Zagubiony bagaż z narkotykami i zatrzymanie czterech osób

Powiedzieć o tej historii, że jest skomplikowana, to jak nie powiedzieć nic...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Zespół Komunikacji Społecznej KMP we Wrocławiu

Odsłony

323

Powiedzieć o tej historii, że jest skomplikowana, to jak nie powiedzieć nic. Kryminalni z wrocławskiego Psiego Pola rozpracowali grupę, która ma na swoim koncie m.in. handel narkotykami, wymuszenie rozbójnicze i pobicie. Policjanci zatrzymali łącznie cztery osoby, które zostały już tymczasowo aresztowane. A wszystko zaczęło się od pozostawionej w taksówce torby z narkotykami…

Nieprawdopodobny przebieg miały wydarzenia, które rozegrały się pod jednym z wrocławskich hoteli. Wszystko zaczęło się niewinnie, od zamówionego kursu taksówki. Taksówkarz przywiózł dwóch mężczyzn pod wskazany adres i pomagał im wnosić walizki na górę. Wrócił do taksówki po kolejne bagaże, ale tam czekali już na niego wrocławscy policjanci. Mundurowi posiadali informację, że samochód którym jeździ, został przywłaszczony. Na miejscu obecny był właściciel samochodu, który od razu rozpoznał swoją własność. Zaniepokojeni klienci z przerażeniem obserwowali sceny na dole, w tym policyjne czynności wobec taksówkarza, który ich przed chwilą przywiózł na miejsce. Postanowili uciec z miejsca przez okno, ale na dole pozostała ich torba. I tu historia nabiera rozpędu…

Mija kilka dni od tych wydarzeń i taksówkarz wrócił do pracy. Jeździ już innym samochodem, dostaje kolejny telefon i realizuje kolejny rutynowy kurs. Zabiera pasażerkę i wiezie we wskazane miejsce. Kobieta w ustronnym miejscu prosi o zatrzymanie, a do taksówki podjeżdża auto. Ze środka wybiega dwóch mężczyzn i zaczynają atakować taksówkarza. Był wśród nich ten, którego wiózł do hotelu kilka dni wcześniej. Biją go i grożą pozbawieniem życia. Okazało się, że w torbie były narkotyki - kilka tysięcy porcji handlowych. Żądają zwrotu towaru. Taksówkarz nic nie wie o narkotykach w walizkach. Te są już bowiem w dyspozycji policjantów, którzy już od jakiegoś czasu namierzają grupę handlującą narkotykami. Pozostawiony bagaż był tylko ostatnim elementem kryminalnej układanki. Taksówkarz jeżdżący przywłaszczonym samochodem, mimowolnie pomógł kryminalnym wpaść na trop przestępców.

Teraz policjanci byli już tylko krok od ich zatrzymania. Praca operacyjna i ustalenia nie były łatwe, bo mężczyźni często zmieniali miejsce pobytu. Kryminalni deptali im jednak po piętach. Dwie osoby zostały przez funkcjonariuszy namierzone w jednym z hoteli. Mieli przy sobie kilkaset porcji narkotyków. Dwie kolejne osoby wpadły w ręce kryminalnych po kilku dniach. Była wśród nich kobieta, która zamawiała kurs. Wszyscy będą musieli odpowiedzieć za popełnienie przestępstw, działając wspólnie i w porozumieniu.

Finał policyjnych działań to cztery osoby w areszcie, taksówka zwrócona właścicielowi i kilka tysięcy porcji narkotyków w policyjnym depozycie. Zatrzymanym grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności. Jak pokazuje ta historia, los potrafi być przekorny i pokrzyżować nawet najlepiej ułożony przestępczy plan. Kryminalni, którzy pracowali przy tej sprawie sami podkreślają, że najbardziej zadowoleni są z faktu, że tak duża ilość szkodliwych substancji nie trafi na wrocławski rynek.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 25C-NBOMe
  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Bezpieczne mieszkanie studenckie, pewność że nikt mi nie będzie przeszkadzał, w mieszkaniu tylko dwójka zaufanych przyjaciół, którzy zajmowali się swoimi sprawami, zero szans na jakiekolwiek problemy, chęć przeżycia kolejnego psychodelicznego tripu.

Zakupiłem kilka tygodni temu kilka kartoników nasączonych 25-C NBOMe od koleżanki, najpierw spożyłem po jednym ze znajomymi, a jeden sobie zostawiłem na samotny trip, który odbyłem dwa tygodnie później i właśnie on jest tematem tego tripraportu.

  • Dekstrometorfan
  • Tripraport

Set: Pozytywny nastrój, lekka ekscytacja ale utrzymuję wewnętrzny spokój. Setting: Piątek wieczór, senne kilkutysięczne miasteczko. Miejscówka nr1: kilkuosobowa posiadówa przy browarze w zacisznym miejscu koło szkoły i bliskości lasu. Miejscówka nr2 (docelowa): Miniobóz gdzieś w polach, ok 1 km od miejsca nr1.

Prolog

  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz

Set: Z grupką bliskich znajomych pojechaliśmy do innego miasta na zaproszenie naszego kolegi - wiadomo było tyle że impreza będzie gruba więc poziom ekscytacji też był gruby, nastawieni byliśmy na klasyczną imprezę z wódką i tańczeniem (chociaż w głębi ducha coś przeczuwałem). Setting : późny sierpień, bardzo ciepło, prywatna impreza w lesie na totalnym odludziu. Kulturka i ludzie mimo że w większości mi nieznani to "sami swoi".

 

Koło godziny 21 zajechaliśmy na miejsce imprezy. Powitał nas niesamowity widok – noc, lampki choinkowe lekko rozświetlają densflor, leżaczki, stanowisko dj z poważnymi kolumnami i bardzo dużo osób (może z 70)

 

Zaczęło się dość drętwo, mam fobie społeczne i boję się grup nieznajomych mi ludzi zatem nie od razu się dobrze bawiłem – po trzech piwkach jednak się atmosfera wyluzowała, tak samo jak wyluzowały się języki, była muzyczka, było milutko.

Tu wspomnę że muzyka gra ogromną rolę w moim życiu i jestem na nią bardzo wrażliwy.

 

 

 

  • Inne

Rok temu otrzymaliśmy z dziewczyną sadzonkę Turnera diffusa jako prezent do nowego mieszkania . Wiedziałem o afrodyzjakalnym działaniu tego ziółka , ale moja kobieta jest wielką miłośniczką roślin i nie pozwalała mi nawet skubnąć listka z jej zielonego pupilka . Wreszcie kilka tygodni temu przyszedł czas , aby damianę troszeczkę przyciąć , gdyż wyrosła z niej prawie 1,5 metrowa smukła panienka , a przycinanie pomaga w rozkrzewianiu się .