Zabrał użyczony matce samochód, porzucił go po kolizji - z marihuaną i mefedronem w środku

O tym, że mieszanie różnych form działalności przestępczej nie popłaca.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Warszawa W Pigułce

Grafika

Odsłony

931

Bez wiedzy i zgody swojej matki zabrał z domu kluczyki do seata, po czym pojazd ten, stanowiący własność firmy wypożyczającej samochody postanowił użytkować. Kilka godzin później uczestniczył tym samochodem w kolizji drogowej w Kobyłce, po której porzucił auto i oddalił się z miejsca zdarzenia. Policjanci podczas czynności na miejscu zdarzenia ujawnili w samochodzie środki odurzające. Kilka dni później 22-latek został zatrzymany. W miejscu, gdzie przebywał kryminalni ujawnili kluczyk do seata oraz blisko 12 gramów marihuany i 16 gramów mefedronu. Dawid B. już usłyszał zarzuty kradzieży z włamaniem nie tylko wartego blisko 70 tys. seata Leona, lecz również rovera o wartości 3 tys. złotych i posiadania środków odurzających.

Kilka dni temu w Kobyłce przy ul. Jana Pawła II doszło do zdarzenia drogowego z udziałem seata leona i mini coopera. Kobieta kierująca mini, podejrzewana o spowodowanie kolizji, zaraz po zdarzeniu została przewieziona do szpitala, kierujący seatem oddalił się natomiast z miejsca zdarzenia. W trakcie wykonywanych na miejscu zdarzenia czynności, policjanci ujawnili w seacie dwie torebki foliowe z białym proszkiem – mefedron w ilości około 2 gramów. Po sprawdzeniu okazało się, że samochód należał do firmy zajmującej się wypożyczaniem pojazdów i został kilka dni wcześniej użyczony mieszkance Kobyłki.

Policjanci dotarli do kobiety, która wypożyczyła samochód. Ta zeznała, że faktycznie użytkowała seata i że ktoś zabrał bez jej wiedzy i zgody kluczyki z mieszkania w którym mieszka, po czym zabrał też z parkingu samochód. Wszystko wskazywało na to, że mógł tego dokonać jej syn. Ten od chwili zdarzenia drogowego ukrywał się i nie odbierał żadnych telefonów. W czynności związane z ustaleniem miejsca pobytu chłopaka włączyli się kryminalni wołomińskiej Komendy. 9 marca w godzinach wieczornych funkcjonariusze namierzyli i zatrzymali w Kobyłce 22-latka. Ten w pierwszej chwili podawał dane starszego brata, jednak już po chwili wskazał prawdziwe dane osobowe.

Policjanci udali się z Dawidem B. do miejsca jego zamieszkania. Tam podczas przeszukania ujawnili nie tylko kluczyk z seata, który uczestniczył w zdarzeniu drogowym, lecz również środki odurzające w postaci 12 gramów marihuany i 16 gramów mefedronu.

22-latek trafił do policyjnej celi zabezpieczone narkotyki do depozytu. Zebrany przez funkcjonariuszy materiał dowodowy pozwolił im na przedstawienie Dawidowi B. zarzutów nie tylko kradzieży z włamaniem wartego blisko 70 tys. złotych seata Leona, lecz również rovera 214 o wartości 3 tys. złotych z terenu Wołomina. Mężczyzna usłyszał też zarzuty posiadania środków odurzających. Zgodnie z obowiązującymi przepisami może mu grozić kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 8.8 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Przeżycie mistyczne

Pogoda: Pierwszy naprawdę słoneczny i ciepły dzień roku Miejsce: środek lasu Nastawienie: raczej dobre, niewielki stres spowodowany oczekiwaniami i podnieceniem Ludzie: z przyjacielem

Prolog

Z G. Spotykam się wieczorem nad rzeką. Odpalamy jointa aby lepiej nam się planowało jutrzejszy wyjazd.

- Las? – pyta G.

Od dłuższego czasu obiecaliśmy sobie hometa w lesie. W sumie to ja zawsze na to naciskałem bo obawiam się psychodelików w mieście. Miasto jest królestwem paranoi, hałas, smród, zamknięci, smutni ludzie – samo w sobie jest złym set and settings. Co innego las – natura, miliony bodźców, miliony kolorów.

  • Gałka muszkatołowa
  • Pierwszy raz

Pewnego dość nudnego, grudniowego popołudnia, po niedawnym zasłyszeniu pierwszych informacji o nadużywaniu gałki muszkatołowej, postanowiłem własnoręcznie poznać tę drugą stronę popularnej przyprawy.

O 16:07 zjadłem 6 świeżo zmielonych orzechów z jogurtem naturalnym i dżemem. Prawdopodobnie istnieją lepsze metody konsumpcji w tym przypadku, moja nie sprawdziła się. Nawet pół słoika dżemu malinowego nie zamaskowało intensywnie pachnącej gałki. Pomogło zapijanie colą. Ogólnie rzecz biorąc sama konsumpcja była najgorszą rzeczą w całym tym doświadczeniu.

  • 1P-LSD
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Podekscytowany dorwaniem kwasa słabo się przygotowałem, miałem tylko sok i pierdoły nieprzydatne w przeżywaniu tego doświadczenia. Otoczenie wspaniałe, cudowny las.

A więc zacznijmy od tego, że polowałem na kwasa od ponad roku i w końcu go dostałem w swoje łapska. Niestety nie oryginalny kwas, tylko LSD-P1, ale i tak byłem zadowolony. Kilka dni później udałem się do dużego, bukowego lasu. Było lato, 30 stopni w cieniu. Do plecaka zapakowałem 2 litry soku, chyba jabłkowo wiśniowego, jakieś żarcie i zeszyt do rysowania. Z domu wyruszyłem o godzinie dziesiątej, a las był zaraz obok, toteż po chwili marszu byłem już w ustronnym miejscu. Zarzuciłem kartonik na język i czekałem. Po ok.

  • LSD-25

Wszystko zaczęło się gdy weszliśmy z kumpelą na serwer dotyczący narkotyków. Było tam pełno fajnych artykułów. Kilka opisów tripów, a przede wszystkim dość spory artykuł o kwasie. Zaczęliśmy wyobrażać sobie jak to by było zarzucić sobie papierka. Słyszeliśmy o nim z opowiadań innych i z kilku sprawozdań znalezionych w necie. Faza kwasowa rysowała się w naszej wyobraźni zupełnie inaczej niż przeżycia po zwykłej, dobrej gandzi. Postanowiliśmy: trzeba będzie spróbować przy najbliższej nadarzającej się okazji. No i okazja nadeszła.