substancja: marihuana
doświadczenie: nikłe (jak dla Was)
set&setting: ogródek u kumpla, początkowo pozytywna faza
W Łodzi stanął pierwszy automat z dopalaczami. W małym osiedlowym sklepie, wciśniętym między dwa wieżowce na osiedlu Zarzew. Działa codziennie od godz. 10 do północy.
W Łodzi stanął pierwszy automat z dopalaczami. W małym osiedlowym sklepie, wciśniętym między dwa wieżowce na osiedlu Zarzew. Działa codziennie od godz. 10 do północy. Stoi na dwóch skrzynkach po piwie między butelkami i ladą. Młoda sprzedawczyni wita klientów uśmiechem.
Pytam o dopalacze. - Dobrze się sprzedają. Ale pewnie będzie jeszcze lepiej, bo automat stoi dopiero od kilku dni - wyjaśnia.
Maszyna przypomina automat z kawą czy z puszkami. Nie wydaje reszty. Do wyboru jest sześć różnych dopalaczy. Najtańszy kosztuje 20 zł, najdroższy 35 zł.
- Obsługa jest dziecinnie prosta. Najpierw musisz wybrać, na który dopalacz masz ochotę. Później wrzucasz odpowiednią ilość gotówki. Automat przyjmuje banknoty i monety - tłumaczy sprzedawczyni.
Czy coś poleca?
- Niestety, nie pomogę ci. Ja nie biorę dopalaczy.
Rozmienia mi pieniądze. Wybieram dopalacz o nazwie "speedooo" i wrzucam kasę. Po trzech sekundach z maszyny wypada kartonowe pudełko. W środku, dobrze zabezpieczone 0,25 grama białego proszku w foliowej torebeczce. Wygląda zupełnie jak amfetamina. Nie będę sprawdzać, jak działa na człowieka.
O automat z dopalaczami zapytaliśmy policjantów. Aspirant Radosław Gwis z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi: - Dopóki ustawodawca nie zmieni przepisów, będą pojawiać się kolejne automaty.
Właściciel sklepu widzi sprawę inaczej. - Dopóki ludzie będą chcieli kupować dopalacze, będę je sprzedawał - mówi bez owijania w bawełnę. Zaraz zastrzega, że jeśli podam jego nazwisko, wyląduję w sądzie.
Co z dziećmi, które przyjdą coś kupić? - Obsługa sprawdza dowody, jeśli ktoś wygląda młodo. A w gruncie rzeczy nie musi, bo dopalacze są legalne dla wszystkich. Nie łamię prawa. Jeśli ktoś chce się truć, to jego problem. Papierosy też są trujące i zabijają miliony ludzi na całym świecie. I jakoś nikomu to nie przeszkadza. A dopalacze? Nie demonizujmy ich. Jak ktoś wypije na raz litr spirytusu albo połknie całą paczkę tabletek od bólu głowy, też może tego nie przeżyć. Wszystko zależy od zdrowego rozsądku. Mam wielu znajomych, którzy zażywają te środki i żyją - przekonuje właściciel sklepu. Po kilku godzinach dzwoni do mnie i prosi, żeby zmienić jego wypowiedź, tak, żeby nie było w niej sugestii, że dopalacze można jeść.
substancja: marihuana
doświadczenie: nikłe (jak dla Was)
set&setting: ogródek u kumpla, początkowo pozytywna faza
a.. nazwa substancji : koty
b.. poziom doswiadczenia uzytkownika : doswiadczony
c.. dawka, metoda zazycia : po 2 kartony
d.. "set & setting" : gotowy na nowe wyzwania
e.. efekty : specjalne ;)
f.. czy dane doswiadczenie zmienilo Cie w jakis sposob : jak kazde inne,
czyz nie ?
g.. jezeli to nie byl Twój pierwszy raz z danym srodkiem, czym róznil sie
od poprzednich : wszystkim
Dom, wolne, lekki wkurw
15:10
Odważam 5 mg, wciągam. Pachnie trochę kiszonymi ogórkami, smak jeszcze niezbyt mi się wyklarował. stawiam na po syntezie. Może dałbym radę wyczyścić acetonem ale nie mam pewności czy to zadziała i nie mam tez najmniejszej ochoty czekać choćby i sekundy dłużej.
15:16
Wydaje mi się, że czuję pierwsze, delikatne efekty w postaci mrowienia w głowie i lekkiej, neutralnej dysocjacji. Możliwe placebo.
15:20
Komentarze