł z gabinetu Sabine Bätzing, pełnomocnika rządu ds. uzależnień, wywodzącej się z SPD.

syncro

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

1623
Niemiecka wielka koalicja spiera się o to, czy zezwolić na sprzedaż w aptekach heroiny na receptę. Pomysł wyszedł z gabinetu Sabine Bätzing, pełnomocnika rządu ds. uzależnień, wywodzącej się z SPD. Bätzing zaproponowała, by lekarze mogli przepisywać silnie uzależnionym narkomanom heroinę, którą ci kupowaliby w aptekach. Używanie stopniowo zmniejszanych dawek narkotyku pomagałoby podczas terapii narkomanów. - To będzie ostatnia deska ratunku dla wielu uzależnionych. Zmniejszy się też handel narkotykami - wyjaśnia Bätzing. Na poparcie swoich tez pani pełnomocnik przedstawia wyniki eksperymentu. 1 tys. narkomanów z długim stażem leczono w siedmiu metropoliach za pomocą heroiny. Po roku uczestnicy spożywają o wiele mniej narkotyków, a stan ich zdrowia znacznie się polepszył. Leczenie heroiną przyniosło lepsze efekty niż stosowanym do tej pory metadonem. Lecz o pomysłach Bätzing koalicyjna CDU nie chce słyszeć. - Eksperyment pochłonął tyle środków, ile akcja prewencji antynarkotykowej w całych Niemczech. To najdroższe tego typu przedsięwzięcie w historii. Nie można wysuwać z wyników wniosku, że ciężkie narkotyki należy legalizować - mówi dziennikarzom "Tagesspiegla" Jens Spahn, ekspert CDU ds. zdrowia. Bätzing wspierają opozycja i eksperci. - Jeśli dowiedziono, że terapia przynosi efekty, to powinniśmy ją stosować - twierdzą przedstawiciele Głównego Instytutu ds. Uzależnień. Z badań instytutu wynika, że jedna trzecia uzależnionych nie chce leczyć się metadonem.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

funkcjonujący w psychice odpowiedni COEX, duchowe dociekania, rozwój własnej osoby na różnych płaszczyznach, przekonanie o doniosłości nadchodzącego doświadczenia = set. Własny pokój, noc, ciemność, samotność [reszta domowników już śpiąca] = setting.

 

Niniejszy trip raport jest raczej próbą skrótowego ujęcia głównych motywów mojej, jakże dramatycznej, pierwszej sesji LSD, aniżeli usystematyzowanym, przemyślanym tekstem. Jest to bardziej rozwinięcie posta, który opublikowałem na ramach forum hyperreal.

Pozwoliłem sobie go otagować mianem przeżycia mistycznego, gdyż ten aspekt tripa jest ważniejszy niż bycie pierwszym razem, gdyż doświadczenia z psychodelikami już miałem.

  • Amfetamina

Jako, że poniższy tekst jest niejako spowiedzią człowieka, który przeszedł wiele z amfetaminą, pozostawię go w niezmienionej formie, chociażby po to, żeby pokazać, jak zmienia się sposób myślenia/pisania po długotrwałych ciągach z tego typu stymulantami. Jeśli pojawią się takie prośby, mogę spróbować wyedytować ten tekst i zamieścić go obok oryginału.

Pozdrawiam i życzę miłej lektury.

mod.

  • 4-HO-MET
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Ogromna ciekawość, dobry humor, miła atmosfera, towarzystwo współlokatorki, ogółem wszystko normalnie:)

Słowem wstępu, zdecydowałyśmy się z D.  na metocynę, bo lubimy próbować nowych rzeczy. A LSD nie było, więc z braku laku homecik zawitał w domciu. W tym raporcie opiszę właściwie tylko swoją przygodę, bo D. za bardzo nie miała fazy (a przynajmniej żadnych fizycznych objawów - po prostu siedziała i wkręcała się w muzykę, nie wiem co jej po głowie chodziło).

  • Bad trip
  • LSD-25

Totalny spontan przed zarzuceniem, rozluźniony alkoholem i skrętami.

W lecie podczas mistrzostw świata w piłce nożnej odwiedziłem swoje ulubione miasto. 
Akurat odbywał sie mecz Holendrów z Hiszpanami, wraz z moim kuplem poszliśmy do knajpy do jego znajomych wspólnie obejrzeć mecz. A że na boisku działo się sporo, wlałem w siebie pare litrów piwska.
Po meczu jednak było nam mało więc udaliśmy się zapalić jointa i coś jezscze wypić do mieszkania jednego ze znajomych.
Na miejscu poznałem kilku ludzi, zaczęliśmy dalej pić, palić i od słowa okazało się, że jeden z nich posiada kwasy.