Zlikwidowany narkotykowy magazyn na Woli

Funkcjonariusze zlikwidowali magazyn, w którym znajdowało się ponad 4 kilogramy marihuany oraz kokaina.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Komenda Stołeczna Policji

Odsłony

589

Stołeczni policjanci z wydziału do spraw zwalczania przestępczości pseudokibiców oraz kryminalni z Bemowa na terenie warszawskiej Woli zatrzymali Marcina C., pseudokibica jednego z warszawskich klubów sportowych. Mężczyzna jest podejrzany o przygotowanie do wprowadzenia do obrotu znacznej ilości środków odurzających. Funkcjonariusze zlikwidowali również magazyn, w którym znajdowało się ponad 4 kilogramy marihuany oraz kokaina. 27-latek został już tymczasowo aresztowany przez sąd.

Policjanci ze stołecznego wydziału do spraw zwalczania przestępczości pseudokibiców oraz kryminalni z Bemowa od pewnego czasu przyglądali się działalności mężczyzny, który jak wynikało z ich informacji, jest pseudokibicem jednego z warszawskich klubów sportowych. Funkcjonariusze ustalili, że 27-latek może posiadać znaczną ilość narkotyków. Do ich ukrycia miało mu służyć pomieszczenie w jednym w bloków na terenie Woli.

Policjanci mając pewność, gdzie znajduje się narkotykowy magazyn, przystąpili do działania. Zastali tam znanego im Marcina C., który na ich widok zaczął uciekać. Po krótkim pościgu 27-latek został zatrzymany. Chwilę wcześniej mężczyzna wnosił do pomieszczenia dużą torbę

Podczas przeszukania magazynu policjanci znaleźli czarną torbę z czterema pakunkami oklejonymi taśmą. Ponadto odkryli tam substancje o różnej konsystencji i kolorze oraz elektroniczną wagę. Wszystkie środki trafiły do badań i okazało się, że jest to ponad 4 kilogramy marihuany oraz blisko 50 gramów kokainy.

Policjanci ustalili, że mężczyzna prawdopodobnie przeznaczył narkotyki do sprzedaży. Po zebraniu materiału w tej sprawie został doprowadzony do wolskiej prokuratury, gdzie usłyszał zarzut. Może mu grozić kara nawet do 12 lat więzienia.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Moja pierwsza podróż (może i ostatnia), bo nie miałem jeszcze do czynienia z psychedelikami, jedynie z Maryjane. Nastawienie - oczekiwałem wejrzenia i przygotowałem się porządnie do akcji (ale jak się okazało nie do końca). Bałem się, ale nie jakoś bardzo, kto się nie boi jest głupcem. Miejsce - Kamieniołom w Kozach, woj. śląskie, nie jest to jednak bezpieczne miejsce o czym później. Dzień bezchmurny, warunki atmosferyczne perfekcyjne, nie polecam podróży jeśli ktoś jest podatny na nieidealną pogodę. Nie miałem kompana który (która by mnie przypilnowała) co okazało się ryzykiem.

    Czas - sclerotia zjadłem o 12:10, po godzinie drugą paczkę.

  • Benzydamina



Substancja: BENZYDAMINA (Chlorowodorek Benzydaminy, Benzydaminum Hydrochloricum)


===


Doświadczenie: wszystko (zielone[hurtem], mąka, gałka, alkohol, dxm[też hurtem], efedryna, aviomarin,

bombowiec, stilnox.) i sporo innych ;p


===


Zażucanie: 2 saszetki (1.5 gram) wyekstraktowane (metodą filtracji) zmieszane z wodą, do popijania sok jabłkowy.

  • Bad trip
  • LSD-25

Holandia, Boże Narodzenie. 1 Dzień świąt, wigilia do późna w robocie, wszystko co mogło sie zawalic, sie zawaliło. Kobieta i przyjaciel na święta w podobnie paskudnych realiach na pograniczu nędzy. Cpanie kwasa dla poprawienia nastroju i seta ?

 

„Może Narodzenie”

 Na wstępie napomknę, iż nie bylem w stanie od pewnego momentu określać czasu.

Opowieść zacznę od decyzji o wyskoczeniu do centrum Rotterdamu autobusem aby w międzyczasie naładował się kwas , popodziwiać  piękne widoki , wejść do kofa,  skoro już wszystko uległo zrypaniu to niech chociaż  coś przyjemnego, pomyślałem.

  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

Ostatnie grzybienie w tym sezonie, mieszkanie kolegów, 2 osoby "trzeźwe" (względnie:] ) 7 grzybiarzy z różnym doświadczeniem.

Będę mówił o doświadczeniu które spotkało mnie i mojego towarzysza i jego dziewczynę, powiedzmy Kojota i Bekszę i jedzącego po raz 2 łysice Rombajrła ( myślę że będzie z niego dobry psychonauta do swojego kuzyna Ś potrafi czerpać z tripa). Reszta psychonautów chyba nie doświadczyła tego co my, nie zintegrowali się zbytnio z nami (tak przynajmniej mi się wydaje) ciężko jest mi zachować chronologię zdarzeń ale postaram się jak mogę.

18:30 T+00 popijam wodą około 50 większych suszonych łysiczek wcześniej pociętych na wiórki.

T+10 min dołącza do mnie K, zjada 105 sztuk

randomness