Zlikwidują ławki, aby ograniczyć narkomanię

Władze miejscowości Lancaster w stanie Nowy Jork walczą z problemem wałęsającej się po ulicach młodzieży zlecając usunięcie wszystkich publicznych ławek.

Alicja

Kategorie

Źródło

onet.pl

Odsłony

1043
Władze miejscowości Lancaster w stanie Nowy Jork walczą z problemem wałęsającej się po ulicach młodzieży zlecając usunięcie wszystkich publicznych ławek. Urzędnicy mają nadzieję, że tymczasowa likwidacja ławek zniechęci młodych ludzi do gromadzenia się w miejscach, gdzie według policji często dochodzi do handlu narkotykami.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

absurd
darek (niezweryfikowany)

Też słyszałem, że ostatnio coraz więcej osób jest uzależnionych od ławek. Pozbądźmy się ich, oczyśćmy społeczeństwo z ławek! Przypomina to polski pomysł sprzed paru lat, żeby zabronić sprzedaży lufek to ludzie przestaną palić :D
Anonim (niezweryfikowany)

Co wy szukacie przykładów w USA czy gdzieś za granicą. W Olsztynie większość ławek z jednego osiedla już zniknęła. 2 ławki może jeszcze są. Sytuacja jest na tyle nie wesoła, że matki z młodymi dziećmi, nie mają gdzie usiąść, jak przypilnować bawiących się potomków. Paranoja :(
Anonim (niezweryfikowany)

Aż się samara w kieszeni otwiera :D
Gallus Anonymous (niezweryfikowany)

To nie jest smieszne. Usiadzie taki mlody czlowiek na laweczce, ani sie obejrzy i juz do niego podejdzie diler proponujac 'pierwsza dzialke za darmo'...
Anonim (niezweryfikowany)

A do tego będzie zakrapiana heroiną i lsd...
Anonim (niezweryfikowany)

hahahaha
Anonim (niezweryfikowany)

Tak to przecież ławki są problemem narkomani
Tommy (niezweryfikowany)

Proponuję rok więzienia oraz 15 000 grzywny dla producentów mebli, którzy wyprodukują śmiercionośną ławkę.
Tommy (niezweryfikowany)

A swoją drogą ciekawe co zrobią z ludźmi siędzącymi na krzesłach?? Patrzenie na nich może łatwo nasunąć skojarzenie do ławki, a sami wiecie co to oznacza... Propagowanie narkomanii !
Anonim (niezweryfikowany)

Zal wiekszy niz moda na sukces.
Zajawki z NeuroGroove
  • Retrospekcja
  • Szałwia Wieszcza

Jak na szałwię przystało- sprzyjające pod każdym względem :)

Cześć wam. Chcę dołączyć do neuro grona pisarzy i pisarek, to podzielę się z wami swoją wspomnieniową zupą z przeszłości :) Raporty czytam od dłuższego czasu i tak na dobrą sprawę z założeniem konta i spisaniem własnego ociągałam się aż po dziś dzień. Mam nadzieję, że się spodoba :)

  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

bardzo pozytywne

Pomysł pojawił się już kilka lat temu, kiedy to usłyszałam o psilocybe mexicana, lub kolokwialnie mówiąc, “grzybach”. Wtedy jeszcze, był to tylko zamysł, małe ziarenko upchnięte gdzieś w świadomości. Absolutnie jestem zdania, że do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć, aby móc je w pełni doświadczyć. Tyle wstępu, przejdę teraz do mej relacji z tak zwanej wycieczki.
Wspomniane ziarenko, zakiełkowało po przeczytaniu relacji z tripu znajomego, spojrzałam wtedy na grzybki z innej perspektywy, zobaczyłam w tym nie tylko zabawę, ale i coś głębszego.

  • LSD-25
  • Tripraport

Znana nam spokojna łąka. Ja i brat.

Witam. Zaznaczam, jak zwykle, iż niniejszy tekst jest jedynie fikcją literacką.

Obawiam się, że w tym raporcie może dojść (a raczej na pewno dojdzie) do takiej sytuacji, gdzie jako jeden trip opiszę dwa... Po pewnym czasie zlewają się one, gdyż zarówno miejscówka, jak i towarzystwo były takie same, a i pogoda podobna... Przyjmijmy jednak, że wszystko działo się jednego dnia... Odświeżyłem nieco wspomnienia z bratem, więc opowiadanie powinno być nieco bardziej szczegółowe.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

na tą podróż przygotowywałem się od długiego czasu, wstałem o godzinie 7.00 nic nie jadłem, umyłem się, założyłem czyste ubranie i poszedłem do piwnicy po "kapelusze wolności" , byłem bardzo pozytywnie nastawiony do tego dnia, wypoczęty, czyściutki za oknem super pogoda, mieszkanie posprzątane, czyli wszystko cud miód tylko kolega który przyszedł musiał szybko iść do domu :( grzyby już leżą na małym talerzyku, obok nich paczka laysów, kolega siedzi na fotelu i ogląda jakieś japońskie kreskówki :P wydawało mi się że tych grzybów jest bardzo mało, na początku miałem zjeść około 30 ale chuj zjadłem wszystko, bo myślałem że to mało, no to zaczynamy grzyby zjadłem na 2 podejścia zagryzając czipsami i zapijając wodą, spodziewałem się że będą niedobre ale w smaku nawet nawet tylko ziemia i trawa zgrzytająca w zębach (czytałem gdzieś że psylocybina dobrze rozpuszcza się w wodzie, więc wolałem nie ryzykować) trochę odrzucał ale gorsze rzeczy się jadło, no cóż teraz relaks i czekać na efekty :)

Już po około 15 min. wszystko wydawało się ciekawsze i obraz lekko falował było to bardzo przyjemne, z kolegą nadal oglądaliśmy japońskie kreskówki i śmialiśmy się jacy japońcy są pojebani żeby takie coś wymyślić :) 

po około 30 min. faza zaczęła się już porządnie rozkręcać, spanikowałem, kolega powiedział że niedługo musi spadać.