"Polacy piją na ulicach, bo chcą uniknąć wrogiej atmosfery w pubach"

Jeden z policjantów mieszkających w Hull (Anglia) stwierdził, że wiele osób pochodzących z Polski pije na ulicach i w parkach, gdyż nie czują się mile widziani w okolicznych pubach.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

onet.wiadomości
(gż)

Komentarz [H]yperreala: 
Tak, spożywanie alkoholu na oczach dzieci to z pewnością to, czego Polacy wystrzegają się za wszelką cenę...

Odsłony

762

Podczas spotkania rady miasta, inspektor Craig Mattinson przekonywał, że picie na ulicy jest "jednym z polskich zwyczajów". - Wśród polskiej społeczności istnieje kultura picia na ulicy, gdyż ludzie ci nie chcą spożywać alkoholu na oczach swoich dzieci – wyjaśnił policjant, cytowany przez "Hull Daily Mail".

- Dodatkowo problem potęguje fakt, iż wielu Polaków skarży się na wrogą atmosferę w niektórych pubach – dodał Mattinson.

Stróż prawa zapewnił ponadto, że policja współpracuje z Polonią w celu stworzenia miejsc, w których Polacy będą mogli swobodnie pić alkohol.

Spotkanie rady miasta było ponadto związane z nową inicjatywą w Hull – radni planują stworzenie tabliczek informujących o zakazie picia alkoholu w czterech obcych językach, w tym polskim.

Polacy stanowią najliczniejszą mniejszość narodową w Hull: na około 254 tys. mieszkańców 10 tys. pochodzi znad Wisły.

Oceń treść:

Average: 8.3 (4 votes)

Komentarze

alche

chyba tam pojade
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Metoksetamina
  • Miks

Trip nieplanowany. Spotkałem się po długim czasie z moim bliskim przyjacielem i znajomym z liceum. Na pomysł zażycia tych substancji wpadliśmy niespodziewanie, przypadkowo pod wpływem alkoholu. Było to BARDZO głupie i nierozsądne , ale na szczęście nic nikomu się nie stało. Mieliśmy bardzo dobry humor i pozytywne nastroje więc myślę , że to nas uratowało… Wszystko wydarzyło się pewnego zimowego wieczoru...

 

 

Spotkałem się z moim przyjacielem (nazywanym dalej S.) oraz znajomym z liceum, z którym lubię spędzać czas (nazywanym dalej G.). W takim składzie już trochę imprezowaliśmy i zawsze było bardzo pozytywnie.

Wieczór miał byś z założenia wielką imprezką. Chcieliśmy wypić dużo alkoholu, powspominać stare czasy liceum i potem pójść do klubu pobawić się przy dobrym drum&bass.

Około godziny 21 usiedliśmy do wódki. Rozmowy, dobra muzyczka i cały czas wielkie uśmiechy na twarzach. Naprawdę świetnie się nam rozmawiało.

  • Hydroksyzyna
  • Tripraport

Zażyte w strachu przed kolejnym głodem, w domu z rodzicami.

Okej, let's start.

 

Z powodu zespołu stresu pourazowego (PTSD), EDNOS i ataków paniki ostatnio bardzo często zażywam różne substancje (wypisane w moim doświadczeniu). Czy mogę to nazwać uzależnieniem? Tak, ponieważ są kryteria, które trzeba spelnić, by nazwać swój problem uzależnieniem - ja je spełniam. I zawsze mi potwornie głupio, gdy nazywam mój problem uzależnieniem, no bo cóż - oprócz hydro, leków uspokajających bez recepty, otumaniających przeciwalergików i legalnych ziół nic innego nie brałam.

  • Inne
  • Inne
  • Pierwszy raz

Byłem pozytywnie nastawiony. Liczyłem że coś z tego będzie.

Być może ktoś z Was słyszał o tajemniczej afrykańskiej mieszance zwanej Ubulawu, być może sprowadza Was tutaj jedynie przypadek. Nie ważne jednak co sprawiło, że postanowiliście podjąć się lektury tego artykułu, postaram się, aby była ona przyjemna i interesująca – a przede wszystkim – aby była wartościowa. Na początek postaram się przybliżyć cel który przyświecał mi w tworzeniu tego artykułu oraz przede wszystkim odpowiedzieć na pytanie czym jest Ubulawu. W dalszej części artykułu opisuję szczegółowo moje doświadczenia z tą mieszanką oraz poszczególnymi składnikami.

  • Grzyby halucynogenne


specyfik: pół opakowania suszonych meksykańskich psylocybków

exp: powój, dxm, benzydamina, san pedro, salvia i inni.

miejsce i czas: Amsterdam, cały trip w okolicach Dam.

dramatis personae: ja, R., jego dziewczyna i jej siostra A.