by The Mouse Army
Każdy lubi dostawać życzenia z okazji świąt lub imienin czy urodzin. Na dobre słowo, list, czy kartkę z dowodami pamięci czekają także ci, którzy zostali odizolowani od społeczeństwa w ośrodkach odosobnienia. Czasami jednak nadawcy przesyłek przesadzają chcąc okazać swą sympatię skazanym. Tak było też ostatnio w Zakładzie Karnym w Sztumie...
Każdy lubi dostawać życzenia z okazji świąt lub imienin czy urodzin. Na dobre słowo, list, czy kartkę z dowodami pamięci czekają także ci, którzy zostali odizolowani od społeczeństwa w ośrodkach odosobnienia. Czasami jednak nadawcy przesyłek przesadzają chcąc okazać swą sympatię skazanym. Tak było też ostatnio w Zakładzie Karnym w Sztumie...
W trakcie kontroli korespondencji adresowanej do jednego z osadzonych funkcjonariusze Służby Więziennej ze sztumskiej jednostki penitencjarnej ujawnili w kartce okolicznościowej zawiniątko z substancją niewiadomego pochodzenia koloru białego o wadze 2.95 grama wraz z opakowaniem. Wstępne badanie narkotestem wykazało obecność mefedronu.
Efekty działania tego specyfiku przypominają działanie amfetaminy lub ecstasy, ale także ze względu na krótszy czas działania są porównywane do kokainy. Mefedron wywołuje m.in.: pobudzenie, euforię, gonitwę myśli, podwyższenie ciśnienia tętniczego krwi i zaburzenia rytmu serca, zaburzenia pamięci krótkoterminowej, a także - co jest szczególnie groźne - silne pragnienie przyjęcia kolejnej dawki.
Znalezioną substancję wraz z przesyłką zabezpieczono i przekazano funkcjonariuszom Policji w Sztumie. Dyrektor jednostki wszczął czynności wyjaśniające mające na celu ustalenie okoliczności i przebieg zdarzenia. To już kolejne udaremnienie przez funkcjonariuszy Służby Więziennej ze Sztumu próby dostarczenia na teren zakładu niedozwolonej substancji.
- W pełni profesjonalne i szczegółowe dokonywanie przez funkcjonariuszy Służby Więziennej kontroli zarówno osadzonych, cel mieszkalnych, pomieszczeń oraz rzeczy dostarczanych z zewnątrz dla osadzonych stanowi podstawę bezpieczeństwa na terenie jednostki penitencjarnej - mówi por. Sławomir Sidorowicz, rzecznik prasowy Zakładu Karnego w Sztumie.
Piątkowa impreza w domu kolegi. Od kilku dni wszyscy czekają na te imprezę, ja jestem zrelaksowany, lecz również delikatnie spięty - to w końcu mój pierwszy raz z MDMA.
Nigdy nie myślałem, że spróbuję MDMA. Do teraz nie mam pojęcia, co, a raczej kto, wpłynął na zmianę mojego zdania. Do samego końca wahałem się w swoim wyborze. Z drugiej strony, nie miałem nic do stracenia. Ludzie którzy byli zaproszeni, są mi bardzo dobrze znani - idealne otoczenie.
Pokój w internacie.
Dzień wcześniej trafiło do mnie 0,5g 5-MAPB. Czekaliśmy na wieczór i Ja razem z P mieliśmy spróbować czegoś nowego. Razem z nami w pokoju był jeszcze D ale ten nic nie brał. Dodam jeszcze, że P był na zjeździe po fecie i łaził cały dzień strasznie wkurwiony.
Pozytywne nastawienie, oczekiwanie doświadczenia silnego, psychodelicznego stanu. W moim mieszkaniu, przez jakiś czas w towarzystwie przyjaciółki.
TR trochę długi, poza tym mój pierwszy, więc zapewne bardzo niedoskonały. ;) Mimo to zapraszam do lektury.
Wiek: 16, waga: 58 kg.
Bardzo ucieszona, czekałam na K. która miała przyjść do mnie ze swoim opakowaniem Acodinu. Miał to być nasz drugi raz, więc w sumie nie bałyśmy się. Ja jednak chciałam mocniejszych wrażeń niż ostatnio - wtedy wzięłyśmy po 15 tabletek. Tym razem planowałam wszamanie 20. Trochę obawiałam się większej dawki, sama nie wiem, czemu.