REKLAMA




Zabiła swoje dziecko karmiąc je piersią

We krwi kobiety wykryto metadon, amfetaminę i metaamfetaminę. Taki koktajl okazał się zabójczy dla dopiero rozwijającego się organizmu dziecka.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fakt

Odsłony

267

11-tygodniowy chłopczyk zmarł w kwietniu tego roku. Teraz jego matka usłyszała zarzut zabójstwa. Okazało się, że 30-latka sama spowodowała śmierć swojego synka karmiąc go piersią. We krwi kobiety wykryto metadon, amfetaminę i metaamfetaminę. Taki koktajl okazał się zabójczy dla dopiero rozwijającego się organizmu maluszka.

30-letnia Samantha Jones trafiła do więzienia w hrabstwie Bucks (stan Pensylwania, USA) po tym, jak nie udało jej się przelać 3 milionów dolarów kaucji w związku z oskarżeniem o zabójstwo. 11-miesięczny RJ zmarł po spożyciu metadonu, amfetaminy i metaamfetaminy. Narkotyki zaaplikowała mu własna matka zażywając je, a potem karmiąc dziecko piersią.

Kobieta miała tłumaczyć w czasie przesłuchania, że przeszła z karmienia piersią na mleko modyfikowane zaledwie kilka dni wcześniej. Kiedy jednak RJ obudził się o 03.00 nad ranem 2 kwietnia, była zbyt wyczerpana, by przygotować butelkę w kuchni. Zamiast tego nakarmiła go piersią. Później podała mu butelkę z mlekiem modyfikowanym, które jej mąż przygotował około 06.30. Godzinę później chłopczyk był już w bardzo złym stanie. Po kolejnej godzinie zmarł na oddziale ratunkowym.

Samantha Jones twierdzi, że jest uzależniona od środków przeciwbólowych. Dostępny wyłącznie na receptę metadon brała w już czasie ciąży i po porodzie. Kobieta ma również 2-letniego syna. Na razie sąd zakazał jej jakiegokolwiek kontaktu z nieletnimi.

Oceń treść:

Brak głosów
randomness