Zakuty w kajdanki przez bydgoskich wywiadowców i... wypuszczony. Czy to błąd narkotestera?

- Pierwszy raz w życiu zostałem zakuty w kajdanki - opowiada bydgoszczanin. - Policyjne urządzenie dało błędny wynik

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

msn.com | Wojciech Mąka

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

132

- Pierwszy raz w życiu zostałem zakuty w kajdanki - opowiada bydgoszczanin. - Policyjne urządzenie dało błędny wynik!

Według jego opisu sytuacja z udziałem policyjnych wywiadowców mogła napawać grozą. - 10 listopada W Bydgoszczy około godz. 19:10-19:15 na ulicy Fordońskiej w lusterkach zauważyłem niebieskie migające światła. Bardzo spokojnie zjechałem na chodnik. Do auta szybko doskoczyło kilka osób. Osoby głośno krzyczały i zabraniały mi cokolwiek robić. Powiedziałem, że chcę zadzwonić pod numer alarmowy 112 po prawdziwą policję. Osoby tylko chwilowo uspokoiły się. Kobieta w czarnych włosach przedstawiła się jako policjantka.

Wywiadowca miał wyjąć z kieszeni kierowcy pęk kluczy i breloczek. - Policjanci zarekwirowali te rzeczy bez powiadomienia i uzasadnienia. Policja dokonała badania alkomatem. Badanie odbyło się bez jakiekolwiek mojej zwłoki - mówi bydgoszczanin. - Potem przeprowadzono test na obecność narkotyków. Policjantka ogłosiła werdykt - THC (marihuana - red.). Zostałem odwrócony w stronę auta i policjant mocno walnął moją głową w dach auta. Doduszał. Skuli mnie z tyłu kajdankami i szybko zaprowadzili do innego auta osobowego. Łysawy policjant stwierdził, że staram się opuścić ręce i grzebać w spodniach. Chwycił mnie pionowo, zrobił piękną dźwignię, czułem spory ból na ramieniu. Zaczął wyginać mnie do góry na maksimum. Nagle chwycił mnie za głowę i mocno walną w swoje udo. Zaczął mnie dusić.

Badanie krwi odbyło się bez żadnych problemów. - Kartonik z badaniem zabrali moi oprawcy. Teraz mogą podmienić sobie wszystko w dowolnym momencie - uważa zatrzymany kierowca. - Wróciliśmy na komisariat przy Poniatowskiego 5. Przy podpisywaniu dokumentów cały czas powtarzałem, że żadnego kłamstwa nie będę podpisywać. Policjanci przeinaczali i wpisywali, że odmawiałem bez podania przyczyny. Policjantka w ciemnych włosach stwierdziła, że takich jak ja to zawożą czasami do Gizińskich. To centrum znane jest z tego, że ma bardzo dobrą chirurgię...

Kierujący uważa, że prawdziwym powodem zatrzymania była chęć dorzucenia paragrafów Rafałowi O., bo miał wcześniej problem prawny z narkotykami. Jak twierdzi, następnego dnia policjanci przeszukali jego mieszkanie, a potem... puścili wolno.

- Funkcjonariusze przebadali kierowcę narkotesterem AquilaScan. Urządzenie dało wynik pozytywny w kierunku substancji psychoaktywnej THC. W związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa mężczyzna został zatrzymany. W takich sytuacjach policjanci są zobowiązani do założenia zatrzymanemu kajdanek. Następnie przewieźli 41-latka do szpitala, gdzie pobrano od niego krew do badań. To obligatoryjne postępowanie, ponieważ dokładna ekspertyza laboratoryjna rozwiewa wszelkie wątpliwości - mówi nadkom. Przemysław Słomski z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.

Na wyniki badań laboratoryjnych krwi trzeba czekać nawet miesiąc.

Jak informuje nadkom. Słomski, wstępna ocena zachowania policjantów nie stwierdza nieprawidłowości.

