Zagubiony bagaż z narkotykami i zatrzymanie czterech osób

Powiedzieć o tej historii, że jest skomplikowana, to jak nie powiedzieć nic...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Zespół Komunikacji Społecznej KMP we Wrocławiu

Odsłony

424

Powiedzieć o tej historii, że jest skomplikowana, to jak nie powiedzieć nic. Kryminalni z wrocławskiego Psiego Pola rozpracowali grupę, która ma na swoim koncie m.in. handel narkotykami, wymuszenie rozbójnicze i pobicie. Policjanci zatrzymali łącznie cztery osoby, które zostały już tymczasowo aresztowane. A wszystko zaczęło się od pozostawionej w taksówce torby z narkotykami…

Nieprawdopodobny przebieg miały wydarzenia, które rozegrały się pod jednym z wrocławskich hoteli. Wszystko zaczęło się niewinnie, od zamówionego kursu taksówki. Taksówkarz przywiózł dwóch mężczyzn pod wskazany adres i pomagał im wnosić walizki na górę. Wrócił do taksówki po kolejne bagaże, ale tam czekali już na niego wrocławscy policjanci. Mundurowi posiadali informację, że samochód którym jeździ, został przywłaszczony. Na miejscu obecny był właściciel samochodu, który od razu rozpoznał swoją własność. Zaniepokojeni klienci z przerażeniem obserwowali sceny na dole, w tym policyjne czynności wobec taksówkarza, który ich przed chwilą przywiózł na miejsce. Postanowili uciec z miejsca przez okno, ale na dole pozostała ich torba. I tu historia nabiera rozpędu…

Mija kilka dni od tych wydarzeń i taksówkarz wrócił do pracy. Jeździ już innym samochodem, dostaje kolejny telefon i realizuje kolejny rutynowy kurs. Zabiera pasażerkę i wiezie we wskazane miejsce. Kobieta w ustronnym miejscu prosi o zatrzymanie, a do taksówki podjeżdża auto. Ze środka wybiega dwóch mężczyzn i zaczynają atakować taksówkarza. Był wśród nich ten, którego wiózł do hotelu kilka dni wcześniej. Biją go i grożą pozbawieniem życia. Okazało się, że w torbie były narkotyki - kilka tysięcy porcji handlowych. Żądają zwrotu towaru. Taksówkarz nic nie wie o narkotykach w walizkach. Te są już bowiem w dyspozycji policjantów, którzy już od jakiegoś czasu namierzają grupę handlującą narkotykami. Pozostawiony bagaż był tylko ostatnim elementem kryminalnej układanki. Taksówkarz jeżdżący przywłaszczonym samochodem, mimowolnie pomógł kryminalnym wpaść na trop przestępców.

Teraz policjanci byli już tylko krok od ich zatrzymania. Praca operacyjna i ustalenia nie były łatwe, bo mężczyźni często zmieniali miejsce pobytu. Kryminalni deptali im jednak po piętach. Dwie osoby zostały przez funkcjonariuszy namierzone w jednym z hoteli. Mieli przy sobie kilkaset porcji narkotyków. Dwie kolejne osoby wpadły w ręce kryminalnych po kilku dniach. Była wśród nich kobieta, która zamawiała kurs. Wszyscy będą musieli odpowiedzieć za popełnienie przestępstw, działając wspólnie i w porozumieniu.

Finał policyjnych działań to cztery osoby w areszcie, taksówka zwrócona właścicielowi i kilka tysięcy porcji narkotyków w policyjnym depozycie. Zatrzymanym grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności. Jak pokazuje ta historia, los potrafi być przekorny i pokrzyżować nawet najlepiej ułożony przestępczy plan. Kryminalni, którzy pracowali przy tej sprawie sami podkreślają, że najbardziej zadowoleni są z faktu, że tak duża ilość szkodliwych substancji nie trafi na wrocławski rynek.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • 2C-B
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Metamfetamina
  • Miks
  • Tytoń

s&s z początku idealne.

M zaprosił mnie na palenie zielonego dobra do oporu, zawody w wypaleniu największej ilości trawy trwały w najlepsze, mimo że M jest dużo bardziej doświadczonym palaczem dotrzymywałem mu twardo kroku, aż stanąłem się jednym organizmem z kanapą która mnie całkowicie i bezlitośnie wchłonęła, co było całkiem przyjemne, pod naszymi powiekami nie było całego świata złego jak tylko przepiękne wzory, które zdawały się walczyć o bycie najpiękniejszym, jeszcze piękniejszym niż chwilę temu, kwitły w bardziej piękne, bajeczne i złożone kolorowe formy.

  • Echinopsis Peruviana
  • Pierwszy raz

Samotnie w mieszkaniu. Podekscytowany, spokojny, jednak z lekkimi obawami. Miałem chyba nadzieję, że Don Mescalito pomoże mi rzucić tytoń.

   Witajcie duszyczki. Don Mescalito wołał mnie od chyba dwóch lat. Zapraszał do siebie, a ja chyba nie czułem się godzien. Od maja leżała u mnie paczuszka z 32g listków wyschniętej kory peruvian torch. Jarałem się tym faktem, choć nie czułem się gotowy. Jakiś miesiąc temu śniła mi się ta wyprawa, na którą w końcu się wybrałem... sam.

 

  • Bad trip
  • Kannabinoidy

Byłem zniecierpliwiony. Wszystko działo się w domu. Bez stresu, na spokojnie.

Piątek, kto nie lubi piątków? Idealna pora żeby się wyluzować po tylu męczących godzinach w szkole. Zgadaliśmy się - ja, M, J oraz C.
Moich rodziców miało nie być od południa aż do następnego dnia wieczora. Z kumplami zgadaliśmy się u mnie na 19:00. Do tego o 20:00 miałem zacząć grać w CS:GO kwalifikacje do turnieju z inną ekipą online, to pozbyć się stresu byłoby idealnie. No ale najpierw oczywiście trzeba się było przygotować.

15:00
Wróciłem ze szkoły, nikogo w domu. Dobra trzeba ogarnąć mieszkanie troszkę.

  • Bad trip
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Marihuana

Domowe zacisze, czwartkowy wieczór ok. 22. Nastawienie bardziej niż pozytywne, w tle muzyka z playlisty stworzonej na podobne okoliczności, na stole piwko a w lodówce przygotowane na gastro spaghetti. Jak się wydawało, przy takim zestawie można liczyć na miły wieczór :)

Dzień przed opisywanym poniżej tripem, zakupiliśmy sztukę u znajomego. Z powodu braku wolnego czasu, pomyślałam że palenie najlepiej odłożyć na luźny, spokojny wieczór, więc sztuka powędrowała do szuflady. Następnego dnia mieliśmy wolny wieczór,  zaproponowałam, żeby przyjarać po chamsku z wiadra;) Mój facet nie lubi palić w ten sposób, ale w końcu go namówiłam i poszłam do kuchni przygotować co trzeba.

W między czasie upichciłam szybko spaghetti (ostatnimi czasy często miałam potworne gastro po paleniu) i włożyłam piwka do lodówki.