Między wódką a zakąską

Przechodziliśmy przez to wszyscy: po zjedzeniu wielkiej obiadokolacji, uderzasz do baru i obalasz kilka kolejek whisky. Chcesz już wracać do domu, ale wpadasz na starego znajomego i pijecie razem shota tequili. Kończy się na tym, że wbijasz do baru z powrotem i sączysz dalej piwo.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Vice.pl
Hilary Pollack, tłumaczenie Jędrzej Mikucki

Komentarz [H]yperreala: 
Sajens, bicz!

Odsłony

586

Przechodziliśmy przez to wszyscy: po zjedzeniu wielkiej obiadokolacji, uderzasz do baru i obalasz kilka kolejek whisky. Chcesz już wracać do domu, ale wpadasz na starego znajomego i pijecie razem shota tequili. Kończy się na tym, że wbijasz do baru z powrotem i sączysz dalej piwo.

I choć wiesz, że zjadłaś talerz pełen curry, a do tego wypiłaś alkohol o wartości przynajmniej 700 kalorii, to z przyjemnością pochłonęłabyś wielki, tłusty kawałek pizzy pepperoni albo hot doga ze stacji benzynowej, albo kubełek z KFC i może do tego jakieś dodatkowe frytki... a wszystko jeszcze zapić szejkiem czekoladowym, bo dlaczego, kurwa, by nie?

Taaa, gastrofaza po alkoholu... Podobnie jak w przypadku po zażyciu marihuany jest to głód, który pojawia się w stanie upojenia. Tym razem alkoholowego.

Dotychczas wiedzieliśmy jedynie, dlaczego tyle żremy po zielsku, ale głód alkoholowy wciąż pozostawał tajemnicą. Niedawno jednak te wątpliwości zostały rozwiane naukowo. Nowe badania przeprowadzone przez wydział Medycyny i Neurologii na Indiana University School of Medicine dowiodły, że nie jest to jedynie kwestia psychologiczna. Gdy pijemy alkohol, jedzenie staje się smaczniejsze.

Dedykuję to wszystkim laskom. Samotnym, pijanym laskom.

Prof. William J.A. Eiler II razem z grupą naukowców wybrał do badania 35 niepalących, jedzących mięso kobiet o przeciętnej wadze. Podzielił je na dwie grupy. Pierwszej podano alkohol dożylnie, żeby wyeliminować społeczne i żołądkowe aspekty picia. Drugiej grupie zaaplikowano placebo – zwykły roztwór soli.

Następnie kobietom zostały podane aromaty spożywcze i niespożywcze, a reakcje ich mózgu zbadano skanerem MRI. Gdy panie powąchały już wszystkie zapachy, zaoferowano im lunch – do wyboru: makaron z włoskim sosem mięsnym (chyba chodziło o bolognese) albo noodle z wołowiną.

Każdy, kto uwielbia nocny makaron z serem, może się domyślić, że 2/3 z grupy podpitych zjadło więcej niż grupa placebo (swoją drogą, noodle to świetna przekąska dla pijanej osoby). Jedyne możliwe wytłumaczenie tego zjawiska dawały skany mózgu: podwzgórze kontrolujące metabolizm po spożyciu alkoholu reagowało intensywniej na zapach jedzenia.

Jeśli po kilku kieliszkach wina nadal nie masz ochoty na wielki talerz spaghetti z zapiekanym parmezanem, a klopsiki nie sprawiają, że cieknie ci ślinka, to spróbuj z pizzą. Albo idź do KFC.

Ten fenomen fachowo nazywa się również „efektem aperitifu". I choć znany był już ludziom wcześniej, dopiero powyższe badania dowiodły, że nie dzieje się to z powodu samego picia alkoholu, żołądek nie ma z tym nic wspólnego. Jest to wynik reakcji chemicznych, działania alkoholu samego w sobie.

Powinniście jednak uważać z jedzeniem po pijaku, ponieważ „wiele napojów alkoholowych zawiera puste kalorie. Łącząc je z efektem aperitifu, możemy łatwo doprowadzić do rozstroju przyswajanych wartości energetycznych, a także do otyłości" – przestrzega dr Eiler.

Ludzie Zachodu i tak są już dosyć grubi. No dobra, dokończ ten kawałek pizzy, który trzymasz w ręku, ale obiecaj mi, że to już ostatni!

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina
  • Pierwszy raz

Chęć spróbowania czegoś nowego.

Wyglądało to na zwykły dzień bez wielkich wrażeń. Kolega napisał czy się spotkamy, był to luźny dzień, nie miałam żadnych planów więc czemu by nie. Koło jakiejś 19 wyszłam z domu, na spokojnie zdążyłam się pomalować, ubrać itp. Jeździliśmy autem jak zawsze A potem wylądowaliśmy u niego jak zawsze i chillowalismy przy muzyczce. Siedzimy z dobrą godzinę aż on pyta czy mogą wpaść jego znajomi  i posiedzimy razem,  nie miałam nic przeciwko, pojechaliśmy po nich (2 kolegów i kolezanka).

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Cudowny dzień, cudowny nastrój oczekiwania Miejsce- wpierw niewygodny dom, potem cudowna natura

Życie jest piękne! Boże, gdybyśmy tylko mogli to zrozumieć równie łatwo, co napisać na klawiaturze... Boże, gdyby tak móc krzyczeć to głośno i szczerze, z sercem przepełnionym empatią do każdego fragmentu materii... Gdyby tak zapomnieć o każdej minionej sekundzie i raz w życiu.... raz w życiu topić się w chwili jak w basenie przyjemności....

----------------------------------------------------------

  • Amfetamina

  • Gałka muszkatołowa

Doświadczenie:

Natura- Galka Muszkatołowa (wielokrotnie), MJ (regularnie), haszysz

Chemia-Amfetamina, pixy, Kodeina, Tramadol, Dopalacze(Prawie wszystkie ziola)

Wiek: 18 lat (70kg)