REKLAMA




Zmarły miał w żołądku ponad 190 tys. zł

Ponad trzy czwarte kilograma zapakowanej w woreczkach kokainy znaleziono w żołądku mężczyzny, który zmarł w miniony poniedziałek w Katowicach. Policja nie wyklucza, że zmarły mógł być narkotykowym kurierem. Wartość znalezionego narkotyku szacuje się na ponad 190 tys. zł.

Koka

Kategorie

Źródło

wp.pl

Odsłony

859

Ponad trzy czwarte kilograma zapakowanej w woreczkach kokainy znaleziono w żołądku mężczyzny, który zmarł w miniony poniedziałek w Katowicach. Policja nie wyklucza, że zmarły mógł być narkotykowym kurierem. Wartość znalezionego narkotyku szacuje się na ponad 190 tys. zł.

- Miejsce znalezienia narkotyków może świadczyć o tym, że w tej formie zostały one do Polski przywiezione lub - czego również nie można wykluczyć - miały być z kraju wywiezione - powiedział rzecznik katowickiej policji, Jacek Pytel. Nie ujawnił szczegółów prowadzonego w tej sprawie śledztwa, tłumacząc to dobrem postępowania. Nie chciał m.in. mówić o policyjnych ustaleniach dotyczących tego, czy mężczyzna wrócił niedawno z krajów uchodzących za zagłębia narkotykowe. W przeszłości policja i prokuratura notowały już przypadki przemytu narkotyków z Ameryki Południowej w żołądkach kurierów.

O śmierci 53-letniego mężczyzny w katowickim mieszkaniu policjantów poinformowano w poniedziałek. Zlecono sekcję zwłok, podczas której w żołądku zmarłego znaleziono 55 woreczków wypełnionych kokainą - w sumie było tam 764 gramy tego narkotyku, o szacunkowej czarnorynkowej wartości ponad 190 tys. zł. Śledztwo w tej sprawie prowadzą policjanci z sekcji antynarkotykowej Komendy Miejskiej Policji w Katowicach.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

K (niezweryfikowany)
No to bystrzaki w tej policji skoro nie wykluczają, że to kurier. Pewnie sobie dla sportu ktoś zeżarł prawie kilo koksu...
Anonim (niezweryfikowany)
Pewnie do księgi rekordów Guinesa chciał się wpisać haha ale jak dzwonił, żeby się pochwalić to mu woreczek walnął i było upss. Swoją drogą musiał mieć odlotową śmierć ;]
Anonim (niezweryfikowany)
http://bash.org.pl/445534/
Zajawki z NeuroGroove
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Powój hawajski
  • Powoje
  • Retrospekcja
  • Szałwia Wieszcza

Zmienne.

Moja "przygoda" z dragami potoczyła się dość szybko. Zaraz po
pierwszych próbach z marihuaną, z braku środków i nadmiaru dostępu do
informacji (ukłony w stronę hajpa, choć nie tylko) swoją fascynację
skierowałem na szersze tory. Najpierw sięgnęłem po gałkę
muszkatołową(po pierwszej wątpliwej próbie, kolejne przyniosły
zaskoczenie) i gaz zapalniczkowy, następnie DXM i powój błękitny -
ipomoea violacea. Był to dość specyficzny okres mojego życia, żeby nie
powiedzieć trudny. Ostatnia gimnazjalna, ja dotychczas "grzeczny"

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Cz.1 Hostel, mieszkanie z trzema pokojami wynajmowanymi różnym ludziom, wspólną kuchnią i łazienką. Gdy przekraczaliśmy granicę byliśmy jeszcze (ja i dwójka towarzyszy) sami. Cz.2 Lesiste wzgórza

Choć oznaczyłem ten raport jako doświadczenie mistyczne, pierwsza jego część była właściwie bad tripem. I choć przeżyłem tam straszne rzeczy, do dziś tego nie żałuję. Często się słyszy, aby w takim wypadku powiedzieć sobie, że to tylko substancja, że wszystko wróci do normy. I choć rozumiem powody takiego myślenia, to jednak prawdziwa magia substancji psychodelicznych ujawnia się kiedy potraktuje się je na poważnie. Ale w takim wypadku dobrze mieć przy sobie jakieś zabezpieczenie. Coś co sprawi, że będziesz mógł wrócić do prawdziwego świata.

  • Benzydamina

godz. okolo 15.30:


zarzucam dwie saszetki tantum rosa rozpuszczone w szklance wody.smak jest SLONY[w 2 szaszetkach znajduje sie oprocz 1g chlorowodorku benzydaminy rowniez 17,6g soli.]radzilbym rozpuszczac dwie saszetki w dwoch szklankach.





godz. ok. 16.00:


wbijam do kumpla. pierwszy wirazyk wizualny-widzialem slad swojego nosa jak ruszalem glowa

  • Szałwia Wieszcza

mieszkanie, pokój, przyciemnione światło, muzyczka (metal), godzina 20.

17.06.2008

randomness