- Mężczyzna został zatrzymany do kontroli w związku z popełnionymi przez niego wykroczeniami w ruchu drogowym - podkreśla Słomski. - Przeprowadzająca kontrolę policjantka przedstawiła się i okazała kierującemu legitymację służbową, podając przyczynę kontroli. Mężczyzna nie chciał się wylegitymować, nie wykonywał poleceń, wykonywał niezrozumiałe ruchy, wykrzykiwał słowa bez powiązania logicznego z zaistniałą sytuacją. Był mocno pobudzony.

Policja twierdzi, że podczas interwencji mężczyzna był wielokrotnie wzywany do wykonywania poleceń i zachowania zgodnego z prawem. - Zachowanie jego w trakcie zatrzymania oraz transportu spowodowało konieczność użycia przez funkcjonariuszy siły fizycznej, między innymi w celu zapobieżenia samookaleczeniu zatrzymanego - mówi nadkomisarz z KWP.

Bydgoszczanin o zachowaniu policjantów powiadomił prokuraturę, Komendę Główną Policji i MSWiA.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Tramadol

nazwa substancji - tramadol (tramal)





poziom doswiadczenia uzytkownika - troche tego bylo: ziolo, haszysz, tramal, benza, glupawe leki z rodziny klonow, rudoteli etc - nie lubie ich osobiscie :)



dawka, metoda zazycia - doustnie 3ml + 2,5ml + 2,5ml = 8ml (800mg)





"set & setting" - miejsce - dom, stan umyslu - czysty i gotowy :P

  • 2C-E
  • Amfetamina
  • Hydroksyzyna
  • Inne
  • Kodeina
  • Marihuana
  • Mefedron
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Retrospekcja
  • Tytoń

Chęć przejażdżki po Polsce na stopa przy okazji infekując swój mózg różnorakimi ustrojstwami (m.in. "dopalaczy"), poznając przy okazji różnych ludzi. Podróż miała być przygodą i przerwą od uczelni (w trakcie trwania semestru).

Komentarz: Tekst został spisany jakoś miesiąc po wydarzeniach mających miejsce w nim opisanych. Był to specyficzny okres w moim życiu, po dość kiepskich przejściach, którego zwieńczeniem miała być podróż na stopa po Polsce. Niedługo po powrocie z "rajdu po Polsce" postanowiłem porzucić Beta-Ketony, z racji tego iż mają na mnie zbyt duży potencjał uzależniający - a w owym okresie byłem w ciągu od kilku miesięcy. Wiem, że tekst zawiera ok. 6,7-6,8K słów, nie mniej jednak wydaje mi się że to dobre miejsce do jego opublikwania. Tekst, jak i sama przygoda ma już ponad półtora roku.

  • Ketony
  • Pierwszy raz

W momencie zarzucenia i godzine od rozpoczęcia fazy:Szkoła. Reszta czasu:Autobus i dom.

~14:30
Rozkruszam jedną pixe, i wciągam ją z telefonu w szkolnej toalecie.
Ide na lekcje, siedze z kolegą który zarzucił pół.
Luzna lekcja, rozmawiam z kolega, nudze się.
~15:00
Czuje nagły przypływ energii i euforii, chodze po klasie zeby pogadac z innymi kolegami.
Zacząłem być miły, grzeczniej się zwracać do osób z klasy których strasznien nie lubiłem, dużo osób się nawet zdziwiło ze jestem taki miły.
Moi koledzy siedzieli i słuchali jak mówie o wszystkim i o niczym, pierdoliłem takie glupoty ale bylo to ciekawe.
~15:35

  • Bad trip
  • Dekstrometorfan
  • Dimenhydrynat

spokojny wieczor w domu rodzinnym po zasnieciu lokatorow

Chciałem przeżyć znowu jakieś ciekawe wizje - zawsze fascynowały mnie wszelkie halucynacje oczne. Tego dnia zmęczenie i lekki bol głowy mnie nie powstrzymały.

Dodam jeszcze ze czasem ten bol głowy jest spowodowany przez wyższe ciśnienie kilka godzin po uprawianiu sportu. Około 3godziny przed zarzuceniem jeździłem na rowerze i odwodniłem się, co jeszcze bardziej mi zaszkodziło. Wtedy nie dopuszczałem do siebie myśli, ze to może  spowodować bad tripa.

t 